M
marewa
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.2015
- Odpowiedzi
- 4
Dzień Dobry,
Bardzo proszę o poradę prawną.
Kupiłam w sklepie internetowym sportową kurtkę za cenę 245 PLN Okazało się, że jest za mała i odesłałam wraz z formularzem zwrotu. Otrzymałam informację ze sklepu, że w związku z tym, iż kurtka ma dziurę nie oddadzą mi pieniędzy, a ja naruszyłam regulamin i odesłałam uszkodzony towar! Poprosiłam o zdjęcia kurtki oraz foliowej koperty, w której kurtkę wysłałam i wysłano mi tylko zdjęcia dziurawej kurtki, zapewniono (!!!), że na magazynie nie używają ostrych narzędzi i po sprawdzeniu monitoringu (którego mi nie udostępniono) również nie zauważono, by użyto do otwarcia koperty ostrych narzędzi. Natomiast nie pokazano mi foliowej koperty, podobno od razu wyrzucają opakowania. W mojej opinii otwarcie palcami foliowej koperty, dodatkowo obklejonej kilkoma warstwami grubej taśmy klejącej, bez uzycia ostrego narzędzia nie jest możliwe. Pewnie to właśnie podczas otwierania koperty uszkodzono kurtkę. Dodatkowo brak jest protokołu sporządzonego przy kurierze, że kurtka jest uszkodzona. Sklep upiera się, że uszkodzoną kurtkę wysłałam im ja i nie zamierza oddać mi pieniędzy. Czyli wychodzi na to, że sklep może tak niszczyć każdy zwrot i nie odsyłać pieniędzy, wmawiając klientowi, że wysłał uszkodzony towar.
Bardzo proszę o poradę, czy mam szanse na wygranie sprawy w Sądzie Konsumenckim.
Z góry dziękuję za odpowiedź i pomoc.
Bardzo proszę o poradę prawną.
Kupiłam w sklepie internetowym sportową kurtkę za cenę 245 PLN Okazało się, że jest za mała i odesłałam wraz z formularzem zwrotu. Otrzymałam informację ze sklepu, że w związku z tym, iż kurtka ma dziurę nie oddadzą mi pieniędzy, a ja naruszyłam regulamin i odesłałam uszkodzony towar! Poprosiłam o zdjęcia kurtki oraz foliowej koperty, w której kurtkę wysłałam i wysłano mi tylko zdjęcia dziurawej kurtki, zapewniono (!!!), że na magazynie nie używają ostrych narzędzi i po sprawdzeniu monitoringu (którego mi nie udostępniono) również nie zauważono, by użyto do otwarcia koperty ostrych narzędzi. Natomiast nie pokazano mi foliowej koperty, podobno od razu wyrzucają opakowania. W mojej opinii otwarcie palcami foliowej koperty, dodatkowo obklejonej kilkoma warstwami grubej taśmy klejącej, bez uzycia ostrego narzędzia nie jest możliwe. Pewnie to właśnie podczas otwierania koperty uszkodzono kurtkę. Dodatkowo brak jest protokołu sporządzonego przy kurierze, że kurtka jest uszkodzona. Sklep upiera się, że uszkodzoną kurtkę wysłałam im ja i nie zamierza oddać mi pieniędzy. Czyli wychodzi na to, że sklep może tak niszczyć każdy zwrot i nie odsyłać pieniędzy, wmawiając klientowi, że wysłał uszkodzony towar.
Bardzo proszę o poradę, czy mam szanse na wygranie sprawy w Sądzie Konsumenckim.
Z góry dziękuję za odpowiedź i pomoc.