Zwrot towaru lub zwrot kosztów naprawy, allegro

  • Autor wątku Autor wątku seqq
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

seqq

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2012
Odpowiedzi
9
Witam, problem jest tego typu:

Wystawiłam na allegro jako osoba prywatna telefon z systemem android. Został zakupiony przez opcję Licytacji dnia 4 września 2012. Telefon wystawiony był jako sprawny w 100%, bez ukrytych wad. Dnia 11 września 2012 zadzwonił do mnie Kupujący z informacją że telefon dotarł do niego w piątek 7 września, ale włączył go dopiero w poniedziałek 10 września i telefon wiesza się w czasie słuchania muzyki i pisania smsów. Telefon w czasie mojego użytkowania takich problemów nie sprawiał. Ponad to przed wysyłką został przywrócony do ustawień fabrycznych, aby wyczyścić wszystkie aplikacje które zostały zainstalowane w czasie mojego użytkowania.
Kupujący powiedział, że znajomy też ma taki telefon i nie wiesza się. Zaproponował, że pójdzie do serwisu sprawdzić czemu tak się dzieje i obarczy mnie ewentualnymi kosztami naprawy, lub zwróci towar.

Moje pytanie brzmi czy ma prawo rządać ode mnie zapłaty za naprawę? I czy w przypadku zwrotu kto pokryje koszty wysyłki?

Telefon został wysłany jako sprawny, ponieważ nie było z nim tego typu problemów w czasie mojego użytkowania. Nie ma wad technicznych, ani widocznych. Kupujący utrzymuje jedynie, że wedlug niego wadliwe jest oprogramowanie, w które ingerował po zakupie instalując własne aplikacje. Istnieje możliwość, że telefon wiesza się więc z jego winy.

Bardzo proszę o odpowiedź, ponieważ nie mam pojęcia jak rozwiązać tą sprawę, a nie chcę być naciągnięta na koszty naprawy, która być może wcale nie jest konieczna.
 
Kupujący ma prawo reklamować towar, sprzedający nie ma prawa mu tego odmówić.
Kupujący wysyła towar na własny koszt z pisemną reklamacją obejmującą wady oraz żądania.
Sprzedający ma obowiązek przyjąć przesyłkę oraz rozpatrzyć reklamację. Reklamację rozpatruje zgodnie ze stanem faktycznym, a zatem: pozytywnie, uznając jej zasadność lub negatywnie, odrzucając roszczenia kupującego.
W pierwszym przypadku, w pierwszej kolejności usuwa wady i odsyła na własny koszt, a jeśli nie jest to możliwe, to zwraca środki kupującemu wraz z kosztami przesyłek. W drugim informuje o odrzuceniu reklamacji jako zasadnej i prosi o środki na odesłanie towaru.

Powyższe prawo do reklamacji daje rękojmia, mówi o tym Kodeks Cywilny (Art. 560.). Prawo to występuje przez okres 12 miesięcy od daty zakupu oraz należy poinformować sprzedającego nie później jak w ciągu miesiąca od dnia wykrycia wady.
 
W przypadku jeżeli sprzedający jest przedsiębiorcą to tak. Ale jak to sie ma do tego jeżeli Sprzedający jest zwykłą osobą prywatną i Kupujący również?
 
Tak ja wyżej.

PS
Jeśli sprzedawca jest przedsiębiorcą a kupujący osobą fizyczną to inaczej.
 
Nawet w przypadku towaru używanego? Który w momencie wysyłki ma sprawne oprogramowanie i brak wad fizycznych?
 
Nawet. Ale zauważ, że ta procedura nie określa iż jesteś winna, tylko że kupujący ma prawo reklamować towar.

Dodam, że jeśli sam naprawo to jego roszczenia staną się praktycznie bezpodstawne bo powinien zrobić tak jak napisałem.

Poza tym jeśli już wyśle, proponuję sprawdzić czy przypadkiem nie próbuje oszukać wysyłając "inny wadliwy egzemplarz". Możesz to sprawdzić porównując numery identyfikacyjne telefonu (najczęściej pod baterią).
 
