C
caloira
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2014
- Odpowiedzi
- 1
Witam wszystkich.
W ciągu ostatnich miesięcy byłam na studiach za granicą. Po powrocie w lipcu zastanawiałam się, dlaczego jeszcze nie mam zwrotu podatku (wysłany elektronicznie 4 kwietnia). Najpierw skorzystałam ze strony ZWROTY Z ZEZNAŃ ROCZNYCH, gdzie status mojej sprawy widniał jako "zakończony", udałam się więc do Urzędu Skarbowego, gdzie dowiedziałam się, że pieniądze (465 zł) zostały nadane na przełomie kwietnia/maja i nie wróciły (a więc zostały dostarczone przez Pocztę Polską).
Jestem pewna na 99%, że zostały odebrane przez moją matkę, która je sobie przywłaszczyła. Będę pisać podanie do Urzędu Skarbowego o złożenie reklamacji w Poczcie Polskiej oraz o udostępnienie numeru przesyłki i daty nadania. Z tym numerem i datą napiszę podanie do Poczty Polskiej o pokazanie mi podpisu osoby, która odebrała pieniądze - wtedy będę pewna na 100%.
Zamierzam dać matce (powiem oraz wyślę list polecony zachowując pokwitowanie) 7 dni na zwrot pieniędzy, w przeciwnym razie chcę podjąć środki prawne w celu odzyskania tej kwoty. I tutaj pojawiają się moje pytania do Państwa. Jakie dokumenty powinnam zebrać przy składaniu sprawy do sądu? Czy mam szansę na odzyskanie 465 zł? Ile sprawa może się toczyć?
Dodam, że mam dobry kontakt z ojcem i bratem, a matka jest alkoholiczką, więc są oni gotowi do zeznawania przeciwko niej.
Dziękuję za odpowiedzi.
W ciągu ostatnich miesięcy byłam na studiach za granicą. Po powrocie w lipcu zastanawiałam się, dlaczego jeszcze nie mam zwrotu podatku (wysłany elektronicznie 4 kwietnia). Najpierw skorzystałam ze strony ZWROTY Z ZEZNAŃ ROCZNYCH, gdzie status mojej sprawy widniał jako "zakończony", udałam się więc do Urzędu Skarbowego, gdzie dowiedziałam się, że pieniądze (465 zł) zostały nadane na przełomie kwietnia/maja i nie wróciły (a więc zostały dostarczone przez Pocztę Polską).
Jestem pewna na 99%, że zostały odebrane przez moją matkę, która je sobie przywłaszczyła. Będę pisać podanie do Urzędu Skarbowego o złożenie reklamacji w Poczcie Polskiej oraz o udostępnienie numeru przesyłki i daty nadania. Z tym numerem i datą napiszę podanie do Poczty Polskiej o pokazanie mi podpisu osoby, która odebrała pieniądze - wtedy będę pewna na 100%.
Zamierzam dać matce (powiem oraz wyślę list polecony zachowując pokwitowanie) 7 dni na zwrot pieniędzy, w przeciwnym razie chcę podjąć środki prawne w celu odzyskania tej kwoty. I tutaj pojawiają się moje pytania do Państwa. Jakie dokumenty powinnam zebrać przy składaniu sprawy do sądu? Czy mam szansę na odzyskanie 465 zł? Ile sprawa może się toczyć?
Dodam, że mam dobry kontakt z ojcem i bratem, a matka jest alkoholiczką, więc są oni gotowi do zeznawania przeciwko niej.
Dziękuję za odpowiedzi.