Zwrot auta po zakupie

  • Autor wątku Autor wątku Kastor900
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

Kastor900

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2023
Odpowiedzi
11
Witam. Zakupiłem dzisiaj auto. Stan techniczny nie odpowiadał temu co mówił sprzedający. Wiele wad technicznych ukrył przede mną. Nie jestem mechanikiem i nie znam się tak dobrze żeby zobaczyć jaki jest w środku. Na zewnątrz go oglądałem i wiedziałem co jest w nim do roboty ale o innych rzeczach nie zostałem poinformowany. Dodatkowo po 20 km zapaliła mi się kontrolka od silnika gdzie sprzedający zapewniał, że jest sprawny technicznie: Wsiadać i jechać! Pisałem do niego odrazu jak zaistniała ta sytuacja i chciałem po prostu oddać auto i odebrać swoje pieniądze. Sprzedający nie chce się zgodzić bo twierdzi, że "widziały galy co brały". Co mogę zrobić w tej sytuacji? Zgłosić sprawę na policję?
 
Jakie to wady zostały ukryte? To nie jest sprawa dla policji.
 
Kontrolki na desce rozdzielczej miały zgasnąć po jakimś czasie i nie zgasły. Dodatkowo po 30 km zapaliła się kontrolka od silnika. Ręczny według niego miał być tylko podciągnięty a okazało się, że trzeba go wymienić.
 
Dawkujesz informacje jak w najlepszym thrillerze. Jakie kontrolki się świecą? Może takie z samymi drobiazgami. Kontrolka silnika? Może oznaczać duży problem a może też drobną pierdołkę. Sprawdziłeś to u mechanika? Hamulec sobie odpuść. Normalne zużycie eksploatacyjne samochodu.
 
Najbardziej zatajona informacja to z ręcznym. Powiedział, że wystarczy podkręcić a okazało się, że jest cały do roboty. Cos da się z tym zrobic? Sprzedający nie chce go z powrotem.
 
Cena auta? Przebieg? Rocznik? Hamulec ręczny to zużycie eksploatacyjne, poza tym wiedziałeś że jest słaby, to może oznaczać wszystko a to że sprzedający powiedział że pewnie tylko wyregulować to bez znaczenia. Możesz złożyć reklamacje z tyt rękojmi, a sprzedający ja rozpatrzyć. Potem ewentualnie spór cywilny. Kwestia czy gra warta świeczki
 
Wyeksploatowany hamulec ręczny w używanym samochodzie (zakładam że cena nie za wysoka w przeciwieństwie do przebiegu) jest czymś normalnym. W takim aucie od razu trzeba założyć że zawsze coś trzeba wymienić. Nie widzę szans na ugranie czegoś związanego z tym hamulcem. Chyba że dostałeś od sprzedawcy dokumenty i faktury które jasno mówiły że tylne hamulce były naprawiane i są jak nowe. A w rzeczywistości okazały się że nie były od nowości wymienane. Wtedy to jest wada ukryta i możesz to reklamować.
Auto za 3 tys? To się tylko cieszyć że silnik odpala. Tam to chyba wszystko jest zużyte i wyeksploatowane. Kupiłeś auto w cenie roweru. Czego ty wymagasz? Żeby był jak nówka z tym salonu?
Widzę że teraz aż strach taki sprzedawać bo kupujący mają nie wiadomo jakie wymagania.
 
Ostatnia edycja:
W fakturze nie ma nic, że były nowe tylko mówił, że wystarczy drobna poprawka a nie odrazu naprawa.
 
Oficjalny tok postępowania w twoim przypadku. Zgłaszasz reklamację na piśmie do sprzedającego. On albo się z nią zgadza (wg mnie musiałby być bardzo ugodowy lub naiwny) albo ją odrzuca. Wtedy tobie pozostaje sąd. A co rostrzygnie sąd ? Wg mnie też zgodzi się że sprzedającym.
 
Kastor900 napisał:
Auto kupiłem za 3 tys.
Jak kupisz za 30 tys. i będą podobne problemy to wtedy może można się zastanawiać.
A tak to napraw, albo oddaj na szrot. Wiem, brutalne, ale prawdziwe. Za mikser dałem parę lat temu 3,5 tys...
 
Nie pomoże nic, że wystawił fakturę sprzedaży?
 
Tylko tyle, ze chroni cię nieco bardziej prawo konsumenta, ale sprawa jak powiedzieli poprzednicy jest raczej beznadziejna. Możesz złożyć reklamacje z tytułu rekojmi i liczyć na to, ze ci sprzedający nie odpowie w ciągu 14 dni albo coś
 
Jak nie odpowie w określonym w przepisach konsumenckich czasie to oznacza, że reklamację uznał i domagasz się zwrotu zapłaty. Musiałby być głupi żeby do tego doprowadzić, ale się zdarza.
Czy jest to profesjonalny sprzedawca samochodów, czy faktura z działalności innego typu ?
 
Powrót
Góra