M
malina0406
Użytkownik
- Dołączył
- 08.2006
- Odpowiedzi
- 47
Witam,
rok temu sprzedawalem na allegro uzywana turbosprężarke do auta z silnikiem diesel'a. Osoba ktory wygrala aukcje stwierdzila po zamontowaniu turbosprezarki iz ni ejest ona w pelni sprawna. Po telefoniczncyh rozmowach z kupujacym nie doszlismy do porozumienia. Turbosprezarka byla uzywana w moim aucie prywatnym wiec bylem w 100% pewny iz jest w pelni sprawna. Kupujacy stwierdzil iz turbo chodzi i dziala ale nie jest sprawna gdyz walek jest zatarty co jest bzdura. Sprawa poszla na policje. Policjancji po przesluchaniu mnie i kupujacego stwierdzili iz kupujacy chce mnie ewidentnie naciagnac!! Tak wynikało z analizy przesluchan kupujacego. W sprawie było cicho przez prawie rok aż do teraz gdzie otrzymalem list od allegro iż w ramach ochrony kupujacego allegro zwrocilo mu 50% kwoty czyli 450zl za wadliwy towar. Ja mam teraz na konto allegro wplacic 450zł.
Pytanie jakim prawem???? Nie ma zadnego wyroku ja jestem w swietle prawa niewinny.
W dodatku jestem bez towaru, bo nic nie zostało mi zwrócone, kupujacy pewnie juz rok uzywa towaru (turbosprężarki) a dodatkowo allegro zwrocilo mu połowę kwoty = świetny interes! Tylko ze ja zostałem bez towaru i pieniędzy (jesli bede musial zwrocic kwote allegro)
Towar był sprzedawany z konta osoby indywidualnej.
Proszę o rady w tej sprawie..
Dziękuję.
rok temu sprzedawalem na allegro uzywana turbosprężarke do auta z silnikiem diesel'a. Osoba ktory wygrala aukcje stwierdzila po zamontowaniu turbosprezarki iz ni ejest ona w pelni sprawna. Po telefoniczncyh rozmowach z kupujacym nie doszlismy do porozumienia. Turbosprezarka byla uzywana w moim aucie prywatnym wiec bylem w 100% pewny iz jest w pelni sprawna. Kupujacy stwierdzil iz turbo chodzi i dziala ale nie jest sprawna gdyz walek jest zatarty co jest bzdura. Sprawa poszla na policje. Policjancji po przesluchaniu mnie i kupujacego stwierdzili iz kupujacy chce mnie ewidentnie naciagnac!! Tak wynikało z analizy przesluchan kupujacego. W sprawie było cicho przez prawie rok aż do teraz gdzie otrzymalem list od allegro iż w ramach ochrony kupujacego allegro zwrocilo mu 50% kwoty czyli 450zl za wadliwy towar. Ja mam teraz na konto allegro wplacic 450zł.
Pytanie jakim prawem???? Nie ma zadnego wyroku ja jestem w swietle prawa niewinny.
W dodatku jestem bez towaru, bo nic nie zostało mi zwrócone, kupujacy pewnie juz rok uzywa towaru (turbosprężarki) a dodatkowo allegro zwrocilo mu połowę kwoty = świetny interes! Tylko ze ja zostałem bez towaru i pieniędzy (jesli bede musial zwrocic kwote allegro)
Towar był sprzedawany z konta osoby indywidualnej.
Proszę o rady w tej sprawie..
Dziękuję.