Provident, kredyt widmo - Forum Prawne

 

Provident, kredyt widmo

Witam wszystkich forumowiczów, Zacznę może od początku, w styczniu tego roku moja dziewczyna chciała wziąć na raty telefon w jednym z popularnych sklepów ze sprzętem RTV/AGD, wniosek wysłany do dwóch banków - odpowiedź odmowna - ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa prywatnego > Prawo cywilne > Windykacja


Odpowiedz
 
26-02-2013, 19:05  
Elofubu
Początkujący
 
Posty: 1
Domyślnie Provident, kredyt widmo

Witam wszystkich forumowiczów,
Zacznę może od początku, w styczniu tego roku moja dziewczyna chciała wziąć na raty telefon w jednym z popularnych sklepów ze sprzętem RTV/AGD, wniosek wysłany do dwóch banków - odpowiedź odmowna - brak informacji z jakiego powodu, w kolejnym kroku były raty z allegro, również odpowiedź negatywna. W tej sytuacji, wyczuwając, że coś chyba jest nie tak skorzystaliśmy z możliwości sprawdzenia informacji o samym sobie w Krajowym Rejestrze Długów, proszę sobie wyobrazić jakie było nasze zdziwienie gdy zobaczyliśmy, że w raporcie moja dziewczyna widnieje jako dłużnik firmy Provident od 2008 roku, dalej w raporcie czytamy że imię, nazwisko, PESEL się zgadza, lecz brak jest w rubryce numer dokumentu jakiegokolwiek wpisu, oraz rzekomy adres jest w zupełnie innej miejscowości, w której nigdy nie mieszkała ani nie była zameldowana.

Długo się nie zastanawiając złapałem za telefon w celu kontaktu z konsultantem KRD, odpowiedzieliśmy na standardowe pytania, typu czy dziewczyna brała kiedyś kredyt w Providencie, czy nie zgubiła dowodu osobistego(nie zgubiła od 2007 roku posiada ten sam dowód osobisty), kolejna rada konsultanta to wysłanie listownie wniosku o usunięcie z KRD, tak jak nam poradzono tak zrobiliśmy.

Idąc dalej moja dziewczyna udała się na lokalny posterunek policji, gdzie policjant poinformował ją w skrócie, że bez umowy z Providentem nic nie zdziałają, jakby była umowa to można by porównać jej podpis z podpisem na umowie.

Następny był kontakt telefoniczny z firmą Provident. Telefon do konsultanta nic nowego nie wniósł, gdyż proponował nam on jedynie kontakt z lokalnym przedstawicielem, a co za tym idzie pozostawienie numeru telefonu, co nie było możliwe, gdyż nie chcieliśmy być nękani telefonicznie przez windykację. Ostatecznie otrzymaliśmy odpowiedź, że możemy wysłać takie pismo listownie, tak też uczyniliśmy, lecz dopiero po konsultacji z Rzecznikiem Praw Konsumenta, który poradził wyraźne zaznaczenie żądanego czasu na odpowiedź. List za potwierdzeniem odbioru został wysłany do firmy Provident, po około tygodniu przyszło potwierdzenie odbioru. W liście zaznaczyliśmy że żądamy odpowiedzi w terminie 14 dni od daty odbioru, do listu dołączyliśmy raport z Krajowego Rejestru Długów, oraz adres zwrotny podaliśmy mój a nie mojej dziewczyny.

W czwartek mijają dwa tygodnie(14 dni roboczych) od daty otrzymania listu przez Providenta. W dniu wczorajszym sąsiad, który spotkał moją dziewczynę na klatce schodowej poinformował ją, że ktoś jej szuka....
Wysoki, tęgi, łysy facet...

Po godzinie 20 w dniu wczorajszym uraczył nasze uszy dzwonek domofonu, podniosłem słuchawkę, pan przedstawił się jako przedstawiciel firmy Provident, oraz poinformował mnie, że szuka pani XY, odpowiedziałem, że nie znam takiej pani i żadna taka pani tutaj nie mieszka, wyglądając przez okno zauważyłem, że sąsiad nie przesadził z opisem...

