Podróż samolotem z nie swoim dzieckiem

  • Autor wątku Autor wątku Hide86
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
H

Hide86

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2012
Odpowiedzi
4
Witam tak jak w temacie. Jak wygląda sprawa zabrania dziecka nie swojego dziecka (szwagierki) z UK do Polski na tydzień i późniejszy powrót z tymże dzieckiem? Czy potrzebne są jakieś zgody ?

Z góry dziękuje
 
Jesli dziecko jest ponizej 16-ego roku zycia potrzebne jest upowaznienie od rodzica na podroz.
 
Slowne bo na pismie nic nie jest potrzebne i raczej o to chodzilo pytajacemu.
 
Nieprawda, musi byc w formie listu, podpisane przez rodzica z podanymi nr kontaktowym.
Nie wprowadzaj ludzi w blad jesli nie jestes zorientowany. Moga nie zazadac ale takie upowaznienie musi miec ze soba. Moja corka o maly wlos nie wjechalaby z powrotem do Anglii, kontaktowali sie ze mna. Wszystko zalezy na kogo trafisz przekraczajac granice.
 
Czyli mimo tego że nie mam dziecka w paszporcie mogę z nim przekroczyć granicę tak? Jak powinna wyglądać taka zgoda imię nazwisko dane z dowodu?
 
List w j.angielskim. Adres rodzica. Nr kontaktowy.

pisze sie ze upowazniam (kogo) nr paszportu osoby/opiekuna
do opieki nad dzieckiem (imie nazwisko dziecka, data urodzenia i nr paszportu) w czasie podrozy do Polski w dniu (podac date wyjazdu)
mozna dopisac ze dziecko jedzie na wypoczynek (podac na jak dlugo)

Mniej wiecej tak prosze napisac. I na droge powrotna oddzielny list, tylko odwrotnie bo do Anglii

wpisy dziecka do paszportu juz nie obowiazuja.
 
Moze masz racje ale pare razy przekraczalem granice ze swoja siostrzenica i nikt nigdy mnie o nic nie pytal,tez troszke juz siedzie w UK i nigdy nie slyszalem zeby ktos kiedykolwiek jakis kwit potrzebowal.Nawet moja owczesna partnerka majac inne nazwisko niz nasz syn przekraczala sama z nim granice przez pierwsze 3-4 lata i nikt jej sie o nic nie pytal.
 
No coz tez tak myslalam, ze nic nie potrzeba do czasu kiedy corka wracala z kuzynem i powiedzieli ze jej nie wpuszcza. Nie zycze nikomu przezywac takiego scenariusza. Napisanie upowaznienia nic nie kosztuje a przynajmniej jest zabezpieczeniem na wszelki wypadek. Powtarzam, dotyczy dzieci ponizej 16-ego roku zycia.
 
czasami rządają takiego listu a czasami nie.
mnie z moim własnym synem (mamy rózne nazwiska) nie chcieli wypóścić z Anglii, ojca dziecka nie było z nami na lotnisku wtedy i musiałam akt urodzenia pokazywać, także to chyba zależy od osoby kontrolującej, ale nie zaszkodzi mieć ze sobą
 
Ja mialam taka sytuacje gdy syn wyjezdzal ze szwagierka dzwonili do mnie,ale ja bylam w pracy mimo tego ze miala napisane takie upowarznienie chcieli sie przekonac czy to prawda bo mogla sama napisac takie,a nie bylo podbite przez prawnika za zgodnosc z podpisem.Bylo duzo problemow bo ja nie odbieralam a ojciec dziecka mial zakaz kontaktow z nami wiec nie mieli zadnych namiarow na niego,dziecko moglo wyjechac orzeczeniem sadu bez jego zgody na 3 tyg. i na tyle wyjezdzal.Zaproponowali ze zadzwonia do zakladu ale szwagierka znala tylko nazwe i miasto wiec szukali i wkoncu mnie namierzyli,co ja przerzylam, oni ?!!! Wiec lepiej jak juz miec takie pisemko to podbite,lub byc pod telefonem.
 
Witam ponownie jestem juz po podrozy. Zatem w Polsce list który nie jest sporządzony przez notariusza jest malo wiele wart i na dobrą sprawę można zostać nie przepuszczonym. Natomiast w Anglii zwykły list w zupełności wystarczy
 
Powrót
Góra