Zwrot dowodu rzeczowego po wyroku

  • Autor wątku Autor wątku darkadiusz2
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

darkadiusz2

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2013
Odpowiedzi
5
Witam,
Dostałem wyrok, który uprawomocnił się w połowie listopada 2012 roku. Sąd orzekł o zwrocie dowodu rzeczowego w postaci laptopa, po wcześniejszym usunięciu programu, za który był właśnie ten wyrok. O ile mi wiadomo, laptop już trafił do sądu, do sekcji wykonywania orzeczeń. Ile czasu ma sąd na zwrócenie mi mojej własności? Co jakiś czas dzwonię, a oni twierdzą, że "czekają, aż informatyk usunie ten program". Chodzi o sam folder z programem, który nawet nie był zainstalowany - 3 minuty pracy dla nawet nie bardzo rozgarniętego informatyka. Powinienem pisać jakieś ponaglenie? Bardzo proszę o pomoc, bo już ponad 2 lata trzymają mi komputer i końca nie widać.
 
Nikt tutaj nie ma wiedzy w tej kwestii??
 
Dzięki za wszystkie odpowiedzi. Były bardzo rzeczowe i pomocne.
 
Ciesz sie ,że jesteś już na etapie o zwrocie dowodu rzeczowego,bo my wysłalismy juz trzy prośby do sądu i nadal nic.Czekamy prawie rok.Mysle ,ze dzwonienie do sądu nic nie da ale papier ma swoją moc mimo długiego czasem czekania.Cierpliwości..
 
Cierpliwość, to ja mam, ale gorzej z nerwami. Ciekawe w jakim stanie do mnie wróci, bo jak go zabielali 2 lata temu, był nowy (niecały miesiąc miał). To, że bateria będzie do wymiany, to już się spodziewam. Ciekawe, czy mi za nią zwrócą.

Co jeżeli stwierdzę, że jest w gorszym stanie, niż w dniu zabrania, to co mam zrobić? Jak go zabiorę, to potem powiedzą, że sam go zajechałem. Jak go zostawię i założę jakąś sprawę o zniszczenie, to pewnie następne kilka lat będę bez kompa. Polska...
 
Przedstawie ci moja sprawe. Zostalem zatrzymany z poszukiwanym telefonem. Podczas gdy ja bylem na dolku, policja przyjechala do mnie do domu zrobic przeszukanie. Zabrali mi z domu piłe łańcuchową o wartości 3000zł. Była nowa, Miała około miesiąca. Silnik na dotarciu itd. Parę dni wcześniej było włamanie do sklepu z piłami, kosiarkami. Idąc do szkoły zawsze przechodzę obok tego sklepu. Zastanowiły mnie 3 radiowozy zaparkowane na podwórku sklepu i domyśliłem się o co chodzi. Moja piła nie była kupowana w tym sklepie, kupowałem ja z ojcem w kutnie, ale taki sam model zapewne był. Bo to firmowy salon. Miałem do niej paragon, instrukcję, pudełko, smarowniczkę, klucze i śrubokręt,i wszystko co ma nowa piła. Ale nie interesowało to policjantów, i zabrali mi ją na komende celem sprawdzenia!! Sprawdzali ją dokładnie 3 lata i miesiąc. Nie mogłem się doprosić zwrotu. W końcu uało się. Z postawowieniem o wydaniu dowodów rzeczowych udałem się po odbiór. Pudełka firmowego oczywiście już nie posiadała (podobno się rozwaliło bo benzyna ciekła i olej) W nowej pile to normalne przecież. Ja patrze a tu jakiś złom, i mówie mu ze to nie moja piła. Moja była nowa, a ta jest poobcierana, prowadnica obtarta jakby ktoś pociął ładnych paredziesiąt metrów drzewa. Pokazał mi papiery. Numer nabity na tabliczce znamionowej się zgadzał. Mówie że nie odbieram jej, i będę się skarżył. A on na to : ""Przecież krasnoludki tu nie przychodzą żeby podbierać dowody rzeczowe!!! To dobrze że pan nie odbiera..W takim razie piła zasili skarb państwa"". Byłem zdesperowany, podpisałem, odebrałem :-( Nie chciało mi się już włóczyć po sądach, a i tak nie wiem czy bym coś zdziałał. Nie było żadnych dowodów w jakim stanie była, gdy zabierali mi ją z mieszkania. Jedynie moja Mama, jako naoczny świadek, ale ona jest bardzo nerwowa i leczy się na serce. Nie chciał bym narazać ją na jakieś przesłuchania, sprawy sądowe, i tym podobne rzeczy. Krótko mówiąc : Bez wiedzy nikogo, krasnoludki z magazynku zabierały piłe, zapewne kilkakrotnie, zeby naciąć drzewa na opał, co by im Królewna Śnieżka nie zmarzła. Aaa i co najlepsze, zapewne z oszczędności, do zbiorniczka z olejem który smaruje łańcuch, wlany był ZUŻYTY OLEJ SILNIKOWY-CZARNY JAK SMOŁA. Gdy do wylałem na gaze, i odcisnąłem, zostały paprochy i metalowe opiłki. Musiałem wszystko czyścić, przepłukiwać, wymienić wszytkie filterki, swiece (za bogata mieszanka paliwowo olejowa) Piła służy mi po dziś dzień. Na szczęscie to dobra marka, silnikowi nic się nie stało mimo tego że zapewne olej do mieszanki 2t, był nie do mieszanki a jakiś zwykły silnikowy i stąd świeca była cała zamulona i nie nadawała sie nawet do czyszczenia . Pozdrawiam krasnoludków
 
