Listy od/ do osadzonego - cz. II - Forum Prawne

 

Listy od/ do osadzonego - cz. II 3

Cytat: Napisał/a ingab czyli zaniedbuja swoje obowiązki wynikające z KKW. Cytat: Napisał/a guest_user Zupełnie się z Tobą nie zgadzam. Pod tym względem doświadczenie mówi mi, że nie wolno ufać nikomu... nawet (a w zasadzie tym ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa publicznego > Prawo karne > Więziennictwo

Więziennictwo - aktualne tematy:


Zamknięty temat
 
16-08-2012, 02:07  
Owieczka311
Stały bywalec
 
Owieczka311 na Forum Prawnym
 
Posty: 316
Domyślnie RE: Listy od/ do osadzonego - cz. II

Cytat:
Napisał/a ingab
czyli zaniedbuja swoje obowiązki wynikające z KKW.
Cytat:
Napisał/a guest_user
Zupełnie się z Tobą nie zgadzam. Pod tym względem doświadczenie mówi mi, że nie wolno ufać nikomu... nawet (a w zasadzie tym bardziej) najbardziej "zaufanemu" skazanemu.
Jakoś nie jestem tym faktem zdziwiona.Jak to się mówi- "punkt widzenia zależy od punktu siedzenia"I to właśnie jest tego najlepszy przykład.
Jest coś takiego, co się nazywa zasada ograniczonego zaufania. Ale nadal jest to zaufanie.Gdyby każdy każdego podejrzewał o niecne czyny życie stało by się nieznośne. A doświadczony wychowawca z grubsza wie, czego się może spodziewać po "podopiecznym".Jeśli jest to ktoś, kto trafił za kratki za jakąś drobną głupotę i jego jedynym celem jest nie "wychylać się" ,w spokoju doczekać do końca kary, wrócić do domu, do rodziny.Współpracuje, nie sprawia żadnych kłopotów, utrzymuje właściwe relacje z wychowawcą i pracownikami sw- to czemu od razu trzeba zakładać, że w listach do np. żony będzie knuł i spiskował???
Przecież to było by sprzeczne z założeniem, że dotrwa w spokoju do końca odsiadki, wyjdzie na wolność i będzie się żyło "długo i szczęśliwie". Nie każdy jest "rządny wrażeń".Nie wszyscy kombinują jak "koń pod górkę" umilając sobie w ten sposób życie za kratami.
Ale ja się nie znam.Ja wierzę w wiedzę, doświadczenie życiowe i zawodowe wychowawców. I wiem, że nie wszystkie listy od/do wymagają studiowania i zagłębiania się w treść każdego z nich.
Ale "służbiści" wszędzie się trafiają.Na tym forum też- jak widać.
Owieczka311 jest off-line  
16-08-2012, 06:56  
forg
Praktyk
 
Posty: 15.988
Domyślnie RE: Listy od/ do osadzonego - cz. II

Cytat:
Napisał/a Owieczka311
Współpracuje, nie sprawia żadnych kłopotów, utrzymuje właściwe relacje z wychowawcą i pracownikami sw- to czemu od razu trzeba zakładać, że w listach do np. żony będzie knuł i spiskował???
Bo na przykład ktoś go może do tego zmusić. I ten "ktoś" za pośrednictwem tego "zaufanego wychowawcy" będzie wysyłał swoje knucia.

I - panie Ptasior - nie ma różnicy czy zwykły list czy polecony.
forg jest off-line  
16-08-2012, 09:46  
GosiaiPiotr
Użytkownik
 
Posty: 188
Domyślnie RE: Listy od/ do osadzonego - cz. II

Cytat:
Napisał/a Ptasior
Polecony czy zwykły?

zwykły...poleconych nie wysyłam ...
GosiaiPiotr jest off-line  
16-08-2012, 09:51  
GosiaiPiotr
Użytkownik
 
Posty: 188
Domyślnie RE: Listy od/ do osadzonego - cz. II

Cytat:
Napisał/a forg
Bo na przykład ktoś go może do tego zmusić. I ten "ktoś" za pośrednictwem tego "zaufanego wychowawcy" będzie wysyłał swoje knucia.

I - panie Ptasior - nie ma różnicy czy zwykły list czy polecony.

Forg i tu zgadzam się z Tobą w 100%, mnie osobiście dziwi ten brak cenzury,ja osobiście nie mam nic do ukrycia jeśli mają potrzebę niech czytają...
Zapewne są osobnicy którzy "knują"z dużymi wyrokami i za ciężkie sprawy i tam najprawdopodobniej listy są czytane, myślę ,że jednak działa w tym systemie opinia o człowieku, nie każdego mierzą jedną miarką ale często jest to złudne....
GosiaiPiotr jest off-line  
16-08-2012, 10:02  
Owieczka311
Stały bywalec
 
Owieczka311 na Forum Prawnym
 
Posty: 316
Domyślnie RE: Listy od/ do osadzonego - cz. II

Cytat:
Napisał/a forg
Bo na przykład ktoś go może do tego zmusić. I ten "ktoś" za pośrednictwem tego "zaufanego wychowawcy" będzie wysyłał swoje knucia.

I - panie Ptasior - nie ma różnicy czy zwykły list czy polecony.
Do takiego "knucia" pod "przymusem potrzebna by była jeszcze współpraca drugiej strony.Czyli tej żony, do której ten list został wysłany...bo wysyłanie wiadomości, z którymi nic później by się nie dzieje jest bez sensu. A mądra żona na pewno na coś takiego by nie poszła.
Owieczka311 jest off-line  
16-08-2012, 10:05  
guest_user
Stały bywalec
 
Posty: 2.094
Domyślnie RE: Listy od/ do osadzonego - cz. II

Cytat:
Napisał/a Owieczka311
A mądra żona na pewno na coś takiego by nie poszła.
Mądra żona może być i żoną "cwaną"...
guest_user jest off-line  
16-08-2012, 10:30  
Owieczka311
Stały bywalec
 
Owieczka311 na Forum Prawnym
 
Posty: 316
Domyślnie RE: Listy od/ do osadzonego - cz. II

To teraz napiszę to ze swojego, osobistego punku widzenia.Jeśli bym wiedziała, że mojemu mężowi coś może zaszkodzić-i nie mam tu na myśli ewentualnych relacji między współwięźniami, nigdy bym nie "pomogła" mu.Bo to taka "niedźwiedzia przysługa".Prędzej zadzwoniła bym i powiedziała np. wychowawcy o istniejącym problemie niż "pomogła".
I mój mąż doskonale o tym wie.I wychowawca- sądzę- że też zdawał sobie z tego sprawę.Ale ludzie są różni.Więc czytanie listów- ok.Ale musi być jakieś rozgraniczenie.Co i kogo czytać.A co przejrzeć nie zagłębiając się w temat, lub faktycznie sprawdzić tylko zawartość koperty.
Owieczka311 jest off-line  
16-08-2012, 11:07  
Użytkownik
Gość
Domyślnie RE: Listy od/ do osadzonego - cz. II

-owieczka, kiedys zje Cie jakis wilk i bedziesz zaskoczona...

czytanie,to nie studiowanie kazdego slowa, chodzi o to,zeby list przeczytac, chocby oglednie,pobieznie,ale przeczytac. I tyle. Jesli cos wychowawce zaniepokoi , doczytac. A żony -są cwane, co nie znaczy mądre..sa tez naiwne i słabo rozgarniete.I uwierz,że jesli nie mają wiedzy nt np srodkow odurzających..moga niechcacy poproszone w liscie o to,wyslac w paczce cos ,co niby jest zwyczjnym produktem...nie będze cie wtajemniczac,o czym mowie.

-zadzwoniłabys do wychowawcy, informując go,ze mąz prosi cie o cos nielegalnego? Jak zobacze,to uwierze...

_ i byłabyś MOCNO zdziwiona,jak Ci 'grzeczni" z malusienkim wyrokiem potrafia kombinowac...bardziej niz Ci" z wielkimi wyrokami" Nie kazdemu zalezy na spokojnym doczekaniu do konca, wspolpracy z wychowawca itp.takze nie pisz czegos,czego nie wiesz.
 
16-08-2012, 11:28  
bliskaznajoma
Początkujący
 
Posty: 13
Domyślnie RE: Listy od/ do osadzonego - cz. II

Dzień Dobry

1. Czy list mode wysłac w kopercie bąbelkowej?

2. Czy w takim liście moge wysłać krzyżówki/ sudoku/ jakąś gazetę? czy tylko jedynie list?

dokładniej chodzi mi o areszt śledczy w tarnowie na konarskiego

Dziękuję
bliskaznajoma jest off-line  
16-08-2012, 11:31  
Owieczka311
Stały bywalec
 
Owieczka311 na Forum Prawnym
 
Posty: 316
Domyślnie RE: Listy od/ do osadzonego - cz. II

[
Cytat:
-zadzwoniłabys do wychowawcy, informując go,ze mąz prosi cie o cos nielegalnego? Jak zobacze,to uwierze...
A czy od razu musiałabym informować o "dziwnych" prośbach???Wystarczyło by zwrócić uwagę na zmianie zachowania.Że coś niedobrego zaczyna się dziać.Bez wnikania w szczegóły.Prośba o przyjrzenie się sprawie.Jak to się mówi- lepiej zapobiegać niż leczyć.
A swojemu mężowi nigdy w świadomy sposób nie zaszkodziła bym.Jednak zadbałabym o to, żeby sam sobie również zaszkodzić nie mógł. I nigdy nie włożyła bym do listu czy paczki czegoś, co budzi moje wątpliwości.Bo mam świadomość, że mogłabym i jemu i sobie przysporzyć kłopotów.
A to nie o to chodzi w życiu, żeby szukać wrażeń tam, gdzie się ich szukać nie powinno.

Cytat:
1. Czy list mode wysłac w kopercie bąbelkowej?
Ja wysyłam listy w kopercie bąbelkowej i jeszcze nikt się do tego nie przyczepił.
I tak zaglądają do środka, więc rodzaj koperty nie ma większego znaczenia.
Owieczka311 jest off-line  
16-08-2012, 11:37  
bliskaznajoma
Początkujący
 
Posty: 13
Domyślnie RE: Listy od/ do osadzonego - cz. II

Dziękuję tą bąbelkową chcę tylko do tych krzyżówek żeby one rokiem nie przebiły koperty takiej zwykłej. no ale czy można wysłać takie czyste nowe krzyżówki listem? czy nie? Czy w kantynie są krzyżówki, gazety? czy osoba tam będą może sobie je tam kupić i nie ma po co wysyłac?

Dziękuję bardzo za odpowiedz
bliskaznajoma jest off-line  
16-08-2012, 14:31  
Owieczka311
Stały bywalec
 
Owieczka311 na Forum Prawnym
 
Posty: 316
Domyślnie RE: Listy od/ do osadzonego - cz. II

Poradzę Ci tak- jeśli mam jakieś wątpliwości dotyczące zawartości paczki, czy listu, dzwonię i pytam się.W ten sposób można uniknąć niepotrzebnego noszenia rzeczy, których dać nie można w te i z powrotem. Panowie na okienku są zazwyczaj tak mili, że bez problemu wszystko wyjaśniają i tłumaczą.
Owieczka311 jest off-line  
16-08-2012, 15:22  
GosiaiPiotr
Użytkownik
 
