Transportowanie osadzonych - Forum Prawne

 

Transportowanie osadzonych 3

myślę pozytywnie,ale jestem realistką i staram się dać zaskoczyć szczęściu,nie inaczej......



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa publicznego > Prawo karne > Więziennictwo


Odpowiedz
 
09-06-2007, 13:23  
OCEANIA
Stały bywalec
 
OCEANIA na Forum Prawnym
 
Posty: 1.047
Domyślnie

myślę pozytywnie,ale jestem realistką i staram się dać zaskoczyć szczęściu,nie inaczej...
OCEANIA jest off-line  
09-06-2007, 13:33  
blum
Początkujący
 
Posty: 15
Domyślnie

kasiorkowa, a ilu znasz funkcjonariuszy SW, zeby sie w ten sposob o nich wypowiadac? jak dobrze znasz przepisy, zarowno transportowe, jak i regulujace kwestie pobytu w konkretnych jednostkach, zeby takie rzeczy wypisywac? bajki o transportach z lapanki i znecaniu sie SW znam na pamiec. tylko ze to wlasnie nic wiecej jak tylko bajki. weryfikuj czasem. i nie obrazaj, jesli nie chcesz byc obrazana.

pozdrawiam
blum jest off-line  
09-06-2007, 13:42  
ewciaaa
Przyjaciel forum
 
Posty: 436
Domyślnie

pewnie pozytywne myślenie to podstawa
i nie nalezy sie załamywac ja jeżdze w jedna strone 370 km nie jest łatwo ale cóż zrobic
od 2 misiecy słysze ze maja go przewieść do warszawy może sie doczekam
ewciaaa jest off-line  
09-06-2007, 15:07  
Alutka84
Użytkownik
 
Posty: 114
Domyślnie

nie mam moze duzego doswiadczenia, bo moj siedzi drugi miesiac,a ja bylam u niego 3 razy,ale jesli chodzi o sw, to nie moge narzekac, a nawet raz mialam mila niespodzianke..jestesmy z gdanska,a on zostal aresztowany jak byl w pracy w wejherowie..i tam go przewiezli do najblizszego aś, pojechalam do niego po tygodniu.mniej wiecej wiedzialam jak wygladaja te procedury,wiec gdy straznik spytal sie co zabieram ze soba, pokazalam, krzyzowki,karte do tel, kase no i zdjecia..(chcialam mojemu zrobic niespodzianke)..on tak na mnie popatrzyl,ze zdjec nie wolno..lzy zacely mi plynac po policzkach, bylo to wszystko jeszcze dla mnie za swierze..nie radzilam sobie z ta cala sytuacja..wtedy straznik usiadl kolo mnie,puscil oko i powiedzial,ze jak moj obejrzy te zdjecia, to 3 bedzie mogl sobie zabrac...takze zdarzaja sie czasem ludzie ...a jesli chodzi o przeniesienie...po 2 tygodniach nagle zostal przeniesiony 160 km dalej..tak nagle..pod koszalin.. wtedy to juz w ogole sie zalamalam...
Alutka84 jest off-line  
09-06-2007, 15:56  
blum
Początkujący
 
Posty: 15
Domyślnie

takie przeniesienia bardzo rzadko zdarzaja sie nagle... na ogol jest to tak, ze osadzonego doprowadza sie do najblizszego aresztu (stad Gdansk), tam dostaje podgrupe, i jest typowany w transport. zwykle na taki transport czeka sie okolo 2 tyg. a pozniej jedzie sie zgodnie z art.100, ktory byl tu gdzies przytaczany, do najblizszego zakladu karnego PRZEZNACZONEGO DLA DANEJ PODGRUPY. wszystko oparte na przepisach. nie jest tak, ze zaklady karne sa za kazdym rogiem, stad czasem takie odleglosci, szczegolnie jesli mieszkacie w duzym miescie, bo tam zwykle umieszczony jest areszt. ale to nie jest powod do zmartwien. pewnie, jezdzenie na takie odleglosci bywa meczace, ale Waszym chlopakom zdecydowanie lepiej i wygodniej jest w zakladach karnych. zawsze mozna napisac prosbe o przetransportowanie lub nietransportowanie gdzies, ale czsw i tak odesle taka prosbe do dyrektora danej jednostki, wiec nie ma co sobie wydluzac drogi, tylko od razu pisac na miejscu.

