Zwrot poniesionych kosztów w byłym związku partnerskim

  • Autor wątku Autor wątku kesi83
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kesi83

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2011
Odpowiedzi
4
w 2009 roku przelałam sprzedającemu z mojego konta 5 tyś jako druga ratę za samochód. Ni jestem właścicielem ani współwłaścicielem samochodu i mogłabym nawet rzec ze tylko kilkakrotnie użytkownikiem jako kierowca. rozstałam się z narzeczonym a on mi nie chce oddać pieniędzy mimo ze ma dalej samochód i wozi nim obecna partnerkę..twierdzi że dałam mu pieniądze z własnej woli i to jest mój wkład w związek. na co dzień dzieliliśmy się wydatkami i były one mniej więcej równe..a samochód jest środkiem trwałym z którego nic nie mam a kasa przepadła..jak mogę odzyskać pieniądze? Dodam iż, W tytule przelewu jest dokładnie" 2 rata za megane" świadków nie mam bo raczej nikt nie był wtajemniczany w nasze osobiste sprawy. Prosiłam go zwrot pieniędzy , ponieważ uważam iż jest to środek trwały, który on nadal użytkuje z kimś innym. Niemniej odmawia porozumienia twierdząc , iż utrzymywał samochód. Nasze wydatki w związku były podzielone. ja wszelkie zakupy ( żywność, ubrania, środki czystości, art gosp domowego, święta, itd) on paliwo, wakacje , czynsz i media.Twierdzi ze skoro zapłacił za wakacje i płacił paliwo i utrzymanie samochodu to nie jest mi nic winien.Całkowicie inne podejście do tematu niż moje, wiec się polubownie nie dogadamy.:( Proszę o poradę jak mam postąpić w tej sytuacji krok po kroku.
 
Moim zdaniem nie odzyskasz tych pieniędzy.
 
Myślę podobnie jak frankyjoe. Wasze wzajemne rozliczenia, trudne do położenia na wagę..
Koszty sądowe, pełnomocnika, czas. Możesz nie być usatysfakcjonowana....nawet jak zapadnie korzystny wyrok. Spróbujcie się dogadać poprzez zawodowego mediatora. Taniej i szybciej.
 
Ewentualnie, jeśli chcesz iść do sądu, to możesz złożyć wniosek o zawezwanie do próby ugodowej. Kosztuje tylko 40 złotych a dogadywać się będziecie na sali rozpraw w majestacie Wysokiego Sądu. Ewentualna ugoda miałaby skutki prawomocnego wyroku.
 
dziękuje za porady, niemniej czynie warto wysłać listu poleconego z żądaniem zapłaty pod rygorem wejścia na drogę sądową? na wielu to działa. Takie pismo chciałabym wysłać za pośrednictwem kancelarii bądź firmy windykacyjnej. Czy sąd jeżeli ewentualnie dojdzie do rozprawy będzie nas traktował jak małżeństwo w kwestii rozliczeń wydatków?
 
Możesz wysłać wezwanie do zapłaty, ustanowić pełnomocnika.
Sąd nie będzie, rozpoznając sprawę, traktował pani i ex partnera jak małżeństwo.
 
czy mój ex partner może się odwoływać przedstawiając rachunki, za które płacił i np paliwo.. czy wtedy sąd będzie rozliczał nas z każdej udokumentowanej złotówki..?Czy muszę mieć prawnika..?chciałabym odzyskać tylko pieniądze za wkład w samochód , który jest jego majątkiem teraz. Chciałabym jednak uniknąć całej sytuacji z rozliczaniem...
 
Strona przeciwna ma prawo do składania wniosków dowodowych na każdym etapie rozpoznawania sprawy. Sąd je uwzględni lub nie. Wiemy, że chcesz odzyskać pieniądze, wynika to z postu #1 I dowodem jest przelew. Nie wiemy jakimi dokumentami dysponuje potencjalna strona pozwana. (piszesz, że ponosił wydatki) Sugerujemy, że postępowanie sądowe może trwać i że warto skorzystać z innej opcji - mediatora.
Powinnaś mieć prawnika, przez nikogo nie reprezentowana możesz się zagubić
 
oboje mamy udokumentowane większość wydatków w postaci wyciągów z konta bankowego. Ja wszelkie zakupy płacone kartą gdzie widać na wyciągach płatności a on rachunki za czynsz i media + paliwo. Zatem rozumiem, ze prawnik będzie potrzebnya to dodatkowy koszt..Mam nadzieje, ze pismo z wezwaniem do zapłaty skłoni ex partnera do ugody.dziękuje
 
Powrót
Góra