SMS od Kancelarii Armada, oszustwo?! - Forum Prawne

 

SMS od Kancelarii Armada, oszustwo?! 3

Dzień dobry, zobowiązałem się do sprawozdania w poniedziałek i tak robię A więc. Sobota, 7 rano - telefon nad uchem z numeru zastrzeżonego. Odbieram i sklejoną jeszcze wargą mówię "halo" a tu automat, który zaczyna ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa prywatnego > Prawo cywilne > Windykacja


Zamknięty temat
 
14-04-2014, 11:04  
lukasz_majewski
Użytkownik
 
Posty: 155
Domyślnie RE: SMS od Kancelarii Armada, oszustwo?!

Dzień dobry,
zobowiązałem się do sprawozdania w poniedziałek i tak robię

A więc. Sobota, 7 rano - telefon nad uchem z numeru zastrzeżonego. Odbieram i sklejoną jeszcze wargą mówię "halo" a tu automat, który zaczyna do mnie "Dzień dobry, tu kancelaria Armada. Prosimy o kontakt w sprawie płatności..."
Ciśnienie 300 i odłożyłem słuchawkę. Wymęczony ciężkim tygodniem pracy i w sobotę nie mam prawa sobie odpocząć?!?!?!? Ściągnąłem na smartfona aplikację do nagrywania rozmów i oddzwoniłem do armady. Poinformowałem ich, że nie znam pani, która jest ich dłużniczką i fakt, że mieszka na jednej ulicy nie znaczy, że mam ją znać i oświadczyłem, że nie będę jej szukał. Zażądałem także zaprzestania nękania mnie sms'ami i telefonami o wczesnych porach (wogóle zażądałem aby nie dzwonili).
Dodatkowo po południu wysłałem do nich maila na windykacja[at]armada(xx) z żądaniem zaprzestania nękania mnie telefonicznego. Powołałem się na poranną rozmowę i poinformowałem, że nagrałem ją w celu dokumentacji, że taka rozmowa się odbyła i jeśli nie zaprzestaną mnie nękać to przedłoże smsy i nagraną rozmowę na policję. Wieczorem dostałem potwierdzenie, że wiadomość została odczytana.

W niedzielę spokój, dzisiaj spokój Nie odzywają się już. Chyba poszli po rozum do głowy, ze nękają niewłaściwą osobę bo nie-dłużnika

Jednakże to co przeżyłem emocjonalnie, nie życzę tego nikomu.

pozdrawiam.
lukasz_majewski jest off-line  
14-04-2014, 11:23  
Użytkownik
Gość
Domyślnie RE: SMS od Kancelarii Armada, oszustwo?!

Wydaje mi się, że bardzo dobrze to załatwiłeś.
Pozdrawiam
 
14-04-2014, 11:52  
ferdek125
Stały bywalec
 
Posty: 344
Domyślnie RE: SMS od Kancelarii Armada, oszustwo?!

Cytat:
Napisał/a Robilee Zobacz post
Wydaje mi się, że bardzo dobrze to załatwiłeś.
Pozdrawiam
Dokładnie zastosował

art. 24 kodeksu cywilnego w ten sposób: ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne

czyli mamy tu jednak zagadnienie prawne
ferdek125 jest off-line  
14-04-2014, 14:20  
Użytkownik
Gość
Domyślnie RE: SMS od Kancelarii Armada, oszustwo?!

Cytat:
Napisał/a ferdek125 Zobacz post
czyli mamy tu jednak zagadnienie prawne
Kol. ferdek, bardzo Ci zależy na wykazaniu słuszności swoich aberracji. Nic z tego. Wcześniej dyskutowaliśmy o sprawie jednego esemesa (może dwóch), gdzie nie było zagadnienia prawnego. Teraz kolega majewski został zmuszony do reagowania na głuche telefony itp. I nadal nie ma oczywiście mowy o przestępstwie.
 
14-04-2014, 14:30  
lukasz_majewski
Użytkownik
 
Posty: 155
Domyślnie RE: SMS od Kancelarii Armada, oszustwo?!

Dziękuję za zaangażowanie w temat, choć nie ja jestem jego autorem.

Cytat:
Napisał/a Robilee Zobacz post
Wcześniej dyskutowaliśmy o sprawie jednego esemesa (może dwóch), gdzie nie było zagadnienia prawnego.
Dwóch sms'ów.