ludzie zdarzaja sie po obu stronach.. zarowno zli, jak i dobrzy. nie wolno myslec schematycznie i dzielic swiat na czarno-bialy. bo najpiekniejsze sa odcienie szarosci
blum jest off-line  
09-06-2007, 17:21  
ewaklara
Użytkownik
 
ewaklara na Forum Prawnym
 
Posty: 267
Domyślnie

blum, nie wiem, czy ty jesteś on czy ona, ale bardzo ładnie to napisałe/aś.
Alutka pod Koszalin tzn. gdzie? bo albo w samym Koszalinie albo np. pod Szczecinkiem, albo pod Białogardem, może Opatówek koło Bobolic? Co do Koszalina to powiem ci, że nie jest źle. Fakt, odległość jest dobijająca, ale w samym ZK da się żyć (czasem myślę, że aż za dobrze, bo coś mi M. słabo narzeka :P ) No i z tym przeniesieniem to nie tak nagle. Po prostu w celu odbycia kary zgłasza się do właściwego AŚ (a jeśli unikał to go znajdą, dowiozą i sami "zgłoszą" ). Dopiero, będąc w AŚ komisja ustala gdzie go kieruje (nadaje mu grupę p1, p2, p3) i ustala dokąd jedzie (tak jak pisze blum). Cała ta procedura właśnie trwa ok. 2 tygodnie. Zdarza się, że zostaje na miejscu w AŚ na oddziale dla skazanych ale uwierz: w AŚ jest gorzej. Większe restrykcje, mniej sowobody itp. Więc dla niego lepiej, że trafił do ZK.
ewaklara jest off-line  
09-06-2007, 18:25  
Alutka84
Użytkownik
 
Posty: 114
Domyślnie

tak, kolo Bobolic, ale ZK w Starem Bornem, to niedaleko Opatowka..ja zdaje sobie sprawe,ze to nie bylo ich 'widzimisie'..ale ta odleglosc mnie przeraza..
Alutka84 jest off-line  
09-06-2007, 18:42  
blum
Początkujący
 
Posty: 15
Domyślnie

czy Stare Borne to nie jest polotwarty przypadkiem? jesli tak, to tylko sie cieszyc, wiecej przepustek, szybsza szansa na wyjscie, no i warunki zupelnie inne. wiec nie powinnas dlugo tam jezdzic

@ewaklara - jestem ona, od urodzenia i pewnie az do samej smierci
dzieki za mile slowo
blum jest off-line  
09-06-2007, 18:53  
Alutka84
Użytkownik
 
Posty: 114
Domyślnie

tak, jest polotwarty...ale martwie sie o Niego, bo ma powazne problemy ze zdrowiem, niestety opieka medyczna nie jest wystarczajaca..przez to praktycznie nie moze robic nic, podjac pracy itp..zlozyl wniosek o przerwe w karze..i na razie pozostaje czekac..

apoki co zyje tym,ze jutro do Niego jade
Alutka84 jest off-line  
09-06-2007, 20:09  
ewaklara
Użytkownik
 
ewaklara na Forum Prawnym
 
Posty: 267
Domyślnie

no to Alutka szczęśliwej drogi i wyściskaj go, oby nie za mocno, aby nie uszkodzić.
ewaklara jest off-line  
09-06-2007, 21:31  
o rany !
Użytkownik
 
o rany ! na Forum Prawnym
 
Posty: 122
Domyślnie

Mój T. miał byc przewieziony w rejony swojego zameldowania, byłam załamana bo to 400 km. stąd

Zwątpiłam, okazało się że wystarczy prosić, prosić i jeszcze raz prosić aż w końcu ustąpią Został i ma się w miarę dobrze

Alutka, wykorzystaj maksymalnie każdą minutkę ze spotkania
o rany ! jest off-line  
09-06-2007, 21:55  
Alutka84
Użytkownik
 
Posty: 114
Domyślnie

wlasnie zamierzam wykorzystac kazda chwile dziekuje Wam wszystkim bardzo za slowa otuchy..trafilam na to forum wczoraj wieczorem..zupelnie przez przypadek..i ciesze sie z tego niezmiernie...czegos takiego wlasnie potrzebowalam..nie moge powiedziec, bo mam wiele osob ktore mi pomagaja, wspieraja w trudnych chwilach, ale one tego nie przezyly..nie wiedza co to znaczy i mimo najszczerszych checi,nie zawsze moga mi pomoc..wczoraj cala noc siedzialam i czytalam wszystkie tematy, bardzo uwaznie..i uzyskalam podpowiedzi na wiele nurtujacych mnie pytan, dziekuje Wam bardzo, buziaczki
Alutka84 jest off-line  
11-06-2007, 14:18  
eSeczka
Użytkownik
 
Posty: 65
Domyślnie

[cytat:3591inrb]
Art. 100.
Skazany odbywa karę we właściwym zakładzie karnym, położonym, w miarę możliwości,
najbliżej jego miejsca zamieszkania. Przeniesienie skazanego do innego
zakładu może nastąpić tylko z uzasadnionych powodów.
[/cytat:3591inrb] Najprostszą i zarazem najszybszą drogą jest napisanie prośby osobiście przez osadzonego do dyrektora jednostki w której aktualnie osadzony przebywa, podając w uzasadnieniu konkretne i na prawdę istotne powody, dla których chciałby zostać przetransportowany. Jeśli udokumentuje, że jego rodzina bądź osoba najbliższa przebywa w innym miejscu niż jego własne miejsce zameldowania, ma duże szanse na transport ze względów rodzinnych. Przesłanie takiej prośby gdziekolwiek indziej (na przykład do CZSW w Warszawie) tylko wydłuża sprawę, ponieważ zgodnie z przepisami taka prośba wraca do jednostki, w której przebywa osadzony. Dlaczego? Bo przepis stanowi, że to dyrektor jednostki podstawowej decyduje czy zgłosić danego osadzonego do transportu czy nie, bo to on najlepiej zna sytuację osadzonego.
eSeczka jest off-line  
21-07-2007, 21:41  
Barbie
Stały bywalec
 
Barbie na Forum Prawnym
 
Posty: 1.806
Domyślnie

Mam pytanko czy jeśli mój M jest w AŚ i toczy się śledztwo może być przeniesiony bliżej miejsca zamieszkania?
A jak skończy się śledztwo czy będzie taka możliwość jeśli teraz nie można? On jest prawi 180 km od domu w Przemyślu. Jesteśmy z okolic Lublina a tutaj też jest AŚ
Barbie jest off-line  
22-07-2007, 10:07  
atinanifareska
Użytkownik
 
Posty: 79
Domyślnie

Chyba jak dopiero zostanie skazany to wtedy się starajcie o przeniesienie my tak zrobiliśmy i się udało
atinanifareska jest off-line  
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Nagrody dla osadzonych. (odpowiedzi: 1) Czy jest jakis paragraf, przepis ktory reguluje ilosc nagrod w miesiacu w poszczegolnych typach ZK? Moj maz od jakiegos czasu przebywa w ZK typu...
§ Rejest osób odwiedzających osadzonych w ZK (odpowiedzi: 3) Jak to jest z tymi odwiedzinami w ZK... Kilka lat temu sama odwiedzałam przyjaciela w ZK wpisana na listę jako narzeczona. Nie widujemy się ani nie...
§ praca osadzonych (odpowiedzi: 2) Witam, mam pytanie czy skazany odbywający karę w zakładzie karnym, mający podgrupę P1 może podjąć pracę, za którą otrzyma wynagrodzenie czy może...
§ Transportowanie osadzonego ! (odpowiedzi: 29) Witam. Piszę z zapytaniem bo nie jestem pewna co do poczynań prawnych.Mój chłopak nie jest po wszystkich sprawach i wywieziono Go z jednego Aresztu...
§ 1\2 kary dla powtórnie osadzonych (odpowiedzi: 2) witajcie Moja znajoma ma zaprzyjażnionego kapelana,który powiedział jej ze ma wejsć zuni cos takiego ze jak sie poraz drugi jest sie skazanym to...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 04:13.