M
matys-magda69
Użytkownik
- Dołączył
- 03.2009
- Odpowiedzi
- 39
Nie wiedzialam ,ze kiedykolwiek spotka mnie taka sytuacja.zostalam zwolniona przez pracodawce droga wiadomosci tekstowej:???:
we wrzesniu otrzymalam prace w charakterze aasystentki stomatologa na okres probny 3 miesiace.Pracodawca otzrymal kopie mojego dyplomu z Polski,wiedzac ze nie mam rejestracji w general dental counsil ,ktore zazwyczja trwa do 4-6 miesiecy.uznalam ze jako lekarz i prowadzacy najwieksza praktyke stomatologiczna moge mu zaufac i pracowac jako asystentka.miedzyczasie staralam sie o te rejestracje,wynikly problemy gdyz nie otrzymalam z Polski niektorych waznych dokumentow i rejestracja sie przedluzala.poinformowalam pracodawce o tym.otrzymujac pismo z DGC bylam przekonana ze numer rejestracyjny jest odpowiednikiem tymczasowego nadania numeru, pracodawca byl poinformowany ze prawdopodobnie posiadam taki numer ale go fizycznie nie przedstawilam.minely 3 miesiace ,czas na nowy kontrakt,nie otrzymalam go ani tez pisma do HO.wykrecal sie ,zwlekal,ja pracowalam nadal..mialam 2 rozmowy na temat mojej pracy obiecal ze w maju wysle mnie na kurs dla asystentek.
Piatki w pierwszym kontrakcie mialam godziny pracy do 15,pozniej ustnie zostaly zmienione na 17,ale bez zadnej podkladki na pismie.Pracodawca uchylal sie od wydania mi kontraktu. 2 razy otrzymalam niemily telefon w ktorym oswiadczyl ze mam pracowac w dni gdzie kontrakt traktuje jako moje dni wolne od pracy bo on tak chce ale oczywiscie nie zaplacil mi za to jako ekstra godziny tylko normalne.Im bardzej domagalam sie swojego kontraktu tym bardziej bylam zle traktowana.wczoraj wyslal sms ze mam oddac klucze i uniform.wiec troche sie zdziwilam-zwolnil mnie.ok
wiec napisalam ze oddam jak otrzymam zalegle kontrakty oraz p-45 i p60
wiec napisal ze mam 2 godziny na oddanie tych rzeczy jesli nie -zglosi mnie na policje.
komisariat mam pod nosem wiec poszlam z tymi smsami na Policje ,bo koles mnie zaczol straszyc.klucze kazali oddac i zadzwonili do niego ze sprawe zglosilam.czuje sie wykozystana i potraktowana jak smiec,na dodatek chciano ze nie zrobic przestepce straszac mnie policja.czy mam jakies szanse aby cokolwiek zrobic w tej sprawie?dotarlam do informacji ze prawo chroni pracownika przed niesprawiedliwym zwolnieniem tylko po roku pracy.:what:
a do roku to mozna zastraszac gdozic policja i zwolnic wysylajac smsa?na dodatek zatrudnic pracownika wiedzac ze nie ma kwalifikacji?