Zwrot benefitów!

  • Autor wątku Autor wątku stacha1978
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

stacha1978

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2010
Odpowiedzi
1
Mam duży problem. Postaram się opisać krótko i w miarę przejrzycie. Od 2008 roku pobierałam working tax credit i child tax credit,który miałam przyznany do maja 2009 roku,póżniej znów wznowiony do maja 2010 roku. Pobierałam go jako samotna matka. Rok temu urodziłam dziecko,jednakże z ojcem dziecka nie byłam i nie mieszkałam. We wrześniu ubiegłego roku tzn 2009,podjeliśmy decyzje żę wspolnie bedziemy wychowywać dziecko. Zaczeliśmy starać sie o cancil house,dostaliśmy go dość szybko,bo po dwóch tygodniach. Jednakże stan tego domu nie pozwalał nam na zamieszkanie w nim,dopiero 5 stycznia tego roku zamieszkaliśmy w nim całą rodziną. Jednak adres zmienilam juz w pazdzierniku,pomimo tego ze w nim nie mieszkałam. Ja dalej z dziecmi mieszkałam w tym samym miejscu co od poczatku,moj partner u swej matki,gdzie przebywal od trzech lat. W lutym zadzwoniłam zeby poinformować ich o zmianie mojego statusu,z singla na zwiazek partnerski,kobieta poinformowala mnie ze podjela decyzje o wstrzymaniu wszystkich zasilkow,poniewaz od kwietnia 2009 roku mieszkam razem z partnerem. Na co ja stanowczo ze nie,no co ona ze mam zlozyc apelacje. Więc złozyłam,przedstawiłam dowody jakie posiadałam ze ja mieszkałam osobno,i moj partner tez,jednakze przy przeprowadzce niektore dokumenty zginely,ale przedstawiłam dowod od lanroda,ze mieszkalam do 5 stycznia tego roku sama z dziecmi,partnera dowody jakie posiadal,czyli rachunki na adres matki.Dziś zadzwoniłam do nich,nie dostawałam od nich żadnej odpowiedzi,po czym pani poinformowała mnie ze apelacja została odrzucona i musze spłacic ponad 9000 tys funtów. Rece mi opadły,odłożyłam sluchawke,zdarzyłam tylko poprośic o kolejny wniosek apelacyjny,ona na to ze mi wysle,ale prosi mnie o przedstawieni innych dowodow niz te ktore im wysłałam. Nie posiadam innych,tylko te co im wysłałam. Nie zwróce pieniedzy z dwóch przyczyn,po pierwsze nie slusznie każą mi je oddać a po drugie,dgyby taka sytuacja zaistniała to nie mam z czego,nie pracuje,wychowuje 9 miesieczną córke,wcześnie urodzoną bo w 25 tyg ciązy,więc nie ma mowy abym poszła do pracy,gdyż ma problemy zdrowotne,a po trzecie,nie ma z czego,gdyż nie posiadam żadnych benefitów ani innych dochodów. Co ja mam zrobić,gdzie mam się odwołać,jak mam udowodnić ze nie maja racji??? a jeżeli z braku dowodów nie uda mi sie tego zrobić to co mam począc dalej??? skad wziąść na spłate??? i co mi za to bedzie grozic,jezeli tego nie zrobie???
 
Powrót
Góra