zwolnienie psychoterapeuty z tajemnicy zawodowej w sprawie rozwodowej

  • Autor wątku Autor wątku Ceal
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

Ceal

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2010
Odpowiedzi
4
Witam serdecznie,

Czy są jakieś podstawy prawne zwolnienia psychoterapeuty / psychologa z obowiązku zachowania tajemnicy zawodowej w procesie rozwodowym? I w konsekwencji: przesłuchanie go charakterze świadka oraz pozyskanie dokumentacji z terapii rodzinnej.

Obowiązek zachowania tajemnicy wynika z Ustawy o ochronie zdrowia psychicznego, Ustawy o zawodzie psychologa oraz norm etycznych (Kodeks Etyki Polskiego Towarzystwa Psychologicznego).

Wiem że kpk daje możliwość zwolnienia z tajemnicy zawodowej, ale chodzi o sprawę cywilną - rodzinną, a tu się kpk chyba nie stosuje?

Pozdrawiam,
Piotr
 
Nikt nie odpowiedział?...Z tego co ostatnio rozmawiałam z prawnikiem, to wystarcza, że strony postępowania się godzą...jeśli wnioskowali o taki dowód to rozumie się samo przez się a jeśli nie, to jest to sprawa do uściślenia....

Chcę dodać, że osobiście mam takie doswiadczenia, że psycholodzy a zwłaszcza lekarze bardzo chętnie zasłaniają się tajemnicą zawodową, czym uniemozliwiają stronom skuteczne dochodzenie swoich praw przed sądem.Bywa niestety, że łatwo się z niej zwalniają szkodząc osobie, która "zalazła im za skórę".Dotyczy to zwłaszcza dokumentacji lekarskiej, którą pozwane szpitale bez pardonu, baz jakiejkolwiek zgody pacjenta i wezwania sądu dostarczają sądowi, do tego w sposób wyrywkowy, obrzydliwe nią manipulując!
 
Ostatnia edycja:
Bardzo nie lubię określenia "zasłanianie się tajemnicą zawodową". Uważam, że objęcie tajemnicą wszystkich informacji związanych z klientem zwracającym się o pomoc psychologiczną jest fundamentem pracy psychologa. Zresztą wynika to wprost z Kodeksu Etyczno-Zawodowego Psychologa oraz Kodeksu Etycznego Psychoterapeuty, a także Ustawy o zawodzie psychologa. Możliwość zwolnienia z tej tajemnicy dotyczy WYŁĄCZNIE sytuacji, gdy psycholog lub terapeuta posiada informacje dotyczące zagrożenia czyjegoś zdrowia lub życia. Jeżeli Piotr takich informacji nie posiada, nie ma żadnych podstaw do ujawnienia informacji na temat klientów. ICH ZGODA NIE MA TU NIC DO RZECZY. Tajemnica obowiązuje psychologa z racji wykonywania jego zawodu, a nie na prośbę klienta, który mógłby ją odwołać. Klient może ujawniać na temat terapii, co mu się podoba, natomiast psychologowi nie wolno tego robić. Nie zwalnia go z tego również śmierć klienta.
Uważam, że utrzymanie w tajemnicy informacji od klienta stanowi podstawę zawodu psychologa i psychoterapeuty. Ludzie nie mogą obawiać się korzystać z terapii, bo może za rok będą się rozwodzić i sądowi przyjdzie do głowy przesłuchiwanie terapeuty. Jeśli sąd potrzebuje opinii psychologicznej, od tego są biegli psycholodzy oraz RODK.
Na koniec chciałabym zaznaczyć, że - o ile wiem - ewentualne zwolnienie psychologa przez sąd z tajemnicy zawodowej powinno mieć formę doręczonego mu postanowienia. W kpk jest artykuł dający taką możliwość, natomiast w kpc nie ma, z czego wynika, że w postępowaniu cywilnym nie ma możliwości zwolnienia psychologa z tajemnicy zawodowej.
Pozdrawiam :)
 
Dla mnie to zagadnienie nie jest takie proste.Przede wszystkim nie rozumiem dlaczego psycholog miałby nie byc zwalniany z tajemnicy a lekarz- psychiatra tak.
Poza tym pewien ordynator wskazał mi na jakis paragraf w ustawie o ochronie zdrowia psychicznego ale nie zwrocił uwagi, że tam jest mowa, że nie przesłuchuje się tych osób w przypadku pacjenta, ktory jest oskarżonym a nie powodem! (jak go znajdę, dam link).
Dla mnie jest rzeczą oczywistą, ze w przypadku sprawy cywilnej, strona wnioskując jakiegoś swiadka sama zgadza się na ujawnienie tajemnicy jej dotyczacej w zakresie jakiego wymaga dana sprawa sądowa.Inaczej żadna sprawa cywilna pko pracownikom słuzby zdrowia nie mogłaby sie toczyc gdyz w tych sprawach nie ma w ogole zwolnienia z tajemnicy przez Sąd.
Poza tym psycholog przeciez na codzień współpracuje ze specjalistami innych zawodów, np. z pedagogiem i nauczycielami w szkole i nie moze utrzymywac w tajemnicy posiadanych przez siebie informacji a wrecz musi je ujawniać w takim zakresie jaki jest potrzebny dla prowadzenia danego ucznia.

I jeszcze jedno- czy to nie jest hipokryzja, ze co poniektorzy psycholodzy nie chcą zeznawac ale za to bardzo chętnie udostępniają Sądom swoją dokumentację dotyczaca danego pacjenta?! Szpitale czasem robią to nawet bez wezwania sądu traktując to jako coś z a m i a s t zeznań swojego pracownika!... Tajemnica dotyczy przeciez rowniez dokumentacji!...
 
Powrót
Góra