Ostatnia edycja:
Twoja historia nie napawa mnie optymizmem. Mój laptop, można powiedzieć, że też jeszcze w momencie zabrania go przez policję był "na dotarciu". Nowiutki, pachnący i bez żadnej ryski. Jeżeli u mnie będzie taka sytuacja jak u Ciebie, to nie odpuszczę. Laptop był warty ponad 5000zł dwa lata temu. Pomijam fakt, że teraz jego wartość spadła przynajmniej o połowę, ale to nieważne, bo nie chcę go sprzedawać. Kilka dni temu poszedłem do sądu i zacząłem naciskać na zwrot. Zrobiło się małe zamieszanie, w wyniku którego pani powiedziała, że laptop będzie do zwrotu za kilka dni. Po odbiór udam się aparatem fotograficznym. Jeżeli sprzęt będzie zniszczony, zrobię zdjęcia i napiszę protokół. Oczywiście laptopa nie zostawię, bo już nigdy bym go pewnie nie zobaczył. Miejmy nadzieję, że jeżeli już jakiś bachor pani sędziny lub pani prokurator się nim bawił, to przynajmniej nie będzie tego widać.
 
Życze ci tego bardzo, żebyś odebrał go w takim stanie, w jakim go zabrali. Napisz potem na forum co i jak. Swoją drogą przypomniał mi się film polski "młode wilki 1/2" kiedy to chłopaki przyjeżdzają pod parking policyjny, a po otwarciu bramy-do wyboru do koloru, chłopaki wybierają sobie fury potrzebne im do roboty, Biedrona bierze motocykl.. Potem policjant mówi : tylko żeby wróciły umyte i odkurzone :D Filmy polskie są bardzo realistyczne
 
darkadiusz2 napisał:
Witam,
Dostałem wyrok, który uprawomocnił się w połowie listopada 2012 roku. Sąd orzekł o zwrocie dowodu rzeczowego w postaci laptopa, po wcześniejszym usunięciu programu, za który był właśnie ten wyrok.
To masz szczęście, bo mi sędzia już raz orzekł przepadek całego komputera, za nielegalny program i razem z komputerem straciłem wszystkie swoje zdjęcia rodzinne, a oprócz tego była kara 6 miesięcy więzienia.
 
Witam Koleżanki i Kolegów. Mam problem z odzyskaniem dowodów rzeczowych zatrzymanych przez policję. Sprawa toczyła się kilka lat. W finalnym wyroku sądowym, sąd nakazał zwrot zajętych dowodów.
10 stycznia 2022 złożyłem w sądzie WNIOSEK O WYDANIE ZAJĘTYCH DOWODÓW RZECZOWYCH wraz z wymienieniem pozycji tych dowodów zawartych w wyroku. Do dnia dzisiejszego nie otrzymałem żadnej odpowiedzi. Co sugerujecie zrobić? Do kogo pisać ? Do sądu który prowadził sprawę czy może do sekcji wykonywania orzeczeń ?
 
Czy masz wskazane w treści wyroku, gdzie zdeponowane są dowody?
Bardzo rzadko dowody są rzeczywiście przekazywane do sądu rozpoznającego sprawę, raczej leżą w biurze dowodów (sądu, Prokuratury, a nawet Policji). Sam sędzia raczej nie ma tych dowodów w aktach. W pierwszej kolejności, jako że było już postanowienie w zakresie zwrotu, możesz spróbować zwrócić się do miejsca, gdzie te dowody są składowane, a jak go nie znasz - do sekcji wykonywania orzeczeń.
 
Powrót
Góra