Cytat:
Napisał/a Robilee Zobacz post
Teraz kolega majewski został zmuszony do reagowania na głuche telefony itp. I nadal nie ma oczywiście mowy o przestępstwie.
Robilee powiedz mi czysto abstrakcyjnie. To kiedy nazywa się to przestępstwem? Bo ja czegoś nie rozumiem. Wychodzę z założenia, że póki co nie będę reagował na zaczepki firmy armada. Ale gdzieś musi być ta złota granica złamania prawa. W końcu ta firma informuje mnie (jako osobę trzecią) o niespłacanym długu mojej sąsiadki podając jej dane adresowe, gdzie ja jako osoba trzecia chyba nie mam prawa o tym wiedzieć?
Rozumiem tolerancję błędu informacyjnego, ale jeśli ja jako osoba postronna byłbym dalej męczony smsami i telefonami z tej firmy to co powinienem na Twoim miejscu zrobić?

Pytam czysto informacyjnie.

pozdrawiam.
lukasz_majewski jest off-line  
14-04-2014, 14:51  
ferdek125
Stały bywalec
 
Posty: 344
Domyślnie RE: SMS od Kancelarii Armada, oszustwo?!

Cytat:
Napisał/a Robilee Zobacz post
Kol. ferdek, bardzo Ci zależy na wykazaniu słuszności swoich aberracji. Nic z tego. Wcześniej dyskutowaliśmy o sprawie jednego esemesa (może dwóch), gdzie nie było zagadnienia prawnego. Teraz kolega majewski został zmuszony do reagowania na głuche telefony itp. I nadal nie ma oczywiście mowy o przestępstwie.
Kochanie Ty moje w czerwonych skarpetkach.. zawsze chcesz mieć ostatnie słowo a nie czytasz postów

strona 2 post nr 15 z 11.04.2014 o godzinie 10.02

Cytat:
Napisał/a ferdek125 Zobacz post
.........
Masz prawo, zgodnie z art. 24 § 1 zd. 1 Kodeku Cywilnego wystąpić z żądaniem zaniechania działania, które zagraża Pana dobru osobistemu. /Oczywiście Robilee tez z tym się nie zgodzi w ten piękny piątkowy poranek.... bo ja jestem idiotą i ignorantem on natomiast geniusiem /.
nawet przy jednym sms ma do tego prawo - kodeks nie określa dokładnie czym jest zagrożenie dobra osobistego.... jednemu naplujesz w twarz i nic nie zrobi drugi poda Cię do sądu.... bo ma takie prawo

Granicę określa osoba, która jest t ten sposób traktowana a potem ocenia to sąd....
ferdek125 jest off-line  
14-04-2014, 14:58  
lukasz_majewski
Użytkownik
 
Posty: 155
Domyślnie RE: SMS od Kancelarii Armada, oszustwo?!

Cytat:
Napisał/a ferdek125 Zobacz post
Granicę określa osoba, która jest t ten sposób traktowana a potem ocenia to sąd....
I tej tezy będę się trzymał
Jeśli armada zaprzestanie mnie już nękać, odpuszczę. Jeśli jednak dalej będą mnie w najbliższej przyszłości nękać wiadomościami i telefonami odnośnie czyjegoś a nie mojego długu - pójdę na policję zgłosić ten fakt, bo ze swojej strony wyczerpałem wszystkie konwencjonalne metody próby osiągnięcia spokoju ze strony armada.

pozdrawiam
lukasz_majewski jest off-line  
14-04-2014, 15:11  
Użytkownik
Gość
Domyślnie RE: SMS od Kancelarii Armada, oszustwo?!

