Zwrot kosztów poniesionych podczas pierwszej pomocy, na podstawie UoPRM

  • Autor wątku Autor wątku lime0076
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

lime0076

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2013
Odpowiedzi
2
Dzień dobry,
kilka dni temu najechałem na wypadek komunikacyjny (w woj. śląskim) z udziałem roweru i samochodu, rowerzystka miała zakrwarioną twarz, miała obrażenia głowy i kolana. Zatrzymałem się, udzieliłem pierwszej pomocy i poczekałem do przyjazdu policji i ZRM. Policjant powiedział, że skoro nie jestem świadkiem i nic nie widziałem, to nie jestem im potrzebny i mogę jechać.
W zasadzie to mógłbym o sprawie zapomnieć, ale po pewnym czasie od tego zdarzenia, rozmawiałem z ratownikiem medycznym z Warszawy, który powiedział mi, żebym wnioskował o zwrot kosztów opatrunków, bo przysługuje mi takie prawo, a on sam z tego kiedyś skorzystał (zużył swoją prywatną jakąś sondę donosową do podawania leku, czy coś takiego - nie znam się :) koszt: ponad 20 zł), napisał wniosek do Wojewody Mazowieckiego i nie było żadnego problemu, po prostu po kilku dniach dostał przelew.
Na podstawie sugestii wspomnianego ratownika (zawsze warto spróbować ;) ), wysłałem przez ePUAP wniosek do Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego, opisałem całą sytuację, miejsce zdarzenia, dzień, godzinę, podstawę prawną, dołączyłem nagranie z wideorejestratora samochodowego, wypisałem zużyte opatrunki i ich ceny (wg najtańszych ofert ze sklepu internetowego) - wnioskowałem o zawrotną kwotę 15 zł :D
Po kilku dniach otrzymałem odpowiedź o następującej treści:
Odpowiadając na Pana wniosek złożony w trybie art. 6 ustawy z dnia 8 września 2006 r. o Państwowym Ratownictwie Medycznym (t.j. Dz. U. z 2021 r. poz. 2053 ze zm.) o zwrot kosztów opatrunków użytych podczas udzielania przez Pana pierwszej pomocy osobie poszkodowanej w wypadku komunikacyjnym informuję, iż Wojewoda Śląski reprezentujący Skarb Państwa nie może go zrealizować.
Ustawa o Państwowym Ratownictwie Medycznym w art. 6 reguluje odpowiedzialność odszkodowawczą w sytuacji szkody doznanej przez osobę, która udzielała pierwszej pomocy. W art. 6 ust. 3 cytowanej ustawy wprowadzone zostały dwie przesłanki faktyczne oraz prawne, przy zaistnieniu których Skarb Państwa nie będzie zobowiązany do naprawienia szkody. Przesłankami tymi są następujące okoliczności:
  • szkoda nastąpiła wyłącznie z winy osoby, która udzielała pomocy,
  • szkoda nastąpiła wyłącznie z winy osoby trzeciej, za którą Skarb Państwa nie ponosi odpowiedzialności.
I tak jeżeli co do pierwszego zapisu nie ma wątpliwości, iż szkoda nie powstała z Pana winy, tym niemniej ustawowy i moralny obowiązek udzielania pierwszej pomocy osobom znajdującym się w stanie nagłego zagrożenia życia i zdrowia, ciąży na każdym świadku zdarzenia, w miarę posiadanych możliwości i umiejętności.
W przypadku przesłanki drugiej, która również wyłącza odpowiedzialność Skarbu Państwa, ograniczając ją wyłącznie do przypadków szkody na mieniu powstałej w następstwie udzielania pierwszej pomocy przez państwowe/samorządowe jednostki organizacyjne nieposiadające osobowości prawnej działające w ramach swoich zadań, ale w imieniu i na rzecz Skarbu Państwa. Natomiast za wszystkie inne osoby trzecie Skarb Państwa nie ponosi odpowiedzialności.
Obowiązek wykazania braku wystąpienia którejkolwiek z przesłanek zamieszczonych w art. 6 spoczywa na osobie występującej z roszczeniem o naprawienie szkody.
Mając na uwadze powyższe Pana wniosek nie może zostać rozpatrzony pozytywnie, gdyż nie pozwalają na to opisane powyżej przeszkody prawne.
Niemniej jednak bardzo dziękuję Panu za wykazanie się obywatelską, ofiarną i godną naśladowania postawą, dla której zdrowie i życie drugiej osoby stanowi najwyższą wartość. Pana bohaterstwo i wrażliwość społeczna zasługują na szczególne uznanie i docenienie.
Teraz proszę Was o pomoc i wyjaśnienie, bo kompletnie nie rozumiem powodu odrzucenia wniosku, opisanego w tym piśmie. Czy są przesłanki do odrzucenia wniosku i jak w takim razie musi wyglądać sytuacja, żeby spełnić warunki Art. 6. Ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym i żeby to prawo w ogóle działało? Zawsze mi się wydawało, że sprawa jest prosta - ratuję czyjeś zdrowie lub życie -> poniosłem straty podczas tego procesu -> należy mi się pokrycie szkód.
 
Powrót
Góra