Zwrot/reklamacja produktu

  • Autor wątku Autor wątku lewica2
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

lewica2

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2012
Odpowiedzi
23
Dzień dobry,
mam mały zgrzyt ze sprzedawcą. Otóż w grudniu 2016 roku zakupiłem u niego długopis z kamerką. Odebrałem przesyłkę od kuriera ale dopiero w domu na spokojnie go obejrzałem. Zauważyłem rysę, która wgląda na pęknięcie. tego samego dnia zgłosiłem e-mailem sprawę do sprzedawcy. prosił o wykonanie i przesłanie zdjęć i tak też zrobiłem. Po przesłaniu zdjęć otrzymałem informację, że mam odesłać produkt. Tak zrobiłem. 17.01.2017 ponownie otrzymałem produkt od sprzedawcy. Reklamacja została odrzucona, a jako argument podano, że produkt był używany i to ja niby go uszkodziłem. Mógłbym zrozumieć odrzucenie reklamacja, gdyby nie fakt, że sprzedawca chyba próbował zeskrobać rysę i tym samym zdrapał farbę w tym miejscu. Nie będę ukrywał, że jestem zażenowany tą sytuacją i szukam czegoś, co może pomóc mi wygrać sprawę. Jeszcze raz wróciłem do opisu przedmiotu na stronie i zauważyłem, że jest tam informacja, że produkt "Wykonany ze stali szlachetnej" to jest cytat ze strony. Moja nadzieje tkwi w tym, że w miejscu gdzie sami próbowali zeskrobać rysę widać plastik. Czy można podpiąć to pod niezgodność produktu z opisem?
 
Oczywiście, że tak. Skoro rzecz opisywana jako wyrób ze stali okazuje się być wyrobem z plastiku to wina sprzedawcy jest nie podważalna. Kupował Pan na słynnym portalu aukcyjnym? (nie wiem czy można tutaj podawać nazwy) Jeśli tak to proszę założyć spór, przesłać zdjęcia produktu administracji serwisu, a oni pomogą Panu rozwiązać sprawę.
 
Dobrze, a jeżeli tylko częśc długopisu jest wykonana z wysokiej jakości stali - czytaj aluminium a część elementów plastikowych?
 
Odpuść sobie. Nic nie ugrasz. Nawet jeśli uznać, że faktycznie otrzymałaś towar inny niż w umowie, to uszkodziłeś go i ponosisz koszty szkody, czyli zapewne całego długopisu.
 
Wierzcie mi lub nie, ale nie uszkodziłem go - mam zdjęcia przed wysyłką na reklamację i po otrzymaniu jej
 
lewica2 napisał:
Wierzcie mi lub nie,
Tu nie chodzi o wiarę :)
Chodzi tu o udowodnienie, że takowy otrzymałeś na co dowodu nie masz.
lewica2 napisał:
mam zdjęcia przed wysyłką na reklamację i po otrzymaniu jej
Żaden dowód. Uszkodziłeś, następnie zrobiłeś zdjęcie.
Oczywiście nie twierdzę, że faktycznie tak było, tylko tak może się bronić sprzedający.
 
Sam już nie wiem... wydałem na niego 260zł i nie chciałbym tego tak puścić...
W regulaminie sklepu jest taki zapis:
1. Klient ma prawo do złożenia reklamacji w ciągu 2 lat od daty wydania produktu, o ile w ciągu 2 miesięcy od momentu stwierdzenia niezgodności towaru z umową zawiadomi o tym Sklep. Do zachowania terminu wystarczy wysłanie zawiadomienia przed jego upływem.

Może mógłbym tym się podeprzeć?
 
Dalej nie rozumiesz. Uszkodziłeś produkt mechanicznie. Dla zrozumienia. Kupujesz telewizor, wieszasz go na ścianie, ten podczas montażu zalicza upadek, pęka matryca i obudowa. Sądzisz, że sprzedawca zwróci Ci koszt telewizora, czy też wyśle nowy ?
Zapomnij.
Mam nadzieję, że teraz zrozumiałeś :)
 
Kanas napisał:
Tu nie chodzi o wiarę :)
Chodzi tu o udowodnienie, że takowy otrzymałeś na co dowodu nie masz.

Żaden dowód. Uszkodziłeś, następnie zrobiłeś zdjęcie.
Oczywiście nie twierdzę, że faktycznie tak było, tylko tak może się bronić sprzedający.

Autor wyraźnie pisał, że sprzedawca początkowo reklamację przyjął po otrzymaniu zdjęć. Nagle jednak się rozmyślił i po odesłaniu przedmiotu się rozmyślił, a reklamację odrzucił, po czym odesłał kupującemu towar w dodatku w gorszym stanie niż go dostał, bo jak pisał autor zdrapał kawałek farby.

Wina sprzedawcy jest ewidentna, a reklamacja powinna zostać uwzględniona. Tym bardziej jeśli jest to serwis aukcyjny o którym myślę to z doświadczenia wiem, że w 90 procentach takie sprawy są rozwiązywane z korzyścią dla kupującego.
 
weronika04151 napisał:
Autor wyraźnie pisał, że sprzedawca początkowo reklamację przyjął po otrzymaniu zdjęć
Gdzie tak jest wyraźnie napisane ?
Czytaj dokładnie :)
weronika04151 napisał:
Wina sprzedawcy jest ewidentna
Nie wprowadzaj w błąd.
 
Ostatnia edycja:
Tak, racja, mój błąd. Zrozumiałam prośbę o odesłanie przedmiotu jako przyjęcie reklamacji.
Niemniej nadal uważam, że wina sprzedawcy jest ewidentna skoro zwrócił kupującemu przedmiot w gorszym stanie niż go dostał. Jeśli kupujący ma udokumentowany stan przedmiotu przed wysłaniem, natomiast później otrzymał odrapany to sprzedawca jest tutaj nie uczciwy. Oczywiście mimo wszystko jest tu słowo przeciwko słowu i dowody nie są niepodważalne, ale takie sprawy zwykle są rozwiązywane na korzyść kupującego. Jeśli jest to portal aukcyjny warto też przyjrzeć się ocenom innych kupujących i czy sprzedający nie miał już wcześniej podobnych sytuacji.
 
weronika04151 napisał:
Tak, racja, mój błąd.
Każdemu się przytrafi :)
weronika04151 napisał:
natomiast później otrzymał odrapany
Znów wracamy do początku, jak ma zamiar to udowodnić, że otrzymał w gorszym stanie ?
weronika04151 napisał:
ale takie sprawy zwykle są rozwiązywane na korzyść kupującego
Kupujący twierdzi, że otrzymał w gorszym stanie. Tu kłania się art. 6 k.c.
Nie wiem na jakiej podstawie twierdzisz, że podobne sprawy są rozpatrywane na korzyść kupującego ?
Dla zrozumienia polecam dokładnie przeczytać post #8
 
Powrót
Góra