Cytat:
Napisał/a lukasz_majewski Zobacz post
Robilee powiedz mi czysto abstrakcyjnie. To kiedy nazywa się to przestępstwem? Bo ja czegoś nie rozumiem. Wychodzę z założenia, że póki co nie będę reagował na zaczepki firmy armada. Ale gdzieś musi być ta złota granica złamania prawa.
Ta złota granica złamania prawa jest bardzo, bardzo daleko od dwóch, trzech, czy pięciu wiadomości esemesowych. Od jakiegoś czasu mamy w kodeksie karnym przestępstwo stalkingu:
Art. 190a. Uporczywe nękanie - stalking
§ 1. Kto przez uporczywe nękanie innej osoby lub osoby jej najbliższej wzbudza u niej uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia lub istotnie narusza jej prywatność,
podlega karze pozba*wienia wolności do lat 3.
§ 2. Tej samej karze podlega, kto, podszywając się pod inną osobę, wykorzystuje jej wizerunek lub inne jej dane osobowe w celu wyrządzenia jej szkody majątkowej lub osobistej.
§ 3. Jeżeli następstwem czynu określonego w § 1 lub 2 jest targnięcie się pokrzywdzonego na własne życie, sprawca
podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.
§ 4. Ściganie przestępstwa określonego w § 1 lub 2 następuje na wniosek pokrzywdzonego.
Jak widzisz mamy tu takie sformułowania jak "uporczywe", "uzasadnione okolicznościami", "istotne". Aby dokładniej określić, co oznaczają musimy (przede wszystkim organy ścigania i sąd) kierować się tzw. zdrowym rozsądkiem. A zdrowy rozsądek podpowie, że jeśli ktoś wpada w amok po dwóch, trzech, czy pięciu nieuzasadnionych wezwaniach do czegokolwiek, to jest to problem medyczny, nie zaś prawno - karny. Rozumiesz? To "uporczywe nękanie", obiektywnie musi być uporczywym nękaniem a poczucie zagrożenia musi być obiektywnie uzasadnione okolicznościami. Ja np. dostaję co jakiś czas sms do Vistuli z prośbą bym się stawił w którymś z ich salonów, bo mają jakąś promocję. Można sobie wyobrazić, że jestem dość niestabilny emocjonalnie i psychicznie i będę uważał, że Vistula zniszczy mi życie, jeśli nie skorzystam z ich oferty. Naprawdę mogę tak czuć. Jednak obiektywnie, Vistual nie dopuściła się przestępstwa stalkingu, tylko ja mam jakiś problem, który może być rozwiązany np. przez leczenie psychiatryczne. Jeśli zaś chodzi o to czym jest stalking (gdzie jest ta granica), poczytaj w wątkach na ten temat (gdzie ludzie opisują swoje doświadczenia jako ofiary lub sprawcy uporczywego nękania).
Cytat:
Napisał/a lukasz_majewski Zobacz post
W końcu ta firma informuje mnie (jako osobę trzecią) o niespłacanym długu mojej sąsiadki podając jej dane adresowe, gdzie ja jako osoba trzecia chyba nie mam prawa o tym wiedzieć?
To akurat nie Twój problem. Sąsiadka, może dochodzić swoich praw na drodze cywilnej lub karnej (ew. przestępstwo ścigane na wniosek pokrzywdzonego), jeżeli uważa, że zostały naruszone jej dobra osobiste. Ty tu nie możesz i powinieneś nic zrobić.
Cytat:
Napisał/a lukasz_majewski Zobacz post
byłbym dalej męczony smsami i telefonami z tej firmy to co powinienem na Twoim miejscu zrobić?
Gdyby doszło naprawdę do "męczenia", to już wiesz (art. 190a kk). Dopóki jednak nie, to śmiej się pan z tego.
 
14-04-2014, 15:54  
Użytkownik
Gość
Domyślnie RE: SMS od Kancelarii Armada, oszustwo?!

Cytat:
Napisał/a ferdek125 Zobacz post
nawet przy jednym sms ma do tego prawo - kodeks nie określa dokładnie czym jest zagrożenie dobra osobistego.... jednemu naplujesz w twarz i nic nie zrobi drugi poda Cię do sądu.... bo ma takie prawo

Granicę określa osoba, która jest t ten sposób traktowana a potem ocenia to sąd....
To jest oczywiste. Każdy może do każdego wystąpić z dowolnym roszczeniem i żądać zaspokojenia w drodze postępowania sądowego. A my prawnicy, gdy nas o to poproszą, podpowiadamy, czy dane roszczenie może zostać przez sąd uznane za zasadne, czy też nie. Między innymi po to, by pytający nie ulegali namowom różnych nawiedzonych roztropków i nie ponosili zbędnych kosztów oraz nie robili sobie wstydu.
 
17-04-2014, 00:08  
_tomasz
Użytkownik
 
Posty: 36
Domyślnie RE: SMS od Kancelarii Armada, oszustwo?!

