ZUS po wypadku

  • Autor wątku Autor wątku pskal
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

pskal

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2010
Odpowiedzi
11
Dzień dobry. Mam pytanie odnośnie działania ZUS i wypadku w czasie pracy.
W listopadzie ubiegłego roku uległem wypadkowi w czasie pracy. Była to praca na umowę zlecenie. Wypadek został uznany przez pracodawcę. Dokumentacja została złożona w ZUS-ie. Odmówiono mi prawa do zasiłku chorobowego twierdząc, że nie podlegałem ubezpieczeniu. Złożyłem odwołanie i zapadł korzystny dla mnie wyrok przyznający, że podlegałem ubezpieczeniom. Wyrok uprawomocnił się 01.08.2018r. Do dnia dzisiejszego jednak ZUS nie wypłacił mi zasiłku a w portalu ZUSNPI widzę, że znowu odmówili mi prawa do tego zasiłku. Były pracodawca poinformował mnie, że odmówili, bo nie uznali wypadku w czasie pracy ponieważ wcześniej miałem dolegliwości w miejscu uszkodzenia.
Być może dotrze do mnie informacja z ZUS ale jeszcze jej nie mam.
Czy ZUS może tak za każdym razem odmawiać z innej przyczyny?
Poradźcie jak to ugryźć? Nie wiem od czego zacząć.
 
Czego dokładnie dotyczył wyrok sądu? Bo podleganie ubezpieczeniom i uznanie wypadku przy pracy to są dwie różne rzeczy.
W przypadku decyzji odmownych powinieneś dostać decyzję odmowną na piśmie. Z niej poznasz dokładny powód.
Ubiegałeś się o zasiłek tylko z ubezpieczenia wypadkowego? Nie opłacałeś sobie dobrowolnego ubezpieczenia chorobowego, prawda?
 
Zbyt krótko pracowałem po przerwie, żeby podlegać temu ubezpieczeniu.
ZUS zarzucił, że nie podlegałem ubezpieczeniom społecznym i wypadkowym i odmówił wypłaty zasiłku. Sąd uznał moje odwołanie i przyznał, że jednak podlegałem tym ubezpieczeniom. Więc ZUS przeciągnął sprawę o kolejny ponad miesiąc i odmówił zasiłku twierdząc, że wypadku nie było. pomimo otrzymanej karty wypadku z zakładu pracy. Podpierają się "opinią Głównego Lekarza Orzecznika ZUS". Poczytałem trochę i w żadnej ustawie nie ma mowy o lekarzu orzeczniku ani o opinii. Rok przed wypadkiem miałem problemy z kręgosłupem, ale mi przeszło. ZUS twierdzi, że miałem już problemy z kręgosłupem i dlatego kwestionuje wypadek.
Odwołam się ponownie. Nie wiem tylko, czy jako osoba prywatna bez prawnego wykształcenia powinienem powoływać się w odwołaniu na orzeczenia SN i innych? Nie wiem też, czy ZUS dotrzymał terminy, bo nie potrafię znaleźć jak powinien postąpić po zakończeniu pierwszej sprawy w sądzie i uprawomocnieniu wyroku. Minął miesiąc i dziesięć dni od uprawomocnienia do przysłania decyzji.
Dziękuję za zainteresowanie. Byłbym wdzięczny za wskazanie czy powinienem użyć tych orzeczeń SN czy nie.
 
Powrót
Góra