Czy to uczciwe ze strony T-mobile? - Forum Prawne

 

Czy to uczciwe ze strony T-mobile?

Witajcie, Przeszukałam dziesiątki forów i stronek w poszukiwaniu informacji które ułatwią mi załatwienie mojego problemu z T-mobile i postanowiłam pozawracać Wam trochę głowy, za co z góry przepraszam, ale nie ukrywam, że liczę na to, ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa prywatnego > Prawo cywilne > Windykacja


Odpowiedz
 
06-08-2012, 21:50  
ShangriLa
Początkujący
 
Posty: 5
Domyślnie Czy to uczciwe ze strony T-mobile?

Witajcie,
Przeszukałam dziesiątki forów i stronek w poszukiwaniu informacji które ułatwią mi załatwienie mojego problemu z T-mobile i postanowiłam pozawracać Wam trochę głowy, za co z góry przepraszam, ale nie ukrywam, że liczę na to, iż ktoś może rzuci mi jakiś pomysł, jakiś paragraf na który mogłabym się powołać w razie czego, ponieważ jestem laikiem jeśli chodzi o prawo, a problem dopadł mnie poważny (jak dla mnie). Do rzeczy:
Jakieś dwa lata temu straciłam pracę, moja sytuacja finansowa pogorszyła się na tyle, że zmuszona byłam zrezygnować z telefonu abonamentowego w T-mobile. Miałam świadomość, że zrywam umowę przed terminem i wiąże się to z naliczeniem kary umownej. W piśmie z rezygnacją napisałam, że zdaję sobie sprawę z konieczności zapłacenia kary umownej, w związku z tym proszę o jej naliczenie zgodnie z regulaminem oraz o rozłożenie zobowiązania na raty, ponieważ nie jestem w stanie spłacić jednorazowo żadnej większej kwoty. W odpowiedzi przyszła propozycja przejścia na kartę, co automatycznie bez mojej zgody przedłużyło posiadanie abonamentu o kolejny miesiąc i tym samym doliczenie kwoty abonamentu za kolejny miesiąc do całościowego mojego zobowiązania wobec T-mobile. Na propozycję przejścia na kartę również odpowiedziałam przecząco,miałam do tego przecież prawo. W odpowiedzi otrzymałam informację, że w takim razie umowa zostanie rozwiązana z dniem takim a takim... Ani słowa nie było o wysokości kary ani o decyzji czy mogę płacić w ratach czy nie. Po jakimś czasie wysłałam pismo listem poleconym w którym przypomniałam o swojej prośbie o naliczenie kary i rozłożenie jej na raty. Czekałam na odpowiedź prawie 3 miesiące i nic. Zero odzewu. Napisałam kolejne pismo, również wysłane poleconym, przypominając, że kilka miesięcy wcześniej wystąpiłam z pisemną prośbą o rozłożenie zobowiązań na raty. Na to pismo również nie dostałam odpowiedzi. Po jakimś czasie zadzwoniłam do T-mobile, poprosiłam o połączenie z działem windykacji i przedstawiłam swoją historię. Na co pani niemiłym tonem oznajmiła, że zgoda na ratalną spłatę była wydana dwukrotnie i że to ja nie dotrzymałam harmonogramu spłaty więc zgoda na raty została cofnięta. Zwróciłam pani uwagę, że w żaden sposób nie zostałam poinformowana o wydaniu zgody na raty, nie dotarło do mnie żadne pismo. Na co pani odpowiedziała, że wysłali listem zwykłym. Pewnie gdzieś zaginęło, bo to przesyłki nierejestrowane nigdzie więc nawet nie ma jak reklamować. Pani poleciła mi napisać maila do działu windykacji z opisem mojej sytuacji i od razu zaznaczyła, że wątpi żeby dali mi trzeci raz zgodę na raty. Przypomniałam pani, że o dwóch poprzednich zgodach nie miałam pojęcia, ponieważ w żaden sposób mnie nie poinformowali (ani telefonicznie- a na każdym piśmie podawałam telefon stacjonarny, ani pisemnie - nie otrzymałam żadnego listu ani zwykłego ani poleconego). Pani jednak niewzruszona powtórzyła by opisać sprawę w mailu. Tak też uczyniłam. Na odpowiedź czekałam ponad tydzień. Oczywiście otrzymałam odmowną. Osoba z działu windykacji zarzuciła mi niewywiązanie się z harmonogramu spłaty i poinformowała mnie, że muszę całość wraz z odsetkami zapłacić natychmiast bo jeśli nie to sprawa znajdzie kontynuację w sądzie. Odpisałam, że uważam za niesprawiedliwy zarzut niewywiązania się z harmonogramu spłaty, ponieważ nie otrzymałam w tym temacie żadnych wiadomości od T-mobile. Powtórzyłam też to co podkreślałam w każdym z moich listów wysyłanych do tej firmy, że nie zamierzam uchylać się od spłaty ale nie jestem w stanie zapłacić jednorazowo, dlatego proszę o umożliwienie spłaty w ratach. Odpowiedź przyszła znów prawie po tygodniu, że ich decyzja jest odmowna i pozostaje bez zmian, oraz wszelkie moje następne pisma pozostaną bez odpowiedzi.
No i powiedzcie moi drodzy... co mam o tym myśleć i jak się przygotować do ewentualnej rozprawy? Znając życie, skierują sprawę do e-sądu, bo tak im wygodniej, tyle, że ja nie będę miała możliwości się obronić. Nie chodzi mi o uniknięcie zapłaty tej kary umownej ale chciałabym podważyć naliczone odsetki za zwłokę itp. ponieważ gdyby pofatygowali się wysłać odpowiedź na pierwszą moją prośbę listem poleconym a nie zwykłym, przypuszczam, że przesyłka by dotarła (nie byłoby całej afery a ja miałabym już kilka spłaconych rat), a jeśli by nie dotarła - przynajmniej miałabym możliwość złożenia reklamacji na Poczcie Polskiej. Natomiast wysyłając (bądź nie wysyłając - bo nie wiem czy w ogóle wysłali do mnie te rzekome dwie zgody na raty ) listem zwykłym doprowadzili do sytuacji w której czas płynął, odsetki rosły, a teraz nagle żądają spłaty całości z odsetkami i straszą sądem. Czy jest jakaś szansa, żeby chociaż wybronić się z odsetek? Dodam, że obecnie pracuję na umowę zlecenie i moje wynagrodzenie to 560zł netto. Zobowiązanie wobec T-mobile około 2700 PLN. Jeśli dojdą do tego koszty procesu i komornika - nie wyobrażam sobie jak temu podołam, bo jeszcze żyć za coś trzeba. Sytuacja z pracą mam nadzieję ma charakter przejściowy i liczę, że znajdę coś lepszego, póki co jednak jest jak jest. Czy możecie coś poradzić?
Pozdrawiam
ShangriLa jest off-line  
06-08-2012, 21:56  
natalie-s1959
Zbanowany
 
Posty: 10.768
Domyślnie RE: Czy to uczciwe ze strony T-mobile?

Skąd taka duża kwota zobowiązania?
natalie-s1959 jest off-line  
07-08-2012, 13:12  
ShangriLa
Początkujący
 
Posty: 5
Domyślnie RE: Czy to uczciwe ze strony T-mobile?

Ponieważ podczas jednej z promocji (wymiana aparatu za 20groszy) umowa obligowała do pobrania dodatkowej karty sim. Pan na stoisku wówczas jeszcze ERY informował, że to się z niczym nie wiąże, nie muszę tej drugiej karty aktywować, z umowy też nie wynikało klarownie, że za tę kartę po kilku miesiącach zaczną naliczać mi drugi abonament. Doszło do tego, że miesięcznie przychodziły mi faktury na kwotę około 180zł. Ponieważ liczono podwójny abonament plus koszty rozmów z tej aktywnej karty sim. Między innymi dlatego postanowiłam zrezygnować, ponieważ obliczyłam, że taniej wyjdzie spłacić karę umowną w ratach niż trzymać telefon i płacić abonament do końca umowy. Głównym bodźcem do rozwiązania umowy była utrata pracy, nie byłam w stanie regulować faktur, dlatego pisząc w sprawie rezygnacji z umowy poprosiłam, by kwotę za zaległe bodajże 2 lub 3 faktury doliczono do kwoty wynikającej z kary umownej. Kara za rezygnację ze starej karty wynosiła kilkaset złotych, a z tej "dodatkowej" karty sim około 1600zł. Pozostała część kwoty pełnej to właśnie ostatnie niezapłacone faktury. Uzbierało się około 2400-2500zł a 2700wspomniane w pierwszym moim wpisie to już kwota z doliczonymi odsetkami karnymi, które sobie T-mobile naliczyło przez czas zwodzenia mnie w sprawie decyzji o spłacie ratalnej, a której ostatecznie się wycofało. Nie bardzo wiem, co zrobić, bo zawsze reguluję swoje sprawy na czas, a jeśli wiem, że nie jestem w stanie, to właśnie zwracam się pisemnie z prośbą o rozłożenie opłaty w czasie. A takie zrobienie ze mnie na siłę potencjalnej oszustki czy złodziejki, która się miga od zapłaty odczuwam jako niesprawiedliwe i krzywdzące. Tym bardziej, że mam potwierdzenia nadań i kopie wszystkich pism jakie wysyłałam do PTC. Co dowodzi, że ja do sprawy podchodziłam poważnie i zależało mi na załatwieniu sprawy. Przypuszczam, że w starciu z takim gigantem nie mam szans, ale przyznam, że chodzi mi po głowie plan ewentualnego pozwania już po wszystkim tej firmy o celowe narażenie mnie na niepotrzebne koszty, ponieważ znają moją sytuację finansową, wiedzą, że zarabiam 560 netto. Chyba, że będzie możliwość podniesienia takich argumentów w czasie sprawy którą oni mi wytoczą lada dzień. O ile będę w ogóle miała szanse zabrać głos, ponieważ znając życie oddadzą sprawę do e-sądu, bo to dla nich wygodniejsze, a z człowiekiem się nie liczą. Może to taka ich zemsta na klientce, która po 10 latach zrezygnowała z ich usług. Różne myśli przychodzą mi w tym temacie do głowy. Mam wrażenie, że pracownicy działu windykacji T-mobile są bardzo spokojni o swoje posady i nie biorą pod uwagę, że im też życie może się różnie potoczyć, tak jak mnie - że z dobrej posady i dobrej pensji, z pracy którą się lubiło nagle człowiek ląduje jako bezrobotny, do tego dokładają się nagle problemy zdrowotne i nie ma szans na pracę przez jakiś czas, a potem trafia się ochłap na zasadzie jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma i człowiek godzi się na umowę zlecenia na 560 netto miesięcznie. I tylko sobie może powspominać czasy, kiedy jeszcze 2 lata temu miał pełny etat i 2,5 tysiąca do ręki. Państwo z windykacji tej firmy najwyraźniej są pewni, że im taki obrót sytuacji nie grozi, więc niby dlaczego mieliby się wykazywać wyrozumiałością wobec kogoś, komu taki życiowy pech (mam nadzieję przejściowy) się przytrafił. Dość może już tych moich gorzkich żali, bo to na nic się nie zda, a tylko zajmuje miejsce na forum czekam na rozwój sytuacji ze strony T-mobile i ewentualnie na jakieś rady ze strony forumowiczów
ShangriLa jest off-line  
07-08-2012, 14:25  
Użytkownik
Gość
Domyślnie RE: Czy to uczciwe ze strony T-mobile?

1. Wierzyciel możne, a nie musi zgodzić się na spłatę w ratach.
2. Napisz kolejne pismo tym razem zaznaczając by odpowiedz została odesłana listem poleconym.
3. Poproś o umorzenie odsetek z powodu zaistniałej sytuacji.
4. Czekaj na odpowiedź.

W tym momencie można już tylko prosić, szkoda ze w pierwszym piśmie nie poprosiłaś operatora by z powodu trudnej sytuacji odstąpił od naliczenia kary umownej i umorzył odsetki.
 
07-08-2012, 17:54  
ShangriLa
Początkujący
 
Posty: 5
Domyślnie RE: Czy to uczciwe ze strony T-mobile?

Nie chciałam już tak się wyzbywać całkowitej "odpowiedzialności" za zerwanie umowy przedterminowo, więc nie prosiłam o umorzenie kary ani odsetek, a jedynie o rozłożenie na raty. To, że wierzyciel nie ma obowiązku wyrażania zgody na spłatę ratalną wiem, natomiast liczyłam, że będą na tyle poważni w swoim postępowaniu, i na tyle szanują nawet "byłych" klientów, że o swojej decyzji, być może i negatywnej dla mnie, poinformują mnie telefonicznie, bądź listownie bez zbędnej zwłoki. Gdyby od razu dali do zrozumienia, że nie zgadzają się na raty, być może byłaby szansa te pół roku temu wysupłać bodaj połowę kwoty i chociaż taką część spłacić jednorazowo, i prosić o rozbicie pozostałej części na raty. A tak, w naiwności swojej czekałam na pismo od nich, dwukrotnie się przypominając, a kiedy zaniepokojona brakiem reakcji już na dwa moje pisma zadzwoniłam - uruchomiła się lawina. Na mojego maila z prośbą o rozbicie na raty i przesłanie harmonogramu tym razem drogą mailową, skoro Poczta Polska zawiodła (o ile to prawda że wysłali mi dwie odpowiedzi listem zwykłym), otrzymałam odpowiedź, że zgoda na raty została cofnięta i mam dokonać natychmiastowej spłaty całości, w przeciwnym razie sprawa trafi do sądu. Podkreślili, iż ich decyzja jest ostateczna i niezmienna, oraz wszelkie moje kolejne pisma pozostaną bez odpowiedzi. Zatem nie ma sensu się chyba produkować jeszcze raz i prosić o ponowne rozpatrzenie, ponieważ znając życie i podejście do klienta w działach windykacyjnych, przeczytają, pośmieją się, a decyzji nie zmienią. A już na pewno nie odpiszą, skoro tak się zarzekli, że wszelkie kolejne pisma pozostaną bez odpowiedzi. Trudna sytuacja na nich wrażenia nie robi, bo gdyby robiła, może by wykazali odrobinę empatii i zrozumienia i wysłali ten harmonogram mailem, czy poleconym z zaznaczeniem, że to ostateczne pójście mi na rękę. Ich najwyraźniej interesuje oskubanie zwykłego człowieka, skoro już na mnie nie zarobią jako na stałym abonencie, to chociaż trochę wyduszą ze mnie "na odchodnym". Przyznam, że nawet jakoś nie potrafię się tym już denerwować, bo co mi zrobią... nawet z wyrokiem i komornikiem nie ściągną w całości jednorazowo. Majątku własnego nie posiadam żadnego poza starym rozlatującym się samochodem, który od roku stoi i niszczeje bo nie mam funduszy, żeby go uruchomić - moja "wielka" pensja ledwo wystarcza na przysłowiowy "chleb", więc nie wiem z czego i jak zamierzają wyegzekwować. Wystarczyłoby trochę dobrej woli z ich strony, bo ja cały czas podkreślam - nie jestem oszustką uchylającą się od spłaty. Chcę spłacać tyle, że jedynym sposobem jaki jest dla mnie możliwy są raty. I mogłyby one sumować się jedynie na wysokość kary plus te zaległe faktury i... niech będzie , te nieszczęsne odsetki. Ale T-mobile jest tak "ludzką" firmą, że wolą mnie "naciągnąć" dodatkowo na koszty sądowe i komornicze. Pewnie mi przysolą jakieś 4tys. w ostatecznym rozrachunku. Trudno. Gorsze rzeczy się zdarzają. Będę najwyżej spłacać przez kawał czasu. Wpis do rejestru dłużników nie robi na mnie wrażenia, ponieważ wiem, że to nie z mojej winy tak sprawa się toczy. Nie mam zamiaru ubiegać się o kredyty ani o zakupy na raty. Wyznaję zasadę, że w dzisiejszym świecie lepiej odłożyć i kupić za gotówkę, choćby trzeba było poczekać trochę z zakupem. Jakoś to przełknę wszystko. Do T-mobile nie wrócę nawet jako posiadacz telefonu na kartę pre-paid. Ich też ani ziębi ani grzeje posiadanie takiego klienta jak ja. A skoro potrzebują takiego reklamowania swojej marki, traktując ludzi tak jak mnie to już tylko o nich świadczy. Może ktoś z Was potrafi mi nakreślić jak może wyglądać dalszy ciąg mojego przypadku, jak wygląda takie sądzenie się z klientem o zapłatę i jakie opłaty mniej więcej dojdą do tej wyjściowej kwoty. Będę wdzięczna za każde info, przynajmniej będę wiedziała czego się spodziewać
ShangriLa jest off-line  
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Fikcyjny wpis do BIG ze strony T-mobile, brak kontaktu i wyjaśnień z ich strony (odpowiedzi: 2) Witam, potrzebuję pomocy: co mogę zrobić w sprawie z T-mobile a mianowicie chodzi o to że podali mnie do biura informacji gospodarczej w 2013 roku...
§ Zerwanie umowy ze strony operatora T-mobile - odszkodowanie (odpowiedzi: 6) Witam wszystkich! Proszę o pomoc w postaci porad co i jak zrobić w takiej sytuacji: Od niedawna w mediach pojawiła się reklama T-mobile na kartę...
§ AVRIO - czy legalne/uczciwe/piramida? (odpowiedzi: 2) Chciałem zapytać, czy tego typu działania są legalne, a jeśli są legalne, to czy uczciwe? Ogólnie(o ile dobrze rozumie regulamin) sprawa wygląda...
§ Czy to jest uczciwe? (odpowiedzi: 29) Chciałabym prosić o poradę. Jakiś miesiąc temu kupiliśmy bardzo okazjonalnie (sprzedający bardzo się spieszył) z mężem samochód honda civic sedan z...
§ Podejrzewam kupującego na Allegro o nie uczciwe zamiary (odpowiedzi: 1) Witam serdecznie! Mam taki kłopot, sprzedałem na Allegro używany sprzęt elektryczny, który był w pełni przeze mnie sprawdzony i był w 100% sprawny....
§ Konkursy sms, czy są uczciwe? Jak sprawdzić. (odpowiedzi: 3) Witam. Nigdy nie biorę udziału w konkursach sms. Nawet nigdy nie czytam owych smsów. Dzisiaj jednak pod wpływem chwili wziąłem udział w takim...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 01:13.