Witam
Opowiem o swoim doświadczeniu z armada. Na wstępie zaznaczę, iż to nie ja byłem obiektem zainteresowania tej organizacji lecz osoba z którą pozostaję w zażyłych relacjach. Zaczęło się kilka miesięcy temu, gdy pewnego dnia osoba ta otrzymała telefon z nieznanego jej numeru(kierunkowy sugerował wrocław), w momencie odebrania głos w słuchawce poprosił o przedstawienie się co też uczyniła następnie wystosowano prośbę o podanie daty urodzenia w celu weryfikacji, po tym "obcesowym" pytaniu rozmowa dobiegła końca. Jednak osobnik ten nie dawał za wygraną i tego samego dnia zadzwonił z tego samego numeru jeszcze kilkukrotnie w różnych odstępach czasu, telefony te zostały zignorowane. W ciągu kilku następnych dni telefony powtarzały się z różną częstotliwością, lecz już nie dzwoniono z jednego numeru ale z kilku(w tym z numerów komórkowych). Za każdym razem gdy dzwonił nowy numer i osoba odbierała procedura wyglądała tak samo tyle, że upływem czasu szorstkość przerodziła się w chamstwo, tak że osobnik dzwoniący pozwalał sobie na wycieczki w stylu "co ma Pan/Pani do ukrycia", "czego się Pan/Pani boi", "i tak w końcu się potkamy" itd..(zaznaczę że przy każdej tego typu zdawkowej rozmowie było wyraźnie słychać że osobnik po drugiej stornie słuchawki jest wyraźnie ukontentowany, w zależności od tego jak narastało zniecierpliwienie i frustracja osoby do której osobnik dzwonił). Nadmienię również że organizacja armada weszła w posiadanie zarówno numeru komórkowego jak i stacjonarnego tej osoby. Na obydwa numery dzwoniono codziennie w przedziale czasowym od 7 do 22. Z upływem czasu oprócz telefonów zaczęły przychodzić smsy(kilka razy w tygodniu). Z początku ich treść sugerowała że osoba jest obciążona jakimś bliżej nieokreślonym długiem, który "kancelaria armada"(bo tak się przedstawiała organizacja) przejęła od pewnej instytucji bankowej i który ma na celu wyegzekwować, w każdym smsie podawano jakiś numer kontaktowy(kierunkowe były z wrocławia). Osoba przyjęła taktykę konsekwentnego ignorowania zarówno uporczywych telefonów jak i smsów, gdyż po pierwsze żadnego długu nie posiadała, a po drugie jest ciężko zapracowana i zwyczajnie nie ma czasu na bzdury. Sytuacja przybrała trochę "kolorytu" gdy pewnego dnia do osoby zgłosił się sąsiad informując że otrzymał dziwny telefon z "kancelarii armada" i podczas rozmowy poproszono go o przekazanie informacji osobie, iż jest zadłużona i potrzebny jest pilny kontakt. Poza tym uległa również zmianie treść smsów, które o ile wcześniej można powiedzieć że miały bardziej charakter informacyjny o tyle z czasem przerodziły się w otwarte groźby, w których straszono że w przypadku braku kontaktu sprawa zostanie skierowana do pracowników terenowych, którzy złożą wizytę w domu "rzekomego dłużnika". Wówczas osoba zdecydowała się pójść na policję. Zgłosiła to jako stalking, lecz komendant lokalnej jednostki poinformował osobę że jest to działanie bezcelowe, gdyż po pierwsze stalking ma miejsce wtedy gdy telefony następują po sobie z silną częstotliwością w jakimś ściśle określonym wąskim spektrum czasowym, a po drugie nawet jeśli uda się spełnić ten warunek to sprawa tak czy owak zostanie umorzona ze względu na niską szkodliwość społeczną. Jednak osoba nie dawała za wygraną i poprosiła tegoż komendanta żeby zadzwonił do organizacji armada, co też uczynił. W rozmowie z Panią, która przedstawiała się jako dyrektorka wrocławskiej placówki, policjant pouczył, że tego typu praktyki są niedopuszczalne, wezwał do ich natychmiastowego zaniechania i dodał, że jeśli organizacja armada posiada w stosunku do osoby jakiekolwiek roszczenia to może ich dochodzić tylko i wyłącznie na drodze sądowej, osoba po drugiej stronie zasygnalizowała zrozumienie i rozmowa dobiegła końca. Czy interwencja oznaczała koniec nękania? Nic bardziej mylnego, bowiem jeszcze tego samego dnia telefony do osoby rozdzwoniły się ze zdwojoną częstotliwością(zupełnie jakby organizacja armada chciała pokazać że może zagrać na nosie policji). Co więcej od tego dnia zaczęły przychodzić smsy, w których nie tylko straszono wizytami pracowników terenowych, ale również precyzowano co do dnia i godziny ich pojawienie się pod adresem zameldowania osoby(później również określano skład osobowy takich delegacji). Za każdym razem gdy jakakolwiek z tych gróźb nie została spełniona przychodził sms, w którym kłamliwie pisano że pracownicy terenowi byli we wskazanym miejscu i nikogo nie zastali tudzież odwiedzili sąsiadów(pomimo że za każdym razem w godzinie spodziewanej wizyty ktoś z domowników był na miejscu jak również nie odnotował ich obecności nikt z najbliższego sąsiedztwa). Smsy przybrały niejako formę ultimatum, że