Zwrot podzespołów elektronicznych

  • Autor wątku Autor wątku ogryz7
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
O

ogryz7

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2010
Odpowiedzi
29
Witam!
Piszę jako sprzedawca, wystawiający na allegro podzespoły elektroniczne, między innymi moduły wymontowane z uszkodzonych telewizorów (płyty główne, zasilacza, itp). Swoje oferty udostępniam z tzw. smartem (który wszyscy dobrze znają :) ), dzięki czemu klient ma darmową wysyłkę i zwrot.

Ostatnio mam właśnie problem z tymi zwrotami. Coraz więcej jest "cwaniaków", którzy kupują moduł tylko w celu diagnozy. Montują go w odbiorniku, i jeśli okaże się, że usterka tkwi gdzie indziej, odsyłają go, korzystając z darmowego zwrotu. Mówiąc krótko, dla takiego klienta jestem darmową wypożyczalnią podzespołów do diagnozy. Problem polega na tym, że nie wiem, co dzieje się z tym podzespołem u klienta, czy nie uległ on uszkodzeniu podczas "testów". Nie mam możliwości zweryfikowania sprawności takiego zwróconego modułu, ponieważ telewizor-dawca, po wymontowaniu modułów, zostaje przekazany do utylizacji. W efekcie nie mogę już wystawić takiego modułu jako w pełni sprawny, obawiając się utraty reputacji solidnego sprzedawcy.

Czy jest jakiś sposób walki z tym zjawiskiem? Każdy podzespół, wysyłany jest w woreczku ochronnym - myślałem o plombowaniu woreczków i uznawaniu zwrotów (zwrotów, a nie reklamacji) tylko w sytuacji, gdy plomba i sam woreczek są nienaruszone, co daje mi gwarancję, że moduł nie był nigdzie podłączany. Tylko, czy to jest legalne?

Zaznaczam, że chcę walczyć tylko ze zjawiskiem darmowego wypożyczania modułów do diagnozy. Jeśli klient zamontuje moduł i zgłosi, że coś nie działa, zawsze uznaję reklamację.

Pozdrawiam.
 
W mojej opinii nie ma tutaj dobrego rozwiązania. Przy zakupach na odległość Klient ma prawo do zwrotu. Co najwyżej możesz zastanowić się nad Art. 34. - [Zwrot rzeczy przez konsumenta] - Prawa konsumenta, ustęp 4:
"Konsument ponosi odpowiedzialność za zmniejszenie wartości rzeczy będące wynikiem korzystania z niej w sposób wykraczający poza konieczny do stwierdzenia charakteru, cech i funkcjonowania rzeczy, chyba że przedsiębiorca nie poinformował konsumenta o prawie odstąpienia od umowy zgodnie z wymaganiami art. 12 ust. 1 pkt 9."

Tyko czy zamontowanie podzespołu elektronicznego w celu sprawdzenia jest charakteru i właściwości, będzie się pod to łapało?
 
Ostatnia edycja:
Tylko jeśli po montażu stwierdzi, że coś nie działa, to powinien zgłosić reklamację, a nie zwrot. A jeśli zgłasza zwrot z adnotacją "zakup przez pomyłkę", to po co rozpakowywał?

Chyba jedynym wyjściem z tej sytuacji jest wystawianie takich rzeczy bez smart'a. Stracę trochę na konkurencyjności, ale ukrócę ten proceder, ponieważ kupujący będzie musiał wyłożyć 10zł na odesłanie towaru. A normalny kupujący, chcący mieć darmową dostawę, dorzuci do zamówienia jakieś rezystorki za 1,50zł ;)

Przy okazji nasuwa mi się drugie pytanie: kupujący czasem dorzucają do zamówienia zbędne towary, żeby załapać się na darmową dostawę, po czym odsyłają je, korzystając z darmowego zwrotu. W efekcie kupujący ma towar za np. 1zł z darmową dostawą smart, a ja jestem stratny 0,99zł opłaty, którą ponoszę z tytułu wysyłki smart.
Czy w takim przypadku, uznając zwrot, mogę pomniejszyć kwotę zwrotu o te 0,99zł?

Pozdrawiam.
 
Klient robiący zakupy na odległość ma prawo do zwrotów. I z pozycji sprzedającego często może być to przez nich nadużywane. Jeżeli chcesz się uchronić od zwracania uszkodzonych elementów wprowadź diagnostykę tych zwrotów. Tylko pamiętaj o tym, że jak Klient powoła się na rękojmię i reklamacja zostanie uznana to także zwracasz mu koszty dostarczenia przedmiotu.
 
Powrót
Góra