V
vwrafi
Użytkownik
- Dołączył
- 03.2012
- Odpowiedzi
- 41
Witam.
Kupiłem na Allegro huśtawkę ogrodową. Mam 183cm wzrostu a huśtawka miała mieć długość materaca 186cm. Przed zakupem upewniłem się mailowo, czy huśtawka rzeczywiście posiada materac o długości 186cm. Dostałem odpowiedź twierdzącą. Gdy huśtawka przyszła i rozpakowałem ją, okazało się że materac ma 176cm, nie zmieszczę się więc na nim.
Napisałem do sprzedawcy co mam teraz zrobić. Odpisał mi, że mogę ją oddać, ale wtedy sam płacę za odesłanie huśtawki. Koszt jest znaczny, bo to 80zł. Z tego co mi wiadomo, to kupujący ponosi koszty zwrotu jeśli ze względu na swoje widzimisię zrezygnuje z zakupu i ma na to 14 dni.
W tym przypadku ja nie rezygnuję z zakupu, tylko oddaję towar niezgodny z umową ( huśtawka oprócz tych 176cm ma również niezgodne inne wymiary, ale te akurat mógłbym przeżyć typu " gruby materac 8cm " ma w rzeczywistości 6cm ). Według mnie to sprzedawca powinien opłacić koszt zwrotu.
Niestety, dzwoniłem do rzecznika konsumentów w Bydgoszczy i chciałem się umówić na wizytę, ale pani zaczęła mi odradzać to spotkanie i cały czas mówiła że mam 14 dni na zwrot i to ja płacę za odsyłkę. Mówiłem przez telefon, chyba 20 razy ( nawet wolno i wyraźnie ), że nie odstępuję od umowy bo mi się huśtawka nie podoba, tylko że jest niezgodna z opisem. Pani, po długiej duskusji, stwierdziła że on ( rzecznik ) nic nie może nakazać nikomu i mam iść sobie do sądu z tym.
Teraz dzwoniłem jeszcze raz przed odsyłką towaru do sprzedawcy i on stwierdził że nie mogę już odesłać towaru bo minęło 14 dni. Znowu zacząłem mówić że nie chodzi o ustawowy zwrot w ciągu 14 dni, tylko że mnie oszukano. Pani stwierdziła że nie wie o co mi chodzi i się rozłączyliśmy.
Huśtawka kupiona 25.04.2017, przyszła do mnie 04.05.2017. Od razu po otrzymaniu zadzwoniłem do sprzedawcy a potem założyłem spór na Allegro który ciągnął się bardzo długo. Nic z niego nie wynikało. Pytałem też w tym sporze, czy mam odesłać jakimkolwiek kurierem tę huśtawkę czy którymś konkretnym. Nikt mi na to nie odpowiedział.
I teraz pytanie: Czy ja mogę jeszcze odesłać tę huśtawkę wnosząc o zwrot pieniędzy zapłaconych za huśtawkę łącznie z kosztamii wysyłki oraz dodając koszty zwrotu huśtawki? Czy termin 14 dni ma tutaj znaczenie jeśli huśtawka ma inne wymiary niż te podane w aukcji oraz podane mi drogą mailową? Czy po założeniu sprawy w sądzie mam szansę na wygraną? Czy wymiary muszą być sprawdzone przez rzeczoznawcę i czy mogę potem domagać się zwrotu kosztów za rzeczoznawcę?
Kupiłem na Allegro huśtawkę ogrodową. Mam 183cm wzrostu a huśtawka miała mieć długość materaca 186cm. Przed zakupem upewniłem się mailowo, czy huśtawka rzeczywiście posiada materac o długości 186cm. Dostałem odpowiedź twierdzącą. Gdy huśtawka przyszła i rozpakowałem ją, okazało się że materac ma 176cm, nie zmieszczę się więc na nim.
Napisałem do sprzedawcy co mam teraz zrobić. Odpisał mi, że mogę ją oddać, ale wtedy sam płacę za odesłanie huśtawki. Koszt jest znaczny, bo to 80zł. Z tego co mi wiadomo, to kupujący ponosi koszty zwrotu jeśli ze względu na swoje widzimisię zrezygnuje z zakupu i ma na to 14 dni.
W tym przypadku ja nie rezygnuję z zakupu, tylko oddaję towar niezgodny z umową ( huśtawka oprócz tych 176cm ma również niezgodne inne wymiary, ale te akurat mógłbym przeżyć typu " gruby materac 8cm " ma w rzeczywistości 6cm ). Według mnie to sprzedawca powinien opłacić koszt zwrotu.
Niestety, dzwoniłem do rzecznika konsumentów w Bydgoszczy i chciałem się umówić na wizytę, ale pani zaczęła mi odradzać to spotkanie i cały czas mówiła że mam 14 dni na zwrot i to ja płacę za odsyłkę. Mówiłem przez telefon, chyba 20 razy ( nawet wolno i wyraźnie ), że nie odstępuję od umowy bo mi się huśtawka nie podoba, tylko że jest niezgodna z opisem. Pani, po długiej duskusji, stwierdziła że on ( rzecznik ) nic nie może nakazać nikomu i mam iść sobie do sądu z tym.
Teraz dzwoniłem jeszcze raz przed odsyłką towaru do sprzedawcy i on stwierdził że nie mogę już odesłać towaru bo minęło 14 dni. Znowu zacząłem mówić że nie chodzi o ustawowy zwrot w ciągu 14 dni, tylko że mnie oszukano. Pani stwierdziła że nie wie o co mi chodzi i się rozłączyliśmy.
Huśtawka kupiona 25.04.2017, przyszła do mnie 04.05.2017. Od razu po otrzymaniu zadzwoniłem do sprzedawcy a potem założyłem spór na Allegro który ciągnął się bardzo długo. Nic z niego nie wynikało. Pytałem też w tym sporze, czy mam odesłać jakimkolwiek kurierem tę huśtawkę czy którymś konkretnym. Nikt mi na to nie odpowiedział.
I teraz pytanie: Czy ja mogę jeszcze odesłać tę huśtawkę wnosząc o zwrot pieniędzy zapłaconych za huśtawkę łącznie z kosztamii wysyłki oraz dodając koszty zwrotu huśtawki? Czy termin 14 dni ma tutaj znaczenie jeśli huśtawka ma inne wymiary niż te podane w aukcji oraz podane mi drogą mailową? Czy po założeniu sprawy w sądzie mam szansę na wygraną? Czy wymiary muszą być sprawdzone przez rzeczoznawcę i czy mogę potem domagać się zwrotu kosztów za rzeczoznawcę?