jedyne co może ustrzec osobę przed nieuchronną wizytą pracowników terenowych to rychły telefon do nich bądź przesłanie faxu jakieś bliżej nieokreślonej treści na wskazany numer. Zaznaczę że osoba, będąca obiektem ataku armady przy jakimkolwiek kontakcie z nimi, nawet tak lakonicznym cały czas zachowywała normy dobrych obyczajów i wysoki poziom kultury. Jednak pewnego dnia miarka się przebrała, gdyż osobnik z armady zadzwonił z samego rana na telefon stacjonarny(który od jakiegoś czasu pozostawał w 90 procentach wyłączony) i bardzo silnie zestresował jednego z młodszych domowników. W obliczu "związanych rąk" policji postanowiłem zadziałać na własną rękę, uzyskałem od osoby numer pod który zażądano kontaktu. Młody człowiek, który odebrał gdy zatelefonowałem ze swojego osobistego numeru sprawiał wrażenie jakby bawił się całą sytuacją, kiedy perorowałem mu że praktyki które stosuje jego organizacja są nielegalne i niedopuszczalne i gdy dotarło do mnie że podjęcie merytorycznej rozmowy z osobnikiem jest poza zasięgiem to wówczas wytoczyłem ciężkie "armaty", obyło się bez gróźb ale podziałało na tyle że cwaniaczek kończył rozmowę wrzeszcząc i rzucając słuchawką. Tego dnia sekwencja telefonów powtórzyła się jeszcze kilkukrotnie(dzwonił ktoś od nich, kończył rozmowę rzucając słuchawką po czym oddzwaniałem ja i taki sam finał rozmowy). Po tych "uprzejmościach" z mojej strony otrzymałem co prawda dwa smsy z pogróżkami lecz nikt już nie poważył się zadzwonić na mój osobisty numer, natomiast telefony do osoby ja trwały tak trwały. Powiem tak, z tego co zaobserwowałem to pracownicy tej organizacji(przeważnie ludzie młodzi z już przetrąconym kręgosłupem moralnym) są dobrze przeszkoleni w zakresie rozmaitych socjotechnik i ukierunkowywania rozmowy na pewien cel, ich metody zastraszania działają na osoby starsze czy generalnie takie nieuświadomione, natomiast jeśli trafi się im zaprawiony w bojach "samiec alfa" to się kompletnie gubią i całe ich schematy wyuczone na szkoleniach biorą w łeb i są kompletnie wybici z pantałyku aczkolwiek zaznaczam nie jest łatwo w czasie rozmowy wyprowadzić ich z równowagi. Zdaję sobie sprawę że jeśli ktoś jest przez cały dzień zarobiony i najzwyczajniej w świecie nie ma czasu na zajmowanie się pierdołami to odbierając taki telefon nie wie jak się zachować. Z doświadczenia wiem że jedni uginając się pod presją w płacą im jakieś pieniądze dla świętego spokoju, ale są też i tacy którzy ich konsekwentnie ignorują. Osoba będąca przedmiotem omawianej przeze mnie sprawy tak właśnie robi do dziś. W celu zapewnienia sobie spokoju definitywnie wyłączyła telefon stacjonarny zaś jeśli chodzi o komórkowy to jakiś czas temu zaczęła dodawać u swojego operatora numery armady do tzw. czarnej listy(dotychczas na tej niechlubnej liście znalazło się 26 numerów komórkowych i stacjonarnych armady oraz jeden czterocyfrowy, jest to stan na dzień dzisiejszy jako że lista musi być co jakiś czas uaktualniana). Co ciekawe armada w swojej zmyślności również i na to znalazła obejście w postaci telefonów z numeru zastrzeżonego(który również zablokowano). Dzwonią także co jakiś czas do kogoś z najbliższego sąsiedztwa osoby. Obecności pracowników terenowych jak dotąd nie odnotowano. Ostatni sms od armady przyszedł w dniu wczorajszym informując osobę, że trójka pracowników terenowych odwiedzi ją w niedzielę(I święto) o godzinie 9.45...tyle o samej historii. Pech organizacji armada polega na tym, że w opisanym przypadku trafili na radcę prawnego z prawie trzydziestoletnim stażem, który m.in. na tego typu sprawach zjadł przysłowiowe zęby i ma znakomitą świadomość możliwości prawnych jakie może przedsięwziąć w celu "rozprawienia się" z tym problemem(nawet przy wszystkich patologiach naszego systemu prawnego). Bardzo ważna rada dla dla "klientów" armady pragnących podążyć podobną ścieżką; skrupulatnie zapisujcie numery z których dzwonili, zachowujcie bilingi, wszystkie wiadomości sms i w miarę możliwości starajcie się ich nagrywać. I wreszcie po wtóre jeśli dostaniecie pismo z sądu z lublina, to nie ma powodu do obaw, ponieważ lublin "przyklepuje" wszystkie sprawy bez ich jakiegokolwiek uprzedniego rozpatrzenia(stosunkowo łatwo jest się uwolnić od tego problemu, warunek udajcie się wcześniej do prawnika). Jednym słowem warto wejść na ścieżką sądową bo można z nimi wygrać(w przypadku osoby której przypadek opisałem skarży ona zarówno armadę jak i bank X, który nieuprawnioną, wyimaginowaną wierzytelność, rzekomo sprzedał armadzie). Ufam że mój post okaże się dla kogoś pomocny, albo chociaż co niektórym otworzy oczy.
Pozdrawiam
Tomasz
_tomasz jest off-line  
17-04-2014, 00:57  
amelia2013
Stały bywalec
 
amelia2013 na Forum Prawnym
 
Posty: 6.089
Domyślnie RE: SMS od Kancelarii Armada, oszustwo?!

Cytat:
Napisał/a _tomasz Zobacz post
Pech organizacji armada polega na tym, że w opisanym przypadku trafili na radcę prawnego z prawie trzydziestoletnim stażem, który m.in. na tego typu sprawach zjadł przysłowiowe zęby i ma znakomitą świadomość możliwości prawnych jakie może przedsięwziąć w celu "rozprawienia się" z tym problemem(nawet przy wszystkich patologiach naszego systemu prawnego).
Zdążyłam się już zorientować w rzeczywistości jakie to gnoje i szumowiny w tej Armadzie są, ale jedno mnie dziwi: radca zęby zjadł na sprawach, a od paru miesięcy nie potrafi sobie poradzić z Armadą?
amelia2013 jest off-line  
17-04-2014, 10:30  
lukasz_majewski
Użytkownik
 
Posty: 155
Domyślnie RE: SMS od Kancelarii Armada, oszustwo?!

Cytat:
Napisał/a amelia2013 Zobacz post
Zdążyłam się już zorientować w rzeczywistości jakie to gnoje i szumowiny w tej Armadzie są, ale jedno mnie dziwi: radca zęby zjadł na sprawach, a od paru miesięcy nie potrafi sobie poradzić z Armadą?
Nie jestem prawnikiem ale praktycznej styczności z prawem w teorii i w praktyce liznąłem i mogę podejrzewać, że nawet dobry prawnik będzie bezsilny wobec ignorancji prokuratora i sądu.

Ja mam takiego właśnie pecha: 3 lata temu dowiedziałem się, że pośrednik finansowy sprzedał moje dane do banku, po czym założono w nim rachunek bankowy i próbowano wziąć kredyt (bank Chucka Norrisa). O całej sprawie dowiedziałem się przypadkowo - z listu informującego o potwierdzeniu salda. Sprawę próbowałem wyjaśnić bezpośrednio w siedzibie banku ale jakoś nikt nie był w stanie wyjaśnić mi jak to się stało, że mam u nich konto a umowa między "mną" a bankiem jest przeze mnie tylko nie podpisana. Jako, że bank nie chciał współpracować, zgłosiłem sprawę na policji. 13 miesięcy śledztwa, 3 komisariaty wymieniały się dokumentami, 7 przesłuchań o tej samej treści i jedna wizyta w sądzie - śledztwo umorzone. Powód? Niska szkodliwość społeczna...

Tak więc reasumując, żyjemy w dzikim kraju gdzie każdy może ukraść i nie ponieść konsekwencji i równorzędnie każdy może zostać skazany za coś czego nie zrobił.
lukasz_majewski jest off-line  
17-04-2014, 10:44  
ferdek125
Stały bywalec
 
Posty: 344
Domyślnie RE: SMS od Kancelarii Armada, oszustwo?!

Cytat:
Napisał/a Robilee Zobacz post
To jest oczywiste. Każdy może do każdego wystąpić z dowolnym roszczeniem i żądać zaspokojenia w drodze postępowania sądowego. A my prawnicy, gdy nas o to poproszą, podpowiadamy, czy dane roszczenie może zostać przez sąd uznane za zasadne, czy też nie. Między innymi po to, by pytający nie ulegali namowom różnych nawiedzonych roztropków i nie ponosili zbędnych kosztów oraz nie robili sobie wstydu.
Ściemniać to my a nie prawnicy. Prawnik bierze kaskę i ma reprezentować swojego Klienta. To jego praca. Jeśli gość poczuje się zagrożony to obowiązkiem prawnika jest udowodnić jego racje i go godnie reprezentować.
A jak nie potrafi to niech wycofa się z zawodu i idzie kopać rowy.....
Poza tym dalej nie przeczytałeś ze zrozumieniem mojej odpowiedzi - do niej nie trzeba być prawnikiem więc jeszcze raz ją cytuję

Cytat:
Napisał/a ferdek125 Zobacz post
.... Masz prawo, zgodnie z art. 24 § 1 zd. 1 Kodeku Cywilnego wystąpić z żądaniem zaniechania działania, które zagraża Pana dobru osobistemu. /Oczywiście Robilee tez z tym się nie zgodzi w ten piękny piątkowy poranek.... bo ja jestem idiotą i ignorantem on natomiast geniusiem /.
Cytat:
Napisał/a _tomasz Zobacz post
...... Ufam że mój post okaże się dla kogoś pomocny, albo chociaż co niektórym otworzy oczy.
Pozdrawiam Tomasz
Dokładnie tak - dodatkowo polecałbym złożenie skargi na Armadę do UOKiK. Jak pracowałem w Intrum - jak zaczął ścigać prokurator i UOKiK zmieniło się trochę nastawienie.......

Jeśli nic nie będzie robione to dalej będą się czuli bezkarnie...../dlatego też forumowy oszołom czyli ja - jest potrzebny/

Jak kilka osób złoży do prokuratury zawiadomienia o stalking, groźby karalne i zostaną pracownicy wezwani do prokuratury na przesłuchanie /nie ważne czy dojdzie do sprawy czy umorzą/ to rurka im zmięknie i może pomyślą 2x zanim będą się szarogęsić..... jak UOKiK ich ścignie też.... Na razie czują się bezkarni.......

A takie podejście jakie prezentuje Robilee jeszcze ich utwierdza w samozachwycie..... i bezkarności.......

Cytat:
Napisał/a _tomasz Zobacz post
....
Radca prawny i nie daje sobie z nimi rady????

Z drugiej strony może nasz kolega Robilee podejmie się sprawy naruszenia dóbr osobistych w tej sprawie. Czy może też mając konkretny wyrok uzna, że gość zostanie wyśmiany przez sąd????? w opisanej sprawie i powie nic "nie rupta bo oni mają do tego prawo"....???

Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 10 czerwca 2011 r., sygn. akt VI ACa 84/11, zmienił wyrok Sądu Rejonowego, obniżając przyznane zadośćuczynienie z 15.000 zł do 7.500 zł. Stwierdził w uzasadnieniu, że nie każde działanie wierzyciela zmierzające do odzyskania długu legalizuje wkroczenie w sferę dóbr osobistych dłużnika. Działanie nadmierne, nakierowane na zastraszenie dłużnika, zmierzające do wywołania w nim uzasadnionej obawy o mir domowy, realizowane w oparciu o zasadę, według której „cel uświęca środki” nie może być oceniane inaczej, niż jako wadliwe.

http://www.eporady24.pl/drukuj_aktualnosci-5463.html

"Cel odzyskania należności nie uświęca środków
, a te były nieadekwatne, wręcz natarczywe, zarówno co do czasu – aż cztery lata – jak i intensywności."

http://prawo.rp.pl/artykul/677577.html
ferdek125 jest off-line  
17-04-2014, 11:36  
Użytkownik
Gość
Domyślnie RE: SMS od Kancelarii Armada, oszustwo?!

Cytat:
Napisał/a ferdek125 Zobacz post
Dokładnie tak - dodatkowo polecałbym złożenie skargi na Armadę do UOKiK. Jak pracowałem w Intrum - jak zaczął ścigać prokurator i UOKiK zmieniło się trochę nastawienie.......
Ferdku, obawiam się, że się nieco pogubiłeś. Nasza dyskusja dotyczyła konkretnej sprawy (2 wiadomości sms), nie zaś wszelkich możliwych, bezprawnych działań. I nie sugeruj, że nie rozumiem zapisu kodeksowego o podstawowych prawach podmiotowych (każdy ma prawo ...). Moja porada, to nie biegać na komisariat, bo telefon piknął.
Cytat:
Napisał/a ferdek125 Zobacz post
Jeśli nic nie będzie robione to dalej będą się czuli bezkarnie...../dlatego też forumowy oszołom czyli ja - jest potrzebny/
Właśnie mógłbyś być potrzebny i pożyteczny, gdybyś wyznaczył sobie lepsze granice. Tj. poradził złożenie odpowiednich skarg, czy zawiadomień, gdy są one zasadne, a nie zawsze. Ponieważ jednak działasz, tak jak działasz, trzeba Cię korygować.
 
17-04-2014, 12:30  
ferdek125
Stały bywalec
 
Posty: 344
Domyślnie RE: SMS od Kancelarii Armada, oszustwo?!

Jak dobrze, ze nie jesteś korektorem bo żadna inna ideologia poza Twoją nie miałaby miejsca na tym forum. Wyraźnie napisałem poczucie zagrożenia może wywołać 1-2 sms u jednej osoby a drugiej nie ruszy nawet 1000... To ona decyduje o złożeniu skargi do prokuratury i ta dopiero ocenia po przesłuchaniu stron... Wizyta chłopka roztropka z Armady i fama jaka by się rozniosła... spowodowałaby, że x2 pomyśli nad swoimi działaniami.... Poza tym zawsze jest art 24 i dalsze o naruszeniu dóbr osobistych - to ocenia sąd.... Nie Robilee ani ja...

Reszta natomiast postu dotyczy opisanej sytuacji przez Tomasza. Wg Ciebie tu tez nie ma żadnych działań niezgodnych z prawem????

Jak jesteś tak dobry to mu pomóż..... może jakaś rada w stylu pojedź i zapłać bo to twój obowiązek????
ferdek125 jest off-line  
Zamknięty temat

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Windykacja Armada (odpowiedzi: 37) Szanowni państwo jestem szantażowany przez windykatora z Armady, że jak nie spłacę w całości 2300 to naślą na mnie prokuratora i pójdę siedzieć na 5...
§ Armada jak się bronić? (odpowiedzi: 49) Witam, ja mam problem z tą kancelarią. W roku 2012 w firmie EkspresKasa wnioskowałam o pożyczkę. Nie odezwali się, do dnia dzisiejszego pożyczka...
§ Armada Polska (odpowiedzi: 111) Mam problem z firmą windykacyjną Armada Polska. Dzwonią do mnie codziennie, straszą że już jedzie do mnie 2 pracowników windykacji terenowej,...
§ Armada-usadzić ich (odpowiedzi: 24) W nieznanej dla mnie sprawie kontaktuje się telefonicznie ze mna kancelaria Armada. Ich rozmowa zaczyna się od: proszę podać swoje dane osobowe....
§ armada (odpowiedzi: 23) witam. mam problem z firmą armada. wujek który jest u nas zameldowany widocznie wziął kiedyś jakiś kredyt którego oczywiście nie spłacał bo jak...
§ Armada (odpowiedzi: 27) Witam! Od września 2013 roku mam problem z firmą windykacyjną Armada Polska. Dzwonią i grożą,że mam im zapłacić 20 tysięcy,że wysyłają do mnie...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 06:54.