T
Tomek_CC
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2012
- Odpowiedzi
- 5
Miałem wypadek przy pracy ( złamanie ) po którym poszedłem na L4
Z dniem 14 lipca lekarz - orzecznik ZUS przerywa mi L4 wypisując stosowny kwitek który muszę przedstawić pracodawcy.
Od 15 lipca idę na kolejne zwolnienie ( ciągłość ) jednak na inny kod choroby.
Do firmy zanoszę papiery że przerwano mi zwolnienie więc ZUS nie traktuje kolejnego L4 jako związek z wypadkiem – czyli pracodawca musi zapłacić 80% wynagrodzenia.
3 sierpnia znów wezwano mnie na komisję i lekarz kolejny przypisuje te drugie L4 do wypadku przy pracy.
Miesiąc później dostaje pieniądze od ZUS za oba zwolnienia 100%, oraz od pracodawcy za te 16 dni do końca miesiąca.
Pismo o przerwaniu L 4 mam od pierwszego lekarza, natomiast drugi kolejne L 4 podpina pod wypadek i płacił i pracodawca i ZUS.
Przypuszczalnie na PiT wszystko wyjdzie, ponieważ od każdej kwoty jest odprowadzona składka i im się to nakryje.
Czy wystosować odpowiednie pismo czy czekać na reakcję ZUS ?
Z dniem 14 lipca lekarz - orzecznik ZUS przerywa mi L4 wypisując stosowny kwitek który muszę przedstawić pracodawcy.
Od 15 lipca idę na kolejne zwolnienie ( ciągłość ) jednak na inny kod choroby.
Do firmy zanoszę papiery że przerwano mi zwolnienie więc ZUS nie traktuje kolejnego L4 jako związek z wypadkiem – czyli pracodawca musi zapłacić 80% wynagrodzenia.
3 sierpnia znów wezwano mnie na komisję i lekarz kolejny przypisuje te drugie L4 do wypadku przy pracy.
Miesiąc później dostaje pieniądze od ZUS za oba zwolnienia 100%, oraz od pracodawcy za te 16 dni do końca miesiąca.
Pismo o przerwaniu L 4 mam od pierwszego lekarza, natomiast drugi kolejne L 4 podpina pod wypadek i płacił i pracodawca i ZUS.
Przypuszczalnie na PiT wszystko wyjdzie, ponieważ od każdej kwoty jest odprowadzona składka i im się to nakryje.
Czy wystosować odpowiednie pismo czy czekać na reakcję ZUS ?