M
MrSeeba
Użytkownik
- Dołączył
- 09.2013
- Odpowiedzi
- 33
Witam,
W sobotę wystawiłem aukcję z telefonem komórkowym na portalu allegro.pl. Telefon wzięty był na przedłużenie umowy w sieci Plus GSM. Przy odbiorze telefonu został on włączony, a fabrycznie zabezpieczające go folie ściągnięte.
Wystawiłem sprzęt jako nowy, w opisie zawarłem informację "został on włączony celem sprawdzenia poprawności działania, po czym odłożony do pudełka". Pech chciał, że telefon kupiony był pod koniec lutego, a w aukcji napisałem dokładną datę wystawienia faktury myląc rubrykę wystawienia z datą zapłaty. Ponadto wstawiłem zdjęcie poglądowe w ogłoszeniu, gdzie folie były na swoim miejscu.
Analizując ceny z portalu, wystawiłem telefon przy najniższej cenie "kup teraz" (poniżej cen sprzętu nowego, a zbliżony do używanych egzemplarzy). Telefon wysłałem kupującemu, ten odebrał paczkę no i zaczęło się...
Zostałem oskarżony o sprzedaż używanego sprzętu jako nowy, o zerwane folie, używane akcesoria (te były jedynie pozbawione fabrycznych "folionych "okrętek") i zatajenie daty zakupu.
Kupujący drogą e-mailową poinformował mnie, iż żąda zwrotu poniesionych kosztów bądź obniżenia ceny zakupu. Przyznałem mu rację co do faktycznej daty zakupu, co do folii fabrycznych i zgodziłem się na zwrot 50zł w ramach obniżenia ceny. Kupujący nie zgodził się na takie rozwiązanie i żąda obniżenia kwoty zakupu o 150zł. Na takie warunki nie mogę się zgodzić, gdyż kwota za którą zakupił sprzęt i tak była atrakcyjna, obniżenie jej o sumę 150zł było by zwykłym nieporozumieniem.
Jak powinienem się teraz zachować? Zgodzić się na zwrot telefonu i oddać pieniądze?
Transakcja na linii osoba prywatna - osoba prywatna.
W sobotę wystawiłem aukcję z telefonem komórkowym na portalu allegro.pl. Telefon wzięty był na przedłużenie umowy w sieci Plus GSM. Przy odbiorze telefonu został on włączony, a fabrycznie zabezpieczające go folie ściągnięte.
Wystawiłem sprzęt jako nowy, w opisie zawarłem informację "został on włączony celem sprawdzenia poprawności działania, po czym odłożony do pudełka". Pech chciał, że telefon kupiony był pod koniec lutego, a w aukcji napisałem dokładną datę wystawienia faktury myląc rubrykę wystawienia z datą zapłaty. Ponadto wstawiłem zdjęcie poglądowe w ogłoszeniu, gdzie folie były na swoim miejscu.
Analizując ceny z portalu, wystawiłem telefon przy najniższej cenie "kup teraz" (poniżej cen sprzętu nowego, a zbliżony do używanych egzemplarzy). Telefon wysłałem kupującemu, ten odebrał paczkę no i zaczęło się...
Zostałem oskarżony o sprzedaż używanego sprzętu jako nowy, o zerwane folie, używane akcesoria (te były jedynie pozbawione fabrycznych "folionych "okrętek") i zatajenie daty zakupu.
Kupujący drogą e-mailową poinformował mnie, iż żąda zwrotu poniesionych kosztów bądź obniżenia ceny zakupu. Przyznałem mu rację co do faktycznej daty zakupu, co do folii fabrycznych i zgodziłem się na zwrot 50zł w ramach obniżenia ceny. Kupujący nie zgodził się na takie rozwiązanie i żąda obniżenia kwoty zakupu o 150zł. Na takie warunki nie mogę się zgodzić, gdyż kwota za którą zakupił sprzęt i tak była atrakcyjna, obniżenie jej o sumę 150zł było by zwykłym nieporozumieniem.
Jak powinienem się teraz zachować? Zgodzić się na zwrot telefonu i oddać pieniądze?
Transakcja na linii osoba prywatna - osoba prywatna.
Ostatnia edycja: