Zwrot zakupionego towaru

  • Autor wątku Autor wątku belcia
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

belcia

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2008
Odpowiedzi
8
W czwartek 15.11.08 teściowa moja zakupiła lodówkę.Sprzedawca nie podbił karty gwarancyjnej mówiąc żeby sprawdzić sobie w domu. Po przywiezieniu do domu okazało się, że silnik nie pracuje tak jak powinien, jest hałaśliwa,brzęcz,warczy, silnik robi się gorący tak, że można w kuchni kaloryfery pozakręcać i ogrzać pomieszczenie.Poza tym sprzedawca przywiózł lodówkę na miejsce bez opakowania, bez żadnych zabezpieczeń, a gdy zwróciła na to uwagę to pan sprzedawca stwierdził, że on nie ma miejsca w sklepie na takie rzeczy. W sobotę teściowa chciała zwrócić tą lodówkę jako wadliwy towar, ale sprzedawca nie chciał zwrócić pieniędzy twierdząc że może tylko przyjąć reklamacje. Zapłaciła kobieta za towar pełnowartościowy a otrzymała bubel.Czy może żądać zwrotu pieniędzy. Proszę o poradę co ma zrobić w tej sytuacji.
 
A kto powiedział że, to bubel?
Odebrała towar widocznie nie był uszkodzony mechanicznie. Ale jest szansa.
Zgłoś reklamację z tytułu niezgodności towaru z umowa z 27-07-2002. Jest domniemanie że, przez 6 miesięcy towar konsumpcyjny został wydany w stanie z dnia zgłoszenia usterki. Sprzedający może usunąć niezgodność po przez doprowadzenie do stanu zgodnego z umową (naprawić albo wymienić). Jeżeli nie będzie to skuteczne to przy drugim zgłoszeniu niezgodności nie będzie miał prawa wyboru jak załatwić sprawę. Wtedy jak bedziesz chciała to musi oddać kasę.
P.S.
To normalne że, lodówka jest ciepłą z tyłu. Sprężarka (a nie silnik), i gaz jest wykorzystywany do przeniesienia ciepła z wnętrza lodówki na zewnątrz.
 
Dzięki za odpowiedź. Będziemy próbować. A co np. z rękojmią? Czy można domagać się zwrotu pieniędzy z tytułu rękojmi. W tej chwili tylko to nas interesuje nie naprawa czy wymiana. No chyba że nie da rady to wymiana na nowy towar wolny od wad.
 
Rękojmia została wyłączona dla konsumentów ustawą o niezgodności. Ustawa ta ma szersze pojęcie i daje większe uprawnienia konsumentowi. Niestety rękojmia i niezgodność za pierwszym razem dają wybór sprzedawcy co do sposobu załatwienia niezależnie od oczekiwań klienta. Ale jak chcecie kasę warto żądać tego co chcecie może sprzedawca się przychyli i odda kasę.
 
Cieszy mnie że jest takie forum i są ludzie, którzy chcą pomóc innym. A co do tej nieszczęsnej lodówki. Nie było mnie przy zakupie i (to są nasze przypuszczenia) sprzedawca widząc starszą kobietę, która na gwałt chce kupić urządzenie wciska jej model "z promocji". Karta gwarancyjna nie została przez niego podbita, a lodówka miała być sprawdzona w domu. W tej chwili przyjęta jest do sklepu jako towar zareklamowany. Wg mnie powinna być ta lodówka od razu wymieniona na inną.Teraz to musimy czekać bo póki co to zależy tylko od dobrej woli sprzedawcy czy zwróci kasę. Pozdrawiam.
 
Niezwłocznie oznacza że, w ciągu 14 dni. Sprzedawca ma prawo do sprawdzenia towaru i ewentualnego wybrania sposobu załatwienia sprawy. Termin 14 dni nie oznacza że, otrzymasz lodówkę, ustawa o niezgodności towaru mówi o ustosunkowaniu się do roszczeń.
Wystarczy więc że, sprzedawca określi sposób i termin załatwienia sprawy.
Reklamacja jest z gwarancji czy z niezgodności towaru z umową?
 
Witam ponownie.
Kilka dni temu minęło 14 dni na załatwienie reklamacji. Sprzedawca do tej pory nie zrobił nic w związku z tą nieszczęsną lodówką. Miał zostać sprowadzony ekspert aby określić stan lodówki- nie było nikogo. Zasłania się tym że przesłał wszystko do swojego szefostwa w innym mieście. Sprawa się przedłuża. Co teraz robić:?:Reklamacja była jako towar niezgodny z umową.
 
