Pobicie w celi - Forum Prawne

 

Pobicie w celi 2

hymm sprobuj może się uda a jak nie to niech twój napiszę proźbe o rozmowe z dyrektorem i niech z nim poruszy ten problem to zawsze skutkuje - mój R w ten własnie sposób zmienił ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa publicznego > Prawo karne > Więziennictwo


Odpowiedz
 
21-05-2007, 00:21  
ewciaaa
Przyjaciel forum
 
Posty: 436
Domyślnie

hymm sprobuj może się uda a jak nie to niech twój napiszę proźbe o rozmowe z dyrektorem i niech z nim poruszy ten problem to zawsze skutkuje - mój R w ten własnie sposób zmienił celę
ewciaaa jest off-line  
21-05-2007, 08:04  
nina 7fn
Początkujący
 
Posty: 13
Domyślnie

Jest na półotwartym, ale siedzi w celi na zamkniętym. Czy wychowaca ma obowiązek znaleźć dla mnie czas na rozmowę osobistą?
nina 7fn jest off-line  
21-05-2007, 08:43  
ewciaaa
Przyjaciel forum
 
Posty: 436
Domyślnie

tak
ewciaaa jest off-line  
21-05-2007, 20:14  
Użytkownik
Gość
Domyślnie

Moj tez ma straszne problemy w celi...co go nie przeniosą to jeszcze gorzej albo budzą go o 4 rano albo trzęsą łózkiem (a spi na górze), o reszcie rzeczy nie bede mowic bo i tak pewnie nikt nie uwierzy, a co poniektórzy moga sie nawet zbulwersowac...nie wiem czy jest sens przeniesc go do innej celi bo w kazdej celi jest to samo. Koszmar. Oczywiscie cela jest 4 osobowa, a jest w niej 7 osób. Nawet nie wstaje z łózka bo i tak nie ma gdzie sie ruszyc. Powiedzcie czy wiezienie naprawde resocjalizuje ?? Bo dla mnie to jest jakas fikcja. Nigdy w zyciu nie chcialabym sie spotkac z tymi ludzmi z którymi moj jest w celi, kiedy wyjdą. To jest masowa produkcja ludzi jesZcze gorszych niz przyszli do wiezienia. Nielicznym sie udaje naprawde wyjsc na prostą droge
 
21-05-2007, 21:04  
małgośka
Użytkownik
 
Posty: 183
Domyślnie

Moniak bo jest tak ze jak wchodzi do nowej celi to jest świerzak i wyżywaja się na takim jak mogą jak przyjdzie nastepny to mu odpószczą. wiem ze to nie pocieszenie ale mósi to przezyć . Piszesz o resocjalizacij tez kiedyś pisałam dziś wiem ze to tylko nic nie znaczący slogan. Jesli sam nie zrozumie i nie będzie więcej chciał trafic do tego bagna to nie ma nadzieji dla takiego człowieka. Ktoś mi kiedys powiedział ze złego wiezienie nie naprawi a dobrego nie zepsuje ale ja wiem ze go zmieni ale czy to bedzie dla niego dobre to ty to ocenisz.
małgośka jest off-line  
21-05-2007, 21:13  
Użytkownik
Gość
Domyślnie

Nie jest dobre, bo zrujnuje mu psychike. Sprawa toczy sie od 99 roku, Juz dawno odbyłby tą kare. 4 lata był na wolnosci. Moim zdaniem co mial odsiedziec to odsiedzial (2 lata i 4 miesiace trzymali go w areszcie). Co mial zrozumiec to juz dawno zrozumial. Teraz to tylko jest rujnowanie mu zycia.
To nie chodzi o to czy on jest świeżak czy nie....poza tym ile można być świeżakiem ??? (pytam serio). To nawet często nie chodzi o to jak traktują jego ale o to co dzieje sie w celi (w głowie się nie mieści- naprawde !! ), ale tez o to jak oni zachowują sie wobec siebie. Nie mowie oczywiscie o tym, ze jeden na drugiego brzydko powie (tak dla jasnosci). Lot nad kukułczym gniazdem to bajka - jak on to pisze.
 
21-05-2007, 22:04  
małgośka
Użytkownik
 
Posty: 183
Domyślnie

Sorki nie wiedziałam że to tak długo. Jak tam jest to wiem bo sama przesiedziałam 2 miesiace i chyba dłuzej bym nie wytrzymała. Więc szczeze współczuję
małgośka jest off-line  
21-05-2007, 22:06  
Użytkownik
Gość
Domyślnie

To ile można być swieżakiem ?? Tzn nie wiem czy dobrze mnie zrozumialas, bo on byl w AŚ od 99 do 2002. Potem był na wolnosci 4 lata. Zgarneli go w grudniu 3 dni przed świątami (bez żadnego wezwania do ZK). Dzis zaczynamy 6 miesiąc
 
21-05-2007, 22:12  
ewciaaa
Przyjaciel forum
 
Posty: 436
Domyślnie

[cytat:3alagbc0]
Powiedzcie czy wiezienie naprawde resocjalizuje ??
[/cytat:3alagbc0]
nie to tylko puste słowa ci co mają kochajace kobiety i rodzinny przezywają to jakoś ale i tak to sie odbija na ich psychice sa innymi ludzmi ( fakt czasem coś zrozumieją ale to nie dzieki wiezieniu) a ci co zostają sami albo i tak nie maja zamiaru zmienić swojego życia uczą się jak w nowy sposób nagiąć prawo - niestety taka jest Polska rzeczywistość
ewciaaa jest off-line  
21-05-2007, 22:17  
Użytkownik
Gość
Domyślnie

i Ci co są sami, wariują, bo nie mają żadnego wsparcia, zadnego kontaktu z bliską osoba. Najgorsza jest chyba bezczynność, bo gdyby mogli coś robić, pracować, to na pewno nie przychodzilyby im do głowy rózne rzeczy. Słyszałyscie teraz o tych więzniach, którzy pracują w hospicjum ?? Wg mnie to jest dopiero resocjalizacja. Chorzy byli zadowoleni, dyrekcja zadowolona, więźniowie zadowoleni, tylko TV zrobiła problem. Jasne ze nie kazdy wiezien moze pracowac w takim hospicjum, ale kontakt z takimi ludzmi, którzy naprawde mają trudne życie, daje duzo do myslenia.
 
21-05-2007, 23:06  
magdzia m
Użytkownik
 
Posty: 197
Domyślnie

moniak zgadzam się z małgosią "świeży" to taki, który wchodzi do celi, nieważne ile siedzi?! a jak sobie poradzi, to już jego w tym głowa (nie bić się, ale nia dać się bić) oczywiście w cudzysłowie (cokolwiek by to miało znaczyć), TAM rządzą inne prawa
magdzia m jest off-line  
21-05-2007, 23:09  
Użytkownik
Gość
Domyślnie

tylko, że to nie chodzi dokładnie o bicie. I wydaje mi sie ze w tym wypadku to nie jest kwestia swieżaka. Ale może się mylę...chociaż niedawno wrzucili jeszcze jednego, to on z kolei nie daje spac w nocy, wyczynia jakies dziwne rzeczy. Na prawde obawiam sie, ze siądzie mu psychika.
 
21-05-2007, 23:21  
magdzia m
Użytkownik
 
Posty: 197
Domyślnie

bo to nie chodzi o bicie, tylko o zachowanie godnościi, twarzy, respektu... L opowiadał kiedyś, że na celę wszedł osobnik, który się nie mył, brudne skarpetki, itp. zmusili go do dbania o higienę (bez bicia),
jak świeżak wchodzi "na celę" musi się wyspowiadać, czyli powiedzić za co? na ile? kogo zna? czy ma pieniądze? itp. TE WIADOMOŚCI są jego paszportem w krainie ZK
magdzia m jest off-line  
21-05-2007, 23:23  
Użytkownik
Gość
Domyślnie

to dziwne. U niego nikt nikogo nie pyta za co. Chyba tylko moj J i jeszcze jeden dostaje jakies pieniadze, wiec i tak woli poczestowac kawą wszystkich niz mają mu ukraść.
 
21-05-2007, 23:31  
doktorek
Początkujący
 
Posty: 25
Domyślnie

Jak ktoś jest miękki to się niech nie bierze do bandyterki.
A po drugie moim zdaniem dobrze , że w pudle jest tragicznie (to nie sanatorium) , może to zdyscyplinuje przed popełnieniem kolejnego przestępstwa po wyjściu na wolność.
Karać niestety trzeba , sądy karzą przestępców , a przestępcy naruszając prawo karzą swoje rodziny , narażając je na takie tragedie o jakich Wy dziewczyny piszecie.
Trzeba wytrzymać i stronić następnym razem od "łatwych pieniędzy"
doktorek jest off-line  
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Konflikty na celi (odpowiedzi: 8) Witam serdecznie, mam problem. Członek mojej rodziny wylądował w ZK z klasyfikacją karną P1. W celi jest z 3 grypsującymi i jednym normalnym. On...
§ sprzet agd w celi (odpowiedzi: 1) Dzień dobry Mam pytanie Mój facet siedzi w zk na Białołęce i prosił o czajnik Ostatnio posprzeczaliśmy się i nie odzywa się do mnie i z tąd moje...
§ Robactwo w celi (odpowiedzi: 24) witam.Konkretnie chodzi o pluskwy.wszyscy u mojego J w celi pogryzieni są przez pluskwy(zawsze po nocy wiec myśle że to pluskwy), lekarz przepisuje...
§ Wypadek w celi (odpowiedzi: 2) Skazany doznał wypadku w celi - spadł z taboretu, który jak twierdzi był uszkodzony. Czy przysługuje mu jakieś odszkodowanie?
§ Przerzucanie z celi do celi (odpowiedzi: 26) Mój narzeczony od ponad miesiąca przebywa w areszcie.Na początku było w miarę normalnie,później przenieśli go do innej celi,było ciężko,ale jakoś się...
§ telefon w celi (odpowiedzi: 6) Chciałam się dowiedzieć, czy gdy odsiaduje się 48h to mozna miec przy sobie telefon? Albo inaczej: czy mozna cokolwiek przemycić do celi czy...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 07:26.