W dniu dzisiejszym staraliśmy się skontaktować z tym rzekomym przedstawicielem Providenta, lecz bez skutecznie. W końcu otrzymaliśmy numer telefonu do kierownika regionu, który o niczym nie wie i wątpi, że to był jeden z jego ludzi, obiecał się wywiedzieć w temacie i poprosił o kontakt w czwartek.

W dniu dzisiejszym, znowu "odwiedził" nas pan, który szukał mojej dziewczyny, również odpowiedziałem, że nie znam takiej pani i że taka pani tutaj nie mieszka, lecz tym razem wydawało mi się, że był to inny pan niż poprzedniego dnia, inny głos.

Teraz zaczynamy powątpiewać, że Provident wyśle nam kopię umowy rzekomo zawartej przez moją dziewczynę, gdyż tylko w liście do Providenta napisaliśmy mój adres zamieszkania...

Troszkę się rozpisałem, ale historia wydaje mi się warta opowiedzenia.

W tym miejscu prosiłbym bardzo o jakiekolwiek rady co możemy jeszcze zrobić aby tę sprawę wyjaśnić

Dziękuje i pozdrawiam
Elofubu jest off-line  
24-03-2013, 23:35  
yzabel
Użytkownik
 
Posty: 37
Domyślnie RE: Provident, kredyt widmo

po pierwsze jeżeli w liście skierowanym do firmy dziewczyna nie podała prawidłowych tj podanych na umowie pożyczkowej lub pełnych danych jak np pesel a jedynie nowy adres to zgodnie z ustawą o ochronie danych informacje dotyczące umowy itp nie zostaną przekazane.
Ten "Pan" to prawdopodobnie kontroler, który chciał zweryfikować tożsamość klientki tym bardziej że jak sam piszesz firma nie ma do niej nawet telefonu a adres, który podaliście w piśmie jest Twój. Jeżeli dziewczyna chce to wyjaśnić to czemu się kryje. Niech zgłosi się telefonicznie i zgłosi swój adres do doręczeń bo ma prawo do wglądu i zmiany swoich danych. Wtedy na pewno prześlą jej kopie umów aby mogła iść na policję. Jak przychodzi kontroler a Ty mówisz że ona tu nie mieszka to komu Oni to pismo mają przesłać?
yzabel jest off-line  
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Provident windykacja za kredyt ktorego nie brałem (odpowiedzi: 3) jak jest z umowa gdzie sie podpisuje jak z odbiorem gotowki ,czy jesli byl ktos nieswiadomy podpisal jakis papier np cv a byla to pozyczka gotowki...
§ Provident wiełam kredyt dla chłopaka (odpowiedzi: 10) Witam! Wziełam kredyt dla chłopaka w Providencie, spłacił dwie raty i napisał pismo, że chce spłacić całość pożyczki od razu- 2 tysiace złotych....
§ Dług widmo (odpowiedzi: 9) Z ostatniej wypłaty komornik ściągnął mi 700zł. Byłem bardzo zdziwiony bo nic nie wiem o tym, żebym miał jakiekolwiek długi. Po 3 dniach prowadzenia...
§ Dług - widmo (odpowiedzi: 1) Witam! Tydzien temu do mojej babci zadzwoniła mało uprzejma pani twierdząc, że reprezentuje firmę Casus - windykacja. Stanowczo żądała mojego nr...
§ Hdi widmo!! :) (odpowiedzi: 2) Witam miałem kilkanascie samochodów w tym roku w tym kilka z ubezpieczeniem w hdi . Kopie wszystkich ubezpieczen posiadam w dokumentach. Wczoraj...
§ spółka z o o - widmo (odpowiedzi: 8) byłem pracownikiem spółki z o.o., rok temu przyszedłem do pracy i okazało się, że pracy już nie mam, prezes i równocześnie jeden z dwóch wspólników...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 21:32.