Ok, dziękuję w takim razie za szybką odpowiedź. Przez pół roku używania telefonu nie było najmniejszych problemów i jego pretensje wydały mi się mocno podejrzane. Zwłaszcza jego szybka propozycja pokrycia przeze mnie kosztów naprawy w serwisie. Ingerując w oprogramowanie i instalując aplikacje sam mógł przecież doprowadzić do tego, że telefon zaczął działać wolniej.
 
I to właśnie powinnaś sprawdzić po otrzymaniu telefonu do reklamacji i po to właśnie jest reklamacja.
 
No dobra, ale załóżmy sytuację, że nie odeśle mi tego telefonu a zacznie naprawiać na własną rękę. Czy ma w takim wypadku prawo wymagać ode mnie abym pokryła koszty naprawy serwisowej? Jaką będę miała gwarancję, że nie kłamie i nie chce mnie naciągnąć?
 
Czy ma w takim wypadku prawo wymagać ode mnie abym pokryła koszty naprawy serwisowej?
Jeśli naprawa była zasadna, to jak najbardziej. Problem tylko w tym aby udowodnić fakt "zasadności". Ale wówczas to już będzie jego problem ponieważ samodzielnie naprawiając usunie dowód rzeczowy pod postacią wady... Zatem jeśli nie będzie w stanie udowodnić, to będzie na przegranej pozycji.
 
nomnes napisał:
Jeśli naprawa była zasadna, to jak najbardziej.
Nigdy w życiu.
Jeżeli naprawi na własny koszt to jego problem.
Szanse na zwrot ma tylko gdy osoba gwarantująca* działanie odmówi usunięcia wady, w dodatku sądownie w postępowaniu cywilnym trzeba by tej należności dochodzić (jeżeli gwarant by sam nie chciał pokryć tych kosztów).

Inaczej kupiłbym od ciebie telefon za 100 zł, zatargał do znajomego serwisanta, który wystawiłby mi rachunek na 200 zł za wymianę głośnika i co oddał byś mi te 200 zł ? :)

* - bez względu z jakiego tytułu (gwarancja, niezgodność, rękojmia)
 
Jeśli naprawa była zasadna, to jak najbardziej. Problem tylko w tym aby udowodnić fakt "zasadności". Ale wówczas to już będzie jego problem ponieważ samodzielnie naprawiając usunie dowód rzeczowy pod postacią wady... Zatem jeśli nie będzie w stanie udowodnić, to będzie na przegranej pozycji.
Chyba, ze naprawe wykona w serwisie autoryzowanym (regenersis?), ktory wydaje zawsze dokumentacje serwisowa z numerami identyfikacyjnymi urządzenia.

który wystawiłby mi rachunek na 200 zł za wymianę głośnika i co oddał byś mi te 200 zł ?
nie jest to realna kwota za taka naprawe, co tez zapewne oceniłby rzeczoznawca.
 
bobpl napisał:
nie jest to realna kwota za taka naprawe
Dlaczego nie ?
np. Tel samsung S5660 można kupić za ~180 zł mocno używany, a sam głośnik oryginał kosztuje ~90 zł na allegro.
Wystarczy by serwis dorzucił swoją marżę na część ~100% + koszt wymiany ~70 zł to się robi 250 zł.
Rzeczoznawca wyceniłby naprawę takiego głośnika na minimum 350~400 zł bo musiałby brać pod uwagę koszt w serwisie autoryzowanym.
Więc spokojnie można by golić frajerów hurtem, gdyby kiedykolwiek jakiś baran takie prawo zatwierdził.
 
Sangi napisał:
Nigdy w życiu.
Jeżeli naprawi na własny koszt to jego problem.

Czy ja powiedziałem inaczej?
Rozumiem, że kwestionujesz stwierdzenie, iż w przypadku gdy bezspornie za wadę odpowiedzialny będzie sprzedawca, to po samodzielnej naprawie przez kupującego odpowiedzialność sprzedającego traci ważność?

