Zwrot auta do komisu bez przyczyny w ciągu 7 dni ?

  • Autor wątku Autor wątku mateusz9333
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

mateusz9333

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2014
Odpowiedzi
5
Witam,
Kupiłem wczoraj auto(audi a4) za 18.000 w komisie jako osoba prywatna. Oglądałem auto długo, byłem na stacji diagnostycznej, sprawdziłem nr VIN na policji. Wszystko mi pasowało. Jednak jak wracałem zaświecił mi się olej. Mam tera podejrzenie że silnik będzie brał olej i chciałbym je oddać. Czy mogę to zrobić bez podania przyczyny? Podpisałem tylko fakturę VAT. Na fakturze drobnym druczkiem jest NAPISANE kilka punktów:
PRZED ZAWARCIEM UMOWY KUPNA-SPRZEDAZY ZOSTALEM POINFORMOWANY O WYLACZENIU ODPOWIEDZIALNOSCI SPRZEDAZY Z TYTULU RĘKOJMI ORAZ ZGADZAM SIE Z NIZEJ WYMIENIONYMI UZGODNIENIAMI.
1. Firma/komis (sprzedający) nie odpowiada za wady ukryte pojazdu oraz że pojazd jest używany. Nabywcy przysługuje prawo do ogledzin pojazdu przez rzeczoznawce lub auto w/w ogledzin poswiadcza iz dokonal ich osobiscie oraz sprawdzil oznaczenia nadwozia pojazdu niewnoszac zastrzezen i akceptuje stan w jakim w/w pojazd.
2. strony uzgodnily ze komis(sprzedajacy) wyklucza jakiekolwiek gwarancje czy rejkomie na zakupiony pojazd.
3.w samochodach moga sie znajdowac podzespoly z innych rocznikow niz w/w pojazd oraz stan licznika nie musi odzwierciedlac rzeczywistego przebiegu pojazdu.
4.z chwila wydania pojazdu przechodzi na kupujacego niebezpieczenstwo jego uszkodzenia lub utraty.
5.sadem wlasciwym dla rozpatrywania sporow wyniklych z niniejszym umowy jest sad wlasciwy dla siedziby sprzedawcy.
6.kupujacy akceptuje rowniez, ze wszystkie ogloszenia przez sprzedajacego w internecie lub prasie z zastrzezeniami co do wyposazenia moga zawierac pomylki i bledy literowe.
7. nie odpowiadam za uszkodzenia air bag.
8. fakture sporzadzono w dwoch jednobrzmiacych egzemplarzach. wolne od oplaty cywilno prawnej. firma jest platnikiem VAT.
9. kupujacy potwierdza zgodnosc wysokosci faktury z uiszczona kwota sprzedawcy.
10. oswiadczam ze zapoznalem sie z warunkami sprzedazy i wszystkimi punktami tej umowy widniejacymi powyzej oraz ze w pelni akceptuje, nie wnoszac w czasie obecnym ani przyszlym za wlasnorecznym podpisem.

Proszę o pomoc z góry BARDZO DZIĘKUJĘ.
 
Nie bardzo rozumiem. Nie mogę oddać i wyłącznie rękojmi nie jest skuteczne? Można to wytłumaczyć jaśniej ?
 
loco1 napisał:
Nie mogę oddać

To znaczy, że sprzedający nie musi się zgodzić na zwrot pojazdu.

loco1 napisał:
wyłącznie rękojmi nie jest skuteczne?

To znaczy, że masz prawo reklamować samochód na podstawie rękojmi za wady (art. 556 i 560kc), a sprzedawca nie może tego prawa Ci odmówić.
 
podsumowujac kto jest na wygranej pozycji ja czy komis ? gra jest warta swieczki czy nie ? nie mam czasu sie sadzic...
 
nie znam sie na prawie, jestem tylko po liceum.... zrozumiałem ze moge reklamowac to auto z rękojmi, bo komis mi tego nie moze zabronic w umowie tak? czyli co teraz jade z tym autem do komisu gdzie kupowalem i moge je oddac?
 
Nie, możesz je reklamować, co nie jest równoznaczne z oddać.
 
tak się wtrącę, bo nie mogę
7. nie odpowiadam za uszkodzenia air bag.

Dlatego nie kupuję samochodów w komisie.
A swoją drogą to czego się kolego spodziewałeś po samochodzie Audi za 18 000 zł??? Pewnie ma z 10 lat i 199 999 km przejechane w dieslu.

