A
adinsandin
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2014
- Odpowiedzi
- 5
Witam serdecznie. Na wstępie chciałabym prosić o ewentualne przeniesienie tego tematu do właściwej 'dziedziny' jeśli okaże się że źle go umieściłam.
Pracowałam w pewnej firmie z branży cukierniczej X przez pare lat. Właściciele firmy X postanowili o likwidacji swojej firmy. Jednakże przejęciem tego interesu ( czyli punktow sprzedazy pieczywa ) zainteresowała się firma Y. Panowie będący szefami firmy Y i szefostwo firmy X zapewniali mnie ze nic się nie zmieni oprócz właścicieli i pracownicy
nie mają powodów do obaw.
Jako wieloletnia pracownica zaufałam dotychczasowemu szefostwu X i 'przyszlym' szefom Y.
Przyjęłam propozycję rozwiązania umowy na czas nieokreslony w firmie X po czym podjęłam pracę w firmie Y i tu zaczęły
się moje problemy.Do 16 marca miałam umowę w firmie X a 17 marca otrzymałam umowę w firmie Y na takich samych warunkach
(na pełny etat) którą podpisałam, lecz po chwili spostrzegłam że zawiera ona bardzo dużo błędów (były podane dane z
mojego starego dowodu osobistego - mimo ze zglaszalam w dotychczasowej firmie (X) ze zmieniłam dowód os., a także były
pomieszane/pomylone jeszcze inne moje dane). Zgłosiłam to kierowniczce, która bez żadnych podpisów-potwierdzeń zabrała tę
wadliwą umowę. Kierowniczka zapewniała mnie że "jutro" dostanę umowę bez błędów. To 'jutro' powtarzało się przez
miesiąc po czym w kwietniu wybrałam się do ZUSu w celu sprawdzenia czy firma Y odprowadza za mnie składki. Okazało się że
firma Y nie zgłosiła mnie w ZUS a więc uznałam że firma Y jest niepoważna i poprostu kolejnego dnia nie poszłam do pracy.
W czerwcu zarejstrowałam się w Urzedzie Pracy i przez 5 miesiecy pobierałam zasiłek a teraz znalazłam pracę i
wybrałam się do UP w celu wyrejstrowania. Dwa dni po wyrejstrowaniu otrzymałam telefon z UP z informacją
że będę musiała zwracać zasiłek ponieważ wg. Pani urzędniczki w rejestrze widnieje że firma Y JEDNAK zarejstrowała
mnie w ZUS - a ja nie przedstawilam za ten okres świadectwa pracy - i odprowadzili składkę ( ja już w tej firmie nie byłam a oni mnie zgłosili)
i wyrejstrowała w czerwcu. Dodatkowo z rejestru wynika że firma Y zapłaciła na mnie składkę zdrowotną za PÓŁ ETATU -
co jest już całkowitą abstrakcją bo żadnej umowy nie podpisywałam.
P.S. W okresie pomiędzy 'porzuceniem' pracy na czarno a zarejstrowaniem w Urzedzie Pracy dwa razy przychodziło do mnie
jakieś pismo z firmy Y którego nie przyjęłam (zdaje sobie sprawe ze to pismo które mi wysyłali wg. prawa jest uznawane
za przyjęte) i podejrzewam że mogło to być jakieś 'lipne' świadectwo pracy - ale jak to może być świadectwo pracy skoro
ja jedyną umowę jaką podpisałam to była umowa pełna wad i jak się później okazało - całkowicie nieważna skoro poźniej
zgłosili mnie w ZUS jako pracownika na pół etatu.
I tutaj wreszcie pojawia się moje pytanie: Jak mam się odwoływać? Co mam zrobić żeby nie zwracać tego zasiłku?
Pracowałam w pewnej firmie z branży cukierniczej X przez pare lat. Właściciele firmy X postanowili o likwidacji swojej firmy. Jednakże przejęciem tego interesu ( czyli punktow sprzedazy pieczywa ) zainteresowała się firma Y. Panowie będący szefami firmy Y i szefostwo firmy X zapewniali mnie ze nic się nie zmieni oprócz właścicieli i pracownicy
nie mają powodów do obaw.
Jako wieloletnia pracownica zaufałam dotychczasowemu szefostwu X i 'przyszlym' szefom Y.
Przyjęłam propozycję rozwiązania umowy na czas nieokreslony w firmie X po czym podjęłam pracę w firmie Y i tu zaczęły
się moje problemy.Do 16 marca miałam umowę w firmie X a 17 marca otrzymałam umowę w firmie Y na takich samych warunkach
(na pełny etat) którą podpisałam, lecz po chwili spostrzegłam że zawiera ona bardzo dużo błędów (były podane dane z
mojego starego dowodu osobistego - mimo ze zglaszalam w dotychczasowej firmie (X) ze zmieniłam dowód os., a także były
pomieszane/pomylone jeszcze inne moje dane). Zgłosiłam to kierowniczce, która bez żadnych podpisów-potwierdzeń zabrała tę
wadliwą umowę. Kierowniczka zapewniała mnie że "jutro" dostanę umowę bez błędów. To 'jutro' powtarzało się przez
miesiąc po czym w kwietniu wybrałam się do ZUSu w celu sprawdzenia czy firma Y odprowadza za mnie składki. Okazało się że
firma Y nie zgłosiła mnie w ZUS a więc uznałam że firma Y jest niepoważna i poprostu kolejnego dnia nie poszłam do pracy.
W czerwcu zarejstrowałam się w Urzedzie Pracy i przez 5 miesiecy pobierałam zasiłek a teraz znalazłam pracę i
wybrałam się do UP w celu wyrejstrowania. Dwa dni po wyrejstrowaniu otrzymałam telefon z UP z informacją
że będę musiała zwracać zasiłek ponieważ wg. Pani urzędniczki w rejestrze widnieje że firma Y JEDNAK zarejstrowała
mnie w ZUS - a ja nie przedstawilam za ten okres świadectwa pracy - i odprowadzili składkę ( ja już w tej firmie nie byłam a oni mnie zgłosili)
i wyrejstrowała w czerwcu. Dodatkowo z rejestru wynika że firma Y zapłaciła na mnie składkę zdrowotną za PÓŁ ETATU -
co jest już całkowitą abstrakcją bo żadnej umowy nie podpisywałam.
P.S. W okresie pomiędzy 'porzuceniem' pracy na czarno a zarejstrowaniem w Urzedzie Pracy dwa razy przychodziło do mnie
jakieś pismo z firmy Y którego nie przyjęłam (zdaje sobie sprawe ze to pismo które mi wysyłali wg. prawa jest uznawane
za przyjęte) i podejrzewam że mogło to być jakieś 'lipne' świadectwo pracy - ale jak to może być świadectwo pracy skoro
ja jedyną umowę jaką podpisałam to była umowa pełna wad i jak się później okazało - całkowicie nieważna skoro poźniej
zgłosili mnie w ZUS jako pracownika na pół etatu.
I tutaj wreszcie pojawia się moje pytanie: Jak mam się odwoływać? Co mam zrobić żeby nie zwracać tego zasiłku?