J
junkersfan
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2014
- Odpowiedzi
- 3
Witam.
Okolo roku temu zlozylem wniosek o zwrot podatku z Holandii. Z racji iz juz nie przebywalem na terytorium tegoz panstwa, poprosilem o pomoc firme zajmujaca sie tego typu sprawami. Po przejrzeniu wielu ofert, skorzystalem z uslug firmy ****. Wszystko odbylo sie jak powinno. Skontaktowalem sie z nimi, przyslano mi na adres mailowy dokumenty do wypelnienia, wydrukowalem je, wypelnilem, podpisalem i wyslalem listem poleconym na adres we Wroclawiu. Po uplywie kilku miesiecy otrzymalem maila z informacja, iz usluga zostala wykonana i ze w zalaczniku znajde dalsze informacje. Z pelna ekscytacja otworzylem tenze zalacznik, ale ku mojemu zdumieniu byla to faktura na kwote 120 euro. Zadzwonilem do siedziby firmy i zapytakem co to ma znaczyc, ale uslyszalem jedynie, iz oni swoja czesc umowy wykonali, teraz ja musze wykonac swoja. Poinformowalem kobiete po drugiej stronie sluchawki, ze zaplace jesli otrzymam potwierdzenie wykonania uslugi z holenderskimi pieczeciami. Powiedziano mi, ze otrzymam te dokumenty jak tylko wplaca 'zalegla' kwote. I na tym rozmowa sie zakonczyla.
Kilkakrotnie kontaktowalem sie mailowo z tymze biurem, ale zawsze bylo iz oni wykonali usluge prawidlowo. Nie otrzymalem ani pieniedzy, ani zadnego dokumentu. Teraz sprawa jest w biurze windykacyjnym. Biuro to straszy mnie, ze zaczna postepowanie windykacyjne miedzynarodowe (mieszkam w UK teraz) w celu odzyskania naleznego dlugu...
Co mam zrobic? Nie mam niczego od nich oprocz zadan zaplaty. Nie otrzymalem pieniedzy i teraz nie wiem czy nie bylo zwrotu, czy tez moze byl i oni te pieniadze zatrzymali... Poza tym oglaszaja sie, ze jesli nie dostane zwotu, to nie bede musial placic.
Pomoze mi ktos? Z gory serdecznie dziekuje.
Okolo roku temu zlozylem wniosek o zwrot podatku z Holandii. Z racji iz juz nie przebywalem na terytorium tegoz panstwa, poprosilem o pomoc firme zajmujaca sie tego typu sprawami. Po przejrzeniu wielu ofert, skorzystalem z uslug firmy ****. Wszystko odbylo sie jak powinno. Skontaktowalem sie z nimi, przyslano mi na adres mailowy dokumenty do wypelnienia, wydrukowalem je, wypelnilem, podpisalem i wyslalem listem poleconym na adres we Wroclawiu. Po uplywie kilku miesiecy otrzymalem maila z informacja, iz usluga zostala wykonana i ze w zalaczniku znajde dalsze informacje. Z pelna ekscytacja otworzylem tenze zalacznik, ale ku mojemu zdumieniu byla to faktura na kwote 120 euro. Zadzwonilem do siedziby firmy i zapytakem co to ma znaczyc, ale uslyszalem jedynie, iz oni swoja czesc umowy wykonali, teraz ja musze wykonac swoja. Poinformowalem kobiete po drugiej stronie sluchawki, ze zaplace jesli otrzymam potwierdzenie wykonania uslugi z holenderskimi pieczeciami. Powiedziano mi, ze otrzymam te dokumenty jak tylko wplaca 'zalegla' kwote. I na tym rozmowa sie zakonczyla.
Kilkakrotnie kontaktowalem sie mailowo z tymze biurem, ale zawsze bylo iz oni wykonali usluge prawidlowo. Nie otrzymalem ani pieniedzy, ani zadnego dokumentu. Teraz sprawa jest w biurze windykacyjnym. Biuro to straszy mnie, ze zaczna postepowanie windykacyjne miedzynarodowe (mieszkam w UK teraz) w celu odzyskania naleznego dlugu...
Co mam zrobic? Nie mam niczego od nich oprocz zadan zaplaty. Nie otrzymalem pieniedzy i teraz nie wiem czy nie bylo zwrotu, czy tez moze byl i oni te pieniadze zatrzymali... Poza tym oglaszaja sie, ze jesli nie dostane zwotu, to nie bede musial placic.
Pomoze mi ktos? Z gory serdecznie dziekuje.
Ostatnią edycję dokonał moderator: