Niesłuszne zadłużenie w KPGN - Forum Prawne

 

Niesłuszne zadłużenie w KPGN

Witam mam już od roku duży problem. Zapisałam się do szkoły policealnej (wcześniej już jedną skończyłam ale inny profil, opłacałam wszystko regularnie) o profilu masażysta. Po dwóch dniach jednak przyszłam zrezygnować bo dostałam się na ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa prywatnego > Prawo cywilne > Windykacja


Odpowiedz
 
18-11-2013, 09:33  
Allanyaaa
Początkujący
 
Posty: 6
Domyślnie Niesłuszne zadłużenie w KPGN

Witam mam już od roku duży problem. Zapisałam się do szkoły policealnej (wcześniej już jedną skończyłam ale inny profil, opłacałam wszystko regularnie) o profilu masażysta. Po dwóch dniach jednak przyszłam zrezygnować bo dostałam się na staż i by mi to kolidowało z nauką. Po pól roku dostałam pismo od szkoły, że jestem im winna za cały semestr około 500 zł. Poszłam to wyjaśnić. Na miejscu okazało się, że nie ma nigdzie mojej rezygnacji ale Panie odesłały mnie do domu i miały jeszcze poszukać(dziwne dla nas wszystkich było to, że co miesiąc jak wcześniej gdy byłam na innym profilu przychodził na mój numer sms przypominający o wpłacie tak tutaj nie dostałam ani jednego bo przecież gdybym dostała już tego pierwszego to od razu bym przyszła to wyjaśnić). Kilka dni później zadzwoniła do mnie Pani z sekretariatu twierdząc, że taka rezygnacja nie została złożona a to, że nie dostawałam smsów wynika z tego, że gdy podpisywałam umowę ( i stało za mną 10 osób w kolejce, nikt z wielką dokładnością nie śledził umowy) Pani sekretarka źle wpisała mój numer telefonu i smsy dostawała inna osoba a to, że źle wpisała numer to moja wina bo ja umowę zaakceptowałam, więc pytam się już Pani jeszcze raz czy mam płacić za błędy pracowników i nie można mieć już nawet w takich sprawach zaufania? To Pani mi na to, że zaakceptowałam umowę z takim numerem jaki jest i trzeba będzie zapłacić. Mówiła coś jeszcze o jakimś piśmie do firmy windykacyjnej, że mogę wystosować ale powiedziała, że sama wątpi, żeby coś to dało. Tak, więc czuję sie bardzo nabita w butelkę i nie zmaierzam płacić bo nawet nie mam z czego, jestem na utrzymaniu ojca. Zignorowałam kolejne zastraszające pismo od firmy, które dostałam w dniu urodzin usmiech.gif Przez kilka miesięcy był spokój już nawet myślałam, że szkoła może poczuła wyrzuty sumienia albo boją się, że opiszę ich ładnie w gazecie ale dziś dostałam takiego sms: Informujemy, że w sprawie (numer sprawy) istnieje zadłużenie.Firma KPGN prosi o telefon. Ktoś z Was był w podobnej sytuacjii wie co dalej będzie? Jak uważacie czy powinnam zapłacić? Czy to ja jestem winna, że zaakceptowałam umowę i zgubili moją rezygnację czy jednak szkoła? Czy mogą przyjść do domu i coś mi zabrać co prawnie nic nie należy do mnie bo jestem na utrzymaniu ojca? Czy bedzię sparawa w sądzie? Bardzo proszę o pomoc i z góry dziękuję.
Allanyaaa jest off-line  
18-11-2013, 10:40  
temp_1981
Użytkownik
 
Posty: 36
Domyślnie RE: Niesłuszne zadłużenie w KPGN

Jeśli nie masz w domu dowodu w postaci złożonego wniosku o rezygnacji z pieczątką szkoły to ciężko będzie Ci się obronić.

Kwota jest na tyle mała(wiem, że dla Ciebie może być to dużo, piszę generalnie o skali), że nie opłaca się iść do prawnika, czy walczyć.


Od rodziny/znajomych nie masz możliwości pożyczyć?
Jak nie dysponujesz środkami na chwilę obecną postarałbym się dogadać z windykatorem, żeby rozłożył daną kwotę na rady lub jeśli to możliwe weź jakiś nieduży kredyt na z niewielką ratą.

Lepiej to spłacić i mieć za sobą. Szkoda nerwów i zdrowia.

Twoja wina jest taka, że nie przeczytałaś tej umowy i nie masz świstka potwierdzającego złożenia rezygnacji. Niestety trzeba takie dokumenty w dzisiejszych czasach zbierać i je kisić po X lat :/
temp_1981 jest off-line  
21-11-2013, 21:34  
Allanyaaa
Początkujący
 
Posty: 6
Domyślnie RE: Niesłuszne zadłużenie w KPGN

temp 1981


Dzięki wielkie za odpowiedź. Problem w tym, że ja żadnego dowodu rezygnacji nie dostałam, tylko u nich coś podpisałam.Ja trzymam takie rzeczy, wszystkie paragony zbieram do jednej szuflady bo życie mnie już nauczyło, że takie rzeczy trzeba trzymać. Chciałabym wiedzieć jakie konsekwencje mi grożą za to, że im nie zapłacę bo naprawdę nie zamierzam tego robić. Nie będę kogoś za darmo dofinansowywać za ciężko zarobione przez mojego ojca pieniądze. Jeszcze teraz przed świętami może. Zamierzam się również z cała sprawą zgłosić do lokalnej gazety, trochę z zemsty oczywiście ale też dlatego, żeby ostrzec inne osoby zapisujące się do tej szkoły. Chciałabym wiedzieć co mi mogą zrobić, zabrać coś z domu? Wsadzić do więzienia :P Mama i brat doradzili mi, żeby się nie przejmować bo skoro w domu nic nie należy do mnie i nie mam pracy to nic nie mogą mi zabrać ale nie wiem jak to do końca jest. Ojciec nic nie wie... Słyszałam też coś o przedawnieniu wie ktoś może jak to jest? W najgorszym przypadku jeśli już bym płaciła temu windykatorowi to maksymalnie mogę płacić 50 zł miesięcznie pójdzie na coś takiego? Ale i tak nie podoba mi się ta opcja bo te 50 zł mogłabym sobie przeznaczyć choć na jedno wyjście w ciągu miesiąca do kina czy gdziekolwiek. Mam jeszcze jeden problem. Kilka lat temu miałam chłopaka i bardzo mnie prosił, żebym ja założyła konto w banku i żeby tam wpływała jego wypłata a ja żebym mu ją wydzielała. No niestety on okazał się psychopatą a konto zostało na mnie. Po przeczytaniu umowy stwierdziłam, że nie zamknę konta bo coś chyba źle przeczytałam i ubzdurało mi się, że za zamknięcie konta muszę zapłacić kilkanaście tysięcy czy coś takiego no i tak minęły dwa lata, trzy Pani z banku dzwoniła kilka razy i mówiła, żeby przyjść zapłacić odsetki za używanie konta i zamknąć było wtedy jakieś 200 zł ale ja głupia jeszcze wtedy osiemnastka wolałam olać to i iść na imprezę za tą kasę. Teraz żałuję bo zapomniałam o tym, minęły kolejne dwa lata i pewnie już jest około 500 zł. Zastanawia mnie teraz czy mogę iść do banku i oddawać im po trochu ile będę miała bo od razu wiadomo lipa jak w poprzedniej sytuacji. I też mnie dobija to, że zostało to na mojej głowie a ten kretyn ma to gdzieś żałuję, że się zgodziłam na to konto no ale cóż za błędy trzeba płacić. Konta przynajmniej używałam, więc jakoś to ureguluję ale ze szkoły nie korzystałam. Proszę o jakieś dobre rady.
Allanyaaa jest off-line  
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Niesłuszne oskarżenie (odpowiedzi: 1) Witam,zostałem niesłusznie oskarżony o napaść.Osoba którą rzekomo napadłem a jej w ogóle nieznam wskazała mnie (a także inne osoby których również...
§ niesłuszne oskarżenie (odpowiedzi: 2) Dzień dobry proszę o pokierowanie mię co mam robić.opiszę krótko Brat był na komendzie i policja powiedziała że on zemną włamaliśmy się do garażu...
§ Niesłuszne oskarżenie (odpowiedzi: 9) Witam. Mam dosyć kłopotliwą sytuację . Otóż niedawno zostałem wezwany na komisariat w charakterze świadka w sprawie dotyczącej uszkodzenia mienia....
§ Niesłuszne oskarżenie (odpowiedzi: 2) Witam wszystkich. Nazywam się Łukasz, zostałem niesłusznie oskarżony przez dyrektorkę pewnej szkoły do która skończyłem dwa lata temu. szkole...
§ Niesłuszne oskarżenie (odpowiedzi: 4) Witam, mam taką sprawę: Ostatnio była taka sytuacja, że była impreza, a po imprezie okazało się, że samochód sąsiada stojący przed blokiem miał...
§ niesłuszne oskarżenie (odpowiedzi: 13) mam pewna sprawę. Zostałam niesłusznie oskarżona o coś czego nie zrobiłam a dokładniej o to że niby wysyłałam sms z pogruszkami. Czy za to że ktoś...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 15:46.