Po pierwsze, Art.8.3. Ustawy mówi:
"Jeżeli sprzedawca, który otrzymał od kupującego żądanie określone w ust. 1, nie ustosunkował się do tego żądania w terminie 14 dni, uważa się, że uznał je za uzasadnione."

Jednym słowem, jeżeli upłynęło 14 dni, to reklamacja została przyjęta automatycznie.

Po drugie. Nie zgadzam się z Robinson_k, że to sprzedawca decyduje o sposobie załatwienia reklamacji. Art. 8.1. Ustawy mówi:
"Jeżeli towar konsumpcyjny jest niezgodny z umową, kupujący może żądać doprowadzenia go do stanu zgodnego z umową przez nieodpłatną naprawę albo wymianę na nowy, chyba że naprawa albo wymiana są niemożliwe lub wymagają nadmiernych kosztów..."

Moim zdaniem oznacza to, iż poza wyjątkowymi sytuacjami, to konsument decyduje, czy chce mieć towar naprawiony, czy wymieniony na nowy.

W tym przypadku, biorąc pod uwagę niefrasobliwość i arogancję sprzedawcy, proponuję zgłosić się po nową lodówkę.
 
Witam.
Dzięki Waszej pomocy po długich i burzliwych pertraktacjach udało nam się odzyskać pieniądze.Trwało to ponad miesiąc a teściowa będzie mieć nauczkę, żeby zakupów nie robić zbyt pochopnie. Pozdrawiam.
 
Ripper napisał
Po drugie. Nie zgadzam się z Robinson_k, że to sprzedawca decyduje o sposobie załatwienia reklamacji. Art. 8.1. Ustawy mówi:
"Jeżeli towar konsumpcyjny jest niezgodny z umową, kupujący może żądać doprowadzenia go do stanu zgodnego z umową przez nieodpłatną naprawę albo wymianę na nowy, chyba że naprawa albo wymiana są niemożliwe lub wymagają nadmiernych kosztów..."

Tu bym się nie zgodził. Radwański interpretuje to troszeczkę inaczej. Sprzedawca ma prawo do usunięcia niezgodności i to od niego zależy czy usuwa niezgodność czy zwraca gotówkę. Ustawodawca sprecyzował jedynie zakres roszczeń wynikających z niezgodności.
 
Faktycznie nie można powiedzieć, żeby Ustawa była w tej kwestii jednoznaczna.
Jednak, jako że częściej jestem kupującym niż sprzedającym bardziej skłaniam się do interpretacji korzystnej dla kupującego.
Zresztą z interpretacją mówiącą, iż to konsument decyduje o sposobie usunięcia wady spotkałem się już wśród rzeczników praw konsumentów.
 
Witam. W lutym kupiłam buty przez internet.
Paczka przyszła dopiero w marcu i jak sie okazało przyszła z Chin(strona internetowa bylabpo Polsku) .
Po rozpakowaniu paczki okazało sie, ze to nie te buty. Napisałam maila podanego na stronie i dyskutują ze mną mailowo do teraz. Cały czas piszą ze mogą zwrócić 50 zł. Jak poprosiłam o orzyslanie paczki z odpowiednimi bitami napisali, ze nie maja ich już dostępnych w magazynie. Nie chce tez odsyłać paczki DO CHIN na swój koszt.Nie mam pojęcia co mogę zrobić Żeby odzyskać te pieniądze. Nie mówiąc już o tym, ze ściągnęli z konta więcej niż było napisane na stronie (bo przelicznik walut, o którym nigdzie mie było mowy)

Proszę o pomoc:(
 
Na tej stronie podawałam nr karty itd. W potwierdzeniu transakcji jest np inna kwota niż zeszłymi z konta
 
Bez urazy, ale Twoje zachowanie to skrajna bezmyślność. Nie wiesz nawet, z kim zawarłaś umowę sprzedaży...
Jedyna - ale i minimalna - szansa na odzyskanie pieniędzy, to próba zgłoszenia chargebacku do wystawcy karty.
 
Na stronie nie ma żadnych danych adresowych, regulaminu, nic.
Cieszyłbym się, ze w ogóle jakieś buty przyszły.
Na twoim miejscu jak najszybciej zastrzegłbym kartę.
 
Powrót
Góra