Posty: 188
Domyślnie RE: Listy od/ do osadzonego - cz. II

Owieczko, widzisz tu jest z tym problem bo Ty czy ja nie zaszkodzimy swoim mężczyzną ale są jednostki tak zakochane, tak łatwowierne ,że szkodzą im bardziej niż myślą...
Ja mojemu wysyłam tylko to co dozwolone, na widzeniu mam tylko pieniądze ze sobą, na konto wysyłam więc ma na to co mu potrzebne tam, nie kupuję w kantynie nic co by zabierał na oddział bo skoro jest zakaz trzeba uszanować to.Naprawdę cześć kobiet nie myśli jak może zaszkodzić na szczęście są takie jak Ty i ja
GosiaiPiotr jest off-line  
16-08-2012, 16:56  
bliskaznajoma
Początkujący
 
Posty: 13
Domyślnie RE: Listy od/ do osadzonego - cz. II

eh troche głupio ze tak piszecie ponieważ po to tutaj zadaje pytanie aby mu nie zaszkodzic :/

i dzwoniłam dziś do więzienia i Pani powiedziałą ze można wysłać ale trafi do magazynu a jesli chce to dostac to zeby napisał list o zgode do dyrekcji. Pani nie powiedziała mi nic na temat "szkodzenia" mam nadzieje ze skoro tego nie powiedziała to nie zaszkodze..... wysłąłąm to dzis :/

Myślicie ze jednak może to zaszkodzic? no to teraz mnie bardzo zmartwiłyście bo włąsnie tam dzwoniłsm
bliskaznajoma jest off-line  
16-08-2012, 17:25  
Owieczka311
Stały bywalec
 
Owieczka311 na Forum Prawnym
 
Posty: 316
Domyślnie RE: Listy od/ do osadzonego - cz. II

Nic się nie martw
Jeśli w liście jest coś, czego nie można tam włożyć, to to zabiorą i koniec.Raz włożyłam do listu coś, czego nie powinnam. Nie pomyślałam, żeby zadzwonić i się upewnić.Najpierw mężowi powiedzieli, że list cofnięto, bo coś tam było nie tak, ale później oddali mu list, tylko bez tej "zakazanej" rzeczy Jeśli to nie jest nic niezgodnego z prawem, to nie ma się co stresować.W różnych zakładach różnie podchodzą do tematu gazet.W jednych potrzebna jest zgoda.W innych- nie. Zawsze trzeba pytać.
Owieczka311 jest off-line  
Zamknięty temat

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ list do osadzonego (odpowiedzi: 2) chciałabym wysłać list do mojego chłopaka, ale wiem że jeśli jutro go wyślę to dotrze dopiero w następnym tygodniu, zależy mi na tym by dotarł przed...
§ Listy do/od osadzonego (odpowiedzi: 3126) Może ja jestem niecierpliwa,może....Ale skoro wysłałam list do aresztu priorytetem dwa tyg temu,to CHYBA POWINNA BYć JUż ODPOWIEDZ?????Jak to...
§ wymeldunek osadzonego/więżnia (odpowiedzi: 1) Witam. Czy można wymeldować sądownie osadzonego konkubenta, który znęcał się psychicznie i fizycznie nad dwójką małoletnich dziewczynek oraz ich...
§ wpłata pieniedzy dla osadzonego (odpowiedzi: 2) czy jest mozliwisc dowiedzenia sie nr konta aresztu sledczego aby wpłacic pieniadze dla osadzonego bez koniecznosci jechania na białołeke?
§ Niechciane listy od osadzonego (odpowiedzi: 10) Jesli taki temat isnieje to z gory przepraszam. Dostaje dosc regularnie listy od ojca mojego dziecka (czlowiek ten przebywa obecnie w AS), w ktorych...
§ zachowanie osadzonego (odpowiedzi: 4) mam takie pytanko... mój Miś został przewieziony na łączny z Potulic do Warszawy półtora miesiąca temu, sprawa sie odbyła już dawno i czeka na...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 01:03.