ZTM - Wezwanie przedegzekucyjne - ale mandat zapłacony

  • Autor wątku Autor wątku Rar0g
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
R

Rar0g

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2021
Odpowiedzi
13
Dzień dobry,

Mam następujący problem, dziś wyciągnąłem ze skrzynki pismo od ZTM pt "Wezwanie przedegzekucyjne"

"Miasto stołeczne Warszawa ZTM informuje, że wobec nieuregulowania nalezności z tytułu korzystania usług przewozowych środkami lokalnego transportu zbiorowego bez ważnego dokumentu przewozu / dokumentu poświadczającego uprawnienie do ulgowego przejazdu, został wydany nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym przez Sąd Rejonowy dla Warszawy Pragi-Północ w Warszawie - I Wydział Cywilny z dnia 2004-08-20, sygn akt I NC xxxx/04, zobowiązujący do zapłaty kwoty należności głównej oraz odsetek i kosztów sądowych"

Dalej jest informacja o kwocie zadłużenia na dzień 21.04.2023 i dane do przelewu.

Jeszcze niżej jest informacja " W wyniku dokonanych przed sądem przez ZTM czynności zmierzających do wyegzekwowania należności, przerwany został bieg przedawnienia i zobowiązania wynikające z nakazu zapłaty nie przedawniły się po upływie roku od daty przejazdu (...)"


1. Sprawa jest z 2004 roku jest to jedyne wezwanie jakie otrzymałem.
2. Jedyny mandat jaki pamiętam to mandat za brak legitymacji uprawniającej do ulgi. I mandat ten od razu opłaciłem w nieistniejącym już punkcie ZTM przy al. Solidarności w Warszawie, gotówką. Niestety z racji iż było to 20 lat temu nie posiadam żadnego dowodu zapłaty.

Co mogę zrobić?
Czytałem że ZTM ostatni upodobał sobie ściąganie długów po latach:
***

Ale ja zapłaciłem.
Czy jak nie mogę tego udowodnić? To mogę się powołać na jakieś przedawnienie?

Proszę o pomoc
Z góry dziękuje
moderacja
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Albo udowodnisz pokwitowanie lub potwierdzenie przelewu, że zapłaciłeś, albo klops. Ewentualnie możesz powołać się na przedawnienie, ale mogło ono się przerwać. Jak skierowali sprawę w 2004r. do komornika, to od zakończenia egzekucji liczyło się 10 lat. Jak w tym czasie znów była egzekucja, to znów się przerwało, itd. Jak skierują sprawę do komornika, będą musieli wykazać, że bieg terminu przedawnienia się przerywał. Będziesz mógł to zweryfikować przeglądając akta egzekucyjne.
 
Czesc,

dostalem wlasnie podobne pismo, sprawa z 2011 roku.
Tez jestem pewien, ze to placilem, ale znaleznienie dowodu wplaty po 12 latach raczej graniczy z cudem.

Jaki finał Twojej sprawy ? Zapłaciłeś ?

Pozdr.
 
Cześć,

Sprawa jeszcze trwa, różni radcy doradzają różnie.
Na chwilę obecną dziś w czytelni sądu odbieram akta pierwotnej sprawy, gdzie chcę sprawdzić, gdzie były wysyłane rzekome wezwania.

Gdyż kilka lat temu zmieniłem adres zameldowania, jeżeli te miały być wysyłane na nieaktualny adres, to sprawa powinna być prosta.

Bezpieczniejsza opcja jaką mi też proponowano to zapłacenie, aby nie ruszył komornik. I później pozwanie ZTMu o odszkodowanie wraz z odsetkami, z racji bezprawnego roszczenia.
 
Czesc,

dzieki za odp.

Mowisz ze jak wezwania szły na nieaktualny adres to wtedy sprawa powinna byc prosta.

To znaczy dlaczego wtedy prosta ? U nie identyczna sytuacja z adresem. Jestem 5 lat po przeprowadzce dlatego dopytuje.

Pzdr.
 
PanWitek napisał:
Mowisz ze jak wezwania szły na nieaktualny adres to wtedy sprawa powinna byc prosta.
.

No mam już kopie dokumentów sądowych. Okazało się, że słownie jedno wezwanie zostało wysłane nie tyle na stary adres, co nawet na stary adres z błędem w numerze.

Jutro radca mi doradzi co dalej i mamy napisać jakieś pismo. I napiszę więcej.
 
Jutro radca mi doradzi co dalej i mamy napisać jakieś pismo.
I co Ci to da? Nie potrafisz wykazać, że roszczenie spełniłeś. Nawet jak wniesiesz sprzeciw i powołasz się na błędny adres wskazany przez wierzyciela, to doprowadzisz do wznowienia postępowania (wydany nakaz utraci moc). Ale należność główna nie zniknie, wzrosną koszty sądowe. Należy sprawdzić czy roszczenie nie uległo przedawnieniu. Tylko, że na ten temat nic nie piszesz (do jakich czynności doszło i kiedy - dokładne daty). Roszczenie wcale nie musiało ulec przedawnieniu. Czepiłeś się tego błędnego adresu i myślisz, że tym ugrasz wszystko. O odszkodowaniu, to na dzień dobry zapomnij.
 
Powrót
Góra