Z
Zeiss
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2010
- Odpowiedzi
- 4
Witam. Mam takie pytanie, bo nie mogę znaleźć jednoznacznej odpowiedzi.
Kupiłem dotyk do telefonu który jak się okazało, był niesprawny. Sprawa była pilna, więc kupiłem lokalnie inny, a ten postanowiłem zwrócić. Oczywiście, czułem że będzie problem z wysyłką. Sprzedający zwrócił pieniądze za dotyk, ale nie zwrócił kosztów wysyłki ani do mnie, ani kiedy odsyłałem do niego (w sumie 20zł).
Znalazłem coś takiego:
art. 8 ust. 2
Nieodpłatność naprawy i wymiany w rozumieniu ust. 1 oznacza, że sprzedawca ma również obowiązek zwrotu kosztów poniesionych przez kupującego, w szczególności kosztów demontażu, dostarczenia, robocizny, materiałów oraz ponownego zamontowania i uruchomienia.
No właśnie, mowa tutaj o naprawie i wymianie, a ja to zwróciłem bo już tego nie potrzebowałem. Czyli podchodzi to pod odstąpienie od umowy, z tym że nie odstąpiłbym gdyby część była sprawna.
Czy jest jakaś ustawa mówiąca jasno że musi on mi oddać także za przesyłki w dwie strony? Strasznie mnie takie sytuacje irytują bo wysyłają szajs i potem ja muszę płacić za wysyłkę ich bubli. Nie jest to duża kwota, ale chodzi o sam fakt, a nie lubię być przekręcany na pieniądze.
Dzięki z góry za odpowiedź
Kupiłem dotyk do telefonu który jak się okazało, był niesprawny. Sprawa była pilna, więc kupiłem lokalnie inny, a ten postanowiłem zwrócić. Oczywiście, czułem że będzie problem z wysyłką. Sprzedający zwrócił pieniądze za dotyk, ale nie zwrócił kosztów wysyłki ani do mnie, ani kiedy odsyłałem do niego (w sumie 20zł).
Znalazłem coś takiego:
art. 8 ust. 2
Nieodpłatność naprawy i wymiany w rozumieniu ust. 1 oznacza, że sprzedawca ma również obowiązek zwrotu kosztów poniesionych przez kupującego, w szczególności kosztów demontażu, dostarczenia, robocizny, materiałów oraz ponownego zamontowania i uruchomienia.
No właśnie, mowa tutaj o naprawie i wymianie, a ja to zwróciłem bo już tego nie potrzebowałem. Czyli podchodzi to pod odstąpienie od umowy, z tym że nie odstąpiłbym gdyby część była sprawna.
Czy jest jakaś ustawa mówiąca jasno że musi on mi oddać także za przesyłki w dwie strony? Strasznie mnie takie sytuacje irytują bo wysyłają szajs i potem ja muszę płacić za wysyłkę ich bubli. Nie jest to duża kwota, ale chodzi o sam fakt, a nie lubię być przekręcany na pieniądze.
Dzięki z góry za odpowiedź