Zwrot sprzedanego samochodu

  • Autor wątku Autor wątku BMMA
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

BMMA

Użytkownik
Dołączył
06.2013
Odpowiedzi
114
Witam.
Kolega sprzedał samochód. Rocznik 2005, uszkodzna uszczelka pod głowicą. Cena adekwatna do stanu silnika. Kupujący został poinformowany o usterce, a na umowie opisan uszkodzenie. Od wczoraj kupujący zna cenę naprawy i wydzwania, że za drogo. Zakup samochodu 4200, teraz naprawa minimum 1600.Zakup sprawnego samochodu dla porównania to jakieś 7tys. Kupujący chce deklaracji pokrycia części kosztu naprawy, jak nie to zwróci samochód. Czy tak może?
 
Kupujący z tego co piszesz wiedział z jaką wada kupuję samochód, tak więc nie ma absolutnie żadnych szans, aby z powodu tej konkretnej usterki ugrać cokolwiek. Zwrócić samochodu prawnie nie ma jak
 
wittka napisał:
Zwróci samochód na podstawie czego?

Chce oddać, bo naprawa za droga. Auto mu spodoba, jak kolega dorzucić do naprawy to nie odda. Przynajmniej teraz tak mówi. Rękojmia na nne wady jest delwa lata?
 
Pytam bardziej o podstawę prawną, bo powodów kupujący może sobie wymyślać bez liku. Pytanie, czy ma ku temu podstawę. Moim zdaniem nie.

Ogólnie rękojmia trwa dwa lata, w szczególnych przypadkach 1 rok, ale można ją również wyłączyć.
 
Tak rozumiem. Dziękuję. Podstawą prawna odmowy przyjęcia zwrotu to Kodeks Cywilny? Czy możliwa jest dobra wola sprzedającego i ewentualne przyjęcie zwrotu samochodu?
 
Nie, podstawą odmowy jest brak podstawy prawnej dla obowiązku / możliwości przyjęcia zwrotu.
Innymi słowy - jeśli transakcja odbywa się między osobami fizycznymi i nabywca może zapoznać się ze stanem przedmiotu, to ewentualny zwrot bez uzasadnionej przyczyny może mieć miejsce wtedy, gdy sprzedawca wyrazi na to zgodę.
"Za wysokie koszty naprawy" nie są przyczyną.
 
Witam. Jeszcze pytanko. Kolega uległ i postanowił przelać kupującemu 200zł. Co powinien wpisać w przelewie?obniżka ceny samochodu? Chce wpisać zadośćuczynienie, ale to słowo może zostać wykorzystywane przez nabywcę. Np. w ewentualnej przyszłej sprawie sądowej. Czy może faktycznie wpisać czadośćuczynienie na naprawę samochodu" i wręcz będzie dla sprzedającego korzystnym zapisem? Proszę o rady.
 
Mogę się zalozyc o dowolne pieniądze, że jak kupujący wyczuje łosia, to na 200 złotych się nie skonczy. Takich kombinatorów to tutaj widujemy przynajmniej raz w tygodniu
 
Udzieliliśmy rad, że nie powinien nic robić, ale kolega zrobił co chciał.
To po co to wszystko?
Jak wyżej - jak kupujący się zorientuje że da się wyciągnąć kasę, to za jakiś czas znów powie że trzeba dołożyć, bo coś gdzieś...
 
Dziękuję za rady. Przypomnę i upomnę kolegę.
 
Powrót
Góra