Zwrot towaru - koszty ekspertyzy

  • Autor wątku Autor wątku annna84
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

annna84

Użytkownik
Dołączył
04.2009
Odpowiedzi
46
Dzień dobry,
chciałabym się dowiedzieć, jak widzicie tę sytuację, czy to ja popełniłam błąd i zamiast zwrotu powinnam złożyć reklamację, czy to sprzedawca próbuje mnie naciągnąć, chcąc obniżyć zwrot o 50%.
Kupiłam na Allegro część do auta. Pojechałam z nią do mechanika, jednak po zamontowaniu okazało się, że nie da się z tą częścią ustawić zbieżności. Zadzwoniłam do sprzedawcy, ale nie przejął się tym faktem, sugerując, że część można rozebrać i coś tam przestawić. Mechanik odmówił jednak ingerencji, stwierdził też, że część nie wygląda na nową lecz regenerowaną. Część została zdemontowana. Nie nosiła śladów montażu i była w takim stanie, w jakim została przesłana. Po rozmowie tel. wątpiłam w uznanie reklamacji+ miałam auto w warsztacie, więc oczekiwanie na wymianę/ naprawę nie miało sensu. Dokonałam zwrotu. Sprzedawca chce potrącić za:

1. Czyszczenie, bo część ma ponoć bardzo duże zabrudzenia, jest cała w smarach - to nieprawda, wiem, że można potrącić za takie rzeczy, więc gdyby część była brudna to bym ją wyczyściła. Sprzedawca odmawia przesłania zdjęć zabrudzeń.
- Sprawdzenie pod względem sprawności w specjalistycznej firmie - czy sprzedawca ma prawo potrącić za coś takiego? Odesłałam przedmiot w takim stanie, w jakim był. Jako że nie dało się go zamontować, może mieć wadę fabryczną lub część została już mi przesłana używana. Tylko to już nie moja wina.

Termin na zwrot pieniędzy już minął, sprzedawca oczekuje, że ja w ciągu 14 dni wpłacę te koszty, a jeśli nie to dopiero wtedy potrąci je ze zwrotu.

Jak mam się ustosunkować do tej sytuacji, przede wszystkim jeśli chodzi o tę ekspertyzę?


Pozdrawiam
 
Odstąpiłam od umowy w ciągu 14 dni.
 
Napisać ostateczne przedsadowe wezwanie do zapłaty i wysłać ZPO. Jakby gosc się uparł, to osobiscie polecam pomoc rzecznika praw konsumenta- jest darmowa, zwykle pismo z tego podpisem sprawia, że nawet najbardziej krnabrnemu mięknie faja. Jestes na prawie, tak wiec ostatecznie bedzie trzeba dochodzić swoich praw w sądzie. Polecam wtedy wziąć prawnika, który zechce cie reprezentować za sam zwrot kosztów zastępstwa procesowego- sprawa jest banalna.
 
Powrót
Góra