D
Delco
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.2010
- Odpowiedzi
- 1
Witam. Jest to mój pierwszy post 
Przechodzę do sprawy. Otóż na allegro wystawiłem ramę rowerową na sprzedaż (Licytacja)
i pod koniec aukcji rama została wylicytowana za 122.50zł. Wygrała kobieta. Ok Dzwonię do niej z informacjami o wysyłce i mówię, że za rame zapłaci 120zł.
Na poczcie (oczywiście mowa o paczce pobraniowej priorytetowej) wypisałem druczek ale nie dopisałem dodatkowej kwoty za wysyłke czyli 30zł ponieważ pierwszy raz wysyłałem tą formą. Poprostu nie wiedziałem Koszta pokrywał kupujący. zamiast 150zł wpisałem 120zł. Paczka poszła. Z tym problemem pisze do tej pani że z mojej strony wynikł błąd ponieważ do ceny przedmiotu nie dopisałem ceny wysyłki i piszę by te pieniądze przelała na konto. Dane wszystkie podałem. W odpowiedzi było napisane, że zapłaci po 15kwietnia. Paczke wysłałem 1 kwietnia a doszła 9kwietnia. I tu sie dopiero zaczął problem. Napisałem do pani czy rama doszła, napisała że tak i 30zl prześle po 15.
23kwietnia Listonosz przywiózł karteczke, że na poczcie jest paczka. Była to rama. Kupująca jej nie odebrała, później napisała ze ma metlik bo wylicytowała za 122.50zl, ja jej pisze o jakiś 30zł oraz 20zł za wykup czy odeslanie paczki przez poczte(brak odbioru). Chcąc jakoś to odwrócić piszę jej za co te 30zl i, że za rame placi 120zł a jeśli nie jest zainteresowana to ma mi zwrócić te 50 zł i rownież jej napisałem dane do przelewu.
W zamian dostałem negatywny komentarz "wprowadza w błąd"
Próbuję się dodzwonić pisze maile ale zero kontaktu
I tu pytanie:
-Chciałbym odzyskać te 50zl choć mogę ich już nie zobaczyć i nie wiem co dalej zrobić. Gdzie się z tym zwrócić?
Jeśli coś nie zrozumiałe to pisać>.
Z góry dziękuję za pomoc ;]
Przechodzę do sprawy. Otóż na allegro wystawiłem ramę rowerową na sprzedaż (Licytacja)
i pod koniec aukcji rama została wylicytowana za 122.50zł. Wygrała kobieta. Ok Dzwonię do niej z informacjami o wysyłce i mówię, że za rame zapłaci 120zł.
Na poczcie (oczywiście mowa o paczce pobraniowej priorytetowej) wypisałem druczek ale nie dopisałem dodatkowej kwoty za wysyłke czyli 30zł ponieważ pierwszy raz wysyłałem tą formą. Poprostu nie wiedziałem Koszta pokrywał kupujący. zamiast 150zł wpisałem 120zł. Paczka poszła. Z tym problemem pisze do tej pani że z mojej strony wynikł błąd ponieważ do ceny przedmiotu nie dopisałem ceny wysyłki i piszę by te pieniądze przelała na konto. Dane wszystkie podałem. W odpowiedzi było napisane, że zapłaci po 15kwietnia. Paczke wysłałem 1 kwietnia a doszła 9kwietnia. I tu sie dopiero zaczął problem. Napisałem do pani czy rama doszła, napisała że tak i 30zl prześle po 15.
23kwietnia Listonosz przywiózł karteczke, że na poczcie jest paczka. Była to rama. Kupująca jej nie odebrała, później napisała ze ma metlik bo wylicytowała za 122.50zl, ja jej pisze o jakiś 30zł oraz 20zł za wykup czy odeslanie paczki przez poczte(brak odbioru). Chcąc jakoś to odwrócić piszę jej za co te 30zl i, że za rame placi 120zł a jeśli nie jest zainteresowana to ma mi zwrócić te 50 zł i rownież jej napisałem dane do przelewu.
W zamian dostałem negatywny komentarz "wprowadza w błąd"
Próbuję się dodzwonić pisze maile ale zero kontaktu
I tu pytanie:
-Chciałbym odzyskać te 50zl choć mogę ich już nie zobaczyć i nie wiem co dalej zrobić. Gdzie się z tym zwrócić?
Jeśli coś nie zrozumiałe to pisać>.
Z góry dziękuję za pomoc ;]