Wiedz o tym, że "ropniaki" (zwłaszcza vw) i także te nowej generacji mogą pić olej i to nawet litr/1000km.
Oddasz do komisu na reklamacji a oni ci tylko zresetują komputer albo co gorsza odepną kontrolkę od deski rozdzielczej i jeszcze sobie narobisz większej biedy. Bo nieświadom ukrytej usterki będziesz jeździł i np. zacierał silnik bo oleju będzie mało a ty nie będziesz tego świadom.
Jak już kupiłeś tego złoma to pojedź do dobrego mechanika i niech poda ci diagnozę dlaczego ta kontrolka się świeci, a na następny raz rozglądnij się za niemarkowym samochodem w podobnych pieniądzach. Będziesz miał większą pewność co do jakości i zużycia samochodu (no chyba, że następny ma być nowy - czego życzę w nowym roku).
 
lukasz_majewski napisał:
A swoją drogą to czego się kolego spodziewałeś po samochodzie Audi za 18 000 zł??? Pewnie ma z 10 lat i 199 999 km przejechane w dieslu.

Z punktu widzenia pytającego nie ma to znaczenia. Jeżeli komis sprzedaje pojazd jako używany, ale sprawny, to bierze na siebie odpowiedzialność, gdyż jest profesjonalistą w zestawieniu z konsumentem. Mało tego... łatwiej dochodzić roszczeń od komisu, niż od osoby prywatnej, od której kupiło by się pojazd.
 
cameleonix11 napisał:
Z punktu widzenia pytającego nie ma to znaczenia. Jeżeli komis sprzedaje pojazd jako używany, ale sprawny, to bierze na siebie odpowiedzialność,

Wujek mojej dziewczyny 2 lata temu kupił Mazdę 3 używaną z oficjalnym przebiegiem 170 000 km. Nie sprawdził auta nigdzie i dopiero po zakupie okazało się, że auto miało cofnięty licznik o bagatela 200 000 km. Reklamacja, sprawa w sądzie i... sprawa umorzona ze względu na niską szkodliwość społeczną. Na nic zdały się odwołania i zażalenia na działanie prokuratury. Ktoś kto prowadzi komis i robi podobne machloje to albo jest głupi oszust, albo oszust posiadający "wtyki" w wymiarze sprawiedliwości. Bo nie chce mi się wierzyć, że żyjemy aż w takim bezprawiu. To jedno. Nie komentuję art. i prawa czy kupujący ma prawo oddać/zareklamować auto, bo się na tym nie znam. Miałem jedynie styczność kilkakrotnie z zakupem używanych samochodów. Dla mnie komis jest mało wiarygodnym sprzedającym i przytoczony przeze mnie fragment odnośnie poduszki powietrznej jest dowodem na to, że należy wyjść z założenia, iż w komisie sprzedaje "pan Mirek", który "wszystko załatwi" i "odpicuje". Dlatego też, nawet jeśli kupujący ma do tego prawo, nie oddałbym auta do komisu na naprawę gwarancyjną, ponieważ mogą zrobić z tym autem wszystko tylko go nie naprawić.
 
lukasz_majewski napisał:
Reklamacja, sprawa w sądzie i... sprawa umorzona ze względu na niską szkodliwość społeczną

Jesteś w dziale prawa cywilnego, a nie karnego, ale to szczegół... Z punktu widzenia prawa cywilnego ma to znaczenie i to ogromne, gdyż towar nie posiada cech, o których zapewniał sprzedawca.

lukasz_majewski napisał:
Nie komentuję art. i prawa czy kupujący ma prawo oddać/zareklamować auto, bo się na tym nie znam.

To po co udzielasz się w dziale prawa cywilnego??

Odnośnie kupowania w komisach... Masz rację - w wielu przypadkach stan samochodu z ogłoszenia niewiele się ma do rzeczywistości, co nie znaczy, że w sądzie cywilnym kupujący nie ma szans. Byłem świadkiem wielu spraw, w których Sąd unieważniał umowę k-s i nakazywał zwrot świadczeń.
 
cameleonix11 napisał:
To po co udzielasz się w dziale prawa cywilnego??

Jako laik z prawa cywilnego, niepotrzebnie się udzielam. Ale jako praktyk handlowy, wiedzący dobrze co może zrobić taki komis z taką "reklamacją" przestrzegam właściciela nowego auta przed kolejną pochopną decyzją naprawy "gwarancyjnej" w komisie.
 
Dziękuję Wam wszystkim za dyskusję. Auto postanowiłem naprawić sam już zarejestrowane. Nawarzyłem sobie piwa więc je sobie wypije. Pozdrawiam.
 
Powrót
Góra