SMS od Kancelarii Armada, oszustwo?! - Forum Prawne

 

SMS od Kancelarii Armada, oszustwo?! 5

Cytat: Napisał/a amelia2013 Czekam na pańską poradę tudzież wskazówki. Moja historia z armadą i skok jest znana bo już o niej pisałem na tym forum. Powtarzać się nie będę, kto chce sobie znajdzie i przeczyta. ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa prywatnego > Prawo cywilne > Windykacja


Zamknięty temat
 
19-04-2014, 07:26  
Jacek_883432
Użytkownik
 
Posty: 48
Domyślnie RE: SMS od Kancelarii Armada, oszustwo?!

Cytat:
Napisał/a amelia2013 Zobacz post
Czekam na pańską poradę tudzież wskazówki.
Moja historia z armadą i skok jest znana bo już o niej pisałem na tym forum. Powtarzać się nie będę, kto chce sobie znajdzie i przeczyta.

Puenta jest taka, że słuchałem rad takich jak dawała Pani i kilku innych użytkowników i nie pomogło, tylko zaogniało to mój spór z Armadą. Po kilku miesiącach miałem dość i po prostu się dogadałem. Mam ugodę. Telefony ustały, nie mam smsów, sąsiadów, nie mam żadnych problemów. Tyle moich doświadczeń. Uważam, że sami się tutaj wzajemnie nakręcacie jakim to wielkim potworem i demonem jest armada, kiedy w rzeczywistości to