Zwrot produktu do sklepu

  • Autor wątku Autor wątku ArcybiszkopT
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

ArcybiszkopT

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2007
Odpowiedzi
2
Witam

Dzisiaj kupiłem pare butów. W domu je przymiezyłem i stwierdziłem, że nie są wygodne i w sumie do nieczego mi nie pasują :x

Czy moge je zwrócić do sklepu i otrzymać zwrot pieniędzy i czy chroni mnie jakies prawo w tej kwesti ??

P.s Mam paragon fiskalny.
 
W takim przypadku możliwość zwrotu zależy tylko i wyłącznie od dobrej woli sprzedawcy.

Pozdrawiam i przenoszę na prawa konsumenta :-)
 
[cytat="Fazzieh"]W takim przypadku możliwość zwrotu zależy tylko i wyłącznie od dobrej woli sprzedawcy.

Pozdrawiam i przenoszę na prawa konsumenta :-)[/cytat]

Ahh to szkoda :( Pozostaje mi tylko nadzieje, że przyjmą buty spowrotem.

Pozdro i dzięki za odpowiedź :)
 
może być problem ze zwrotem, ale zapytaj, może pozwolą wymienić na inne ;)
 
Albo znajdz jakas wade :)
Zmierz dlugosc buta i porownaj z tabelami z oficjalnymi rozmiarami obuwia gdzie w internecie (np nr 45 to 30 cm)
Jesli nie bedzie sie zgadzalo to masz wade obuwia:)
 
^ A to ciekawe. Jeszcze nie spotkalem się z taką podstawą reklamacji. Proszę o podlinkowanie przepisu stanowiącego o rozmiarach obuwia.
 
Ustawa o szcz. war. sprz. konsumenckiej
Sa oficjalne rozmiarowki obuwia (np 44 to 28 cm, 45 - 30 ). Jesli but ktory kupilismy ma rozmiar 45 a rzeczywista dlugosc srodka obuwia nie wynosi 30 to mamy do czynienia z niezgodnoscia towaru z umowa.
Inna sprawa ze przez wprawnego sprzedawce moze to byc uznane za niezgodnosc ktora konsument z latwoscia mogl zauwazyc (np zakladajac buty).
Ps. Zreszta wprawny sprzedawca jest w stanie ominac ustawe o sprzedazy konsumenckiej i nie ponosic odp.
 
Chodzi mi właśnie o te oficjalne rozmiarówki. Nie mogę ich zlokalizować. Czy róznież istnieją takie dla ubrań?

Masz rację z tym ominięciem ustawy. Sprawny konsument może obronić sie jedynie argumentem, że sprzedawca nie zapewnił odpowiednich warunków techniczno-organizacyjnych...ale udowodnić to jest wielką sztuką.
 
Byla niedawno sprawa w Poznaniu gdzie Pani kupila dvd. Okazalo sie po przyjsciu do domu ze nie wspoldziala z telewizorem jaki miala (slaba jakosc, przeskoki) mimo zapewnien na opakowaniach. Byla opinia bieglego ktory stwierdzil ze rzeczywiscie nie wspoldziala tak jak powinien.
Sklep bronil sie przed wymiana lub zwrotem gotowki faktem ze udostepnil warunki techniczno - organizacyjne do sprawdzenia produktu, ale konsumentka nie skorzystala wiec niezgodnosc z umowa jest wylaczona.
Najgorsze w tym jest to ze Sad przyznal racje sklepowi i oddalil powodztwo.
A nie chodzi przeciez w tym przepisie o obowiazek badania rzeczy tylko o wprowadzenie udogodnien dla konsumenta, ktory nie moze przeciez odstapic od umowy tak jak w przypadku umow na odleglosc.

Co do rozmiarowek chodzi mi o rozmiary podawane przez producentow obuwia - nie chce tu dokonywac kryptoreklamy. Czesto w pracy ludzie przychodzili z wydrukami stron internetowych producenta gdzie byly rozmiarowki, ktore nie zgadzaly sie w rozmiarami faktycznymi.
 
Jeśli w sklepie był dokładnie taki sam TV jak miała konsumentka i jeśli bez przeszkód mogła z niego skorzystać...to racje trzeba przyznać sądowi.
Zbadanie towaru to niby uprawnienie, a w rzeczywistości haczyk, dzięki któremu przedsiębiorca z łatwościa może uchylić się od odpowiedzialności.
 
Do Brodski'ego: Twierdzisz wiec ze jesli nie zbadasz towaru przed kupnem to ustawa konsumencka nie dziala?? Mimo ze miales mozliwosc sprawdzenia dvd z konkretnym telewizorem jaki masz w domu, ale nie skorzystales ze sprawdzenia?? Mimo ze sprzedawca i producent zapewnial ze ten model dvd wspolgra z tym modelem telewizora?
Gdyby tak bylo to ustawa bylaby totalna fikcja. Kazdy sprzedawca (np Media markt) ktory ma warunki techniczne do testu uwalnialby sie od odpowiedzialnosci samym faktem posiadania tych mozliwosci.
Zaden przepis z ustawy konsumenckiej nie naklada oboiwazku sprawdzania rzeczy pod katem wystepowania niezgodnosci.
 
Po coś w końcu jest przepis o obowiązku zapewnienia warunków techniczno-organizacyjnych oraz o wyłączeniu odpowiedzialności sprzedawcy w przypadku, gdy kupujący wiedział lub powinien był wiedzieć.

edit

Uważam, że opisywana możliwość wyłączenia odpowiedzialności daje bardzo duże pole manewru sprzedawcy - i jak pokazuje praktyka sądowa, jest ono wykorzystywane.
 
1.Pisalem o odtwarzaczu dvd ktory nie wspolgral z danym modelem telewizora.
2. Pisalem takze o ratio legis tego przepisu - ma to zlagodzic brak mozliwosci odstapienia od umowy z ciagu 10 dni od zawarcia umowy jak to jest w przypadku umowy zawieranej na odleglosc
3. Ja czytalem uzasadnienie tego orzeczenia
4. Sa co najmniej trzy komentarze do tej ustawy:
a) Marleny Pecyny
b) Anny Kolodziej (bardziej chodzi o odstapienie od umowy z art 8.4)
c) X. Stefanskiego
d) System prawa prywatnego jako zasygnalizowanie problemu
5. Tylko M. Pecyna twierdzi i to mgliscie ze sprzedawca moze zwolnic sie od odp. tylko wykazaniem ze przeprowadzono test na istnienie okreslonych wad, wsrod ktorych jakas sie ujawnila po jakims czasie uzytwkania. Reszta autorow stwierdza jasno ze konsument nie ma zadnego oboiwazku korzystania z mozliwosci technicznych. Inna sprawa ze powinien zbadac rzecz ale w taki sposob w jaki oczekuje sie od przecietnego konsumenta (vide: powiedzmy te rozmiarowki)
 
Powrót
Góra