Inaczej kupiłbym od ciebie telefon za 100 zł, zatargał do znajomego serwisanta, który wystawiłby mi rachunek na 200 zł za wymianę głośnika i co oddał byś mi te 200 zł ?

Tak, jeśli udowodniłbyś, że głośnik był wadliwy, czego najprawdopodobniej nie byłbyś w stanie zrobić...


@bobpl

Chyba, ze naprawe wykona w serwisie autoryzowanym (regenersis?), ktory wydaje zawsze dokumentacje serwisowa z numerami identyfikacyjnymi urządzenia.

Nie jest to wystarczające. Powinien jeszcze udowodnić, że wada powstała nie z jego winy i że w ogóle miała miejsce, bo samo "przeserwisowanie" nie jest jeszcze dowodem konieczności naprawy.
 
Dlaczego nie ?
np. Tel samsung S5660 można kupić za ~180 zł mocno używany, a sam głośnik oryginał kosztuje ~90 zł na allegro.
serwisy nie zarabiają duzej kasy na naprawach pozagwarancyjnych, oczywiscie te legalne i autoryzowane. Naprawa w kazdym innym serwisie jak dla mnie nie jest podstawa do jakichkolwiek roszczeń.
czego najprawdopodobniej nie byłbyś w stanie zrobić...
i to chyba wyjasnia wszystko odnosnie samodzielnych napraw.
 
KC wyraźnie mówi, że jeśli rzecz ma wady, kupujący może od umowy odstąpić albo żądać obniżenia ceny - nie ma nic o naprawianiu. Nie może rzeczy we własnym zakresie naprawić - nawet w autoryzowanym serwisie - i żądać zwrotu kosztów naprawy. Może powiadomić sprzedawcę o wadzie, ustalić we własnym zakresie wysokość kosztów naprawy i zażądać takiej kwoty od sprzedawcy, który może się na to zgodzić lub nie.
 
Odświeżam moje pytanie. Dziś, tj. 17 września otrzymałam telefon, który według kupującego bardzo się zawieszał. Paczka była jednak niekompletna. Nie odesłano mi kabla do ładowarki, a oprócz tego telefon jest całkowicie rozładowany. Po włączeniu pojawia się tylko ekran startowy i informacją o całkowitym zużyciu baterii. Nie mam więc jak sprawdzić, czy rzeczywiście działa on tak jak opisywał kupujący. I co zrobić w tej sytuacji? Czy odesłać telefon kupującemu z powrotem, czy dzwonić do niego że nie odeślę mu pieniędzy dokąd nie dośle kabla a ja nie sprawdzę, czy rzeczywiście telefon się tnie? Bo ewidentnie kupujący coś kombinuje.
 
seqq napisał:
otrzymałam telefon (...) Paczka była jednak niekompletna. Nie odesłano mi kabla do ładowarki, a oprócz tego telefon jest całkowicie rozładowany. Po włączeniu pojawia się tylko ekran startowy i informacją o całkowitym zużyciu baterii. Nie mam więc jak sprawdzić, czy rzeczywiście działa on tak jak opisywał kupujący

Sporządziłeś protokół przy przewoźniku?
 
Listonosz zostawił paczkę pod drzwiami na ganku bo nikogo nie było w domu. Bez żadnego potwierdzenia odbioru. Rozpakowana została dopiero po moim powrocie do domu. Ale to przecież kupujący dobrze wie, że nie wysłał mi kabla. Paczka jest wysłana bez potwierdzenia odbioru, czyli listonosz nie miał obowiązku dostarczenia jej do rąk własnych.
 
Ostatnia edycja:
Paczki bez potwierdzenia odbioru też się kwituje na dowód odbioru. Nie wiem jak to się odbyło.
Tak, czy inaczej, musisz teraz podjąć decyzję, czy uznajesz jego roszczenie, czy nie i udzielić mu odpowiedzi na piśmie. Jeśli uznajesz, powinieneś go naprawić i odesłać, jeśli nie w piśmie powiadomić, że telefon jest do odbioru lub zażądać przelania odpowiedniej kwoty na wysyłkę.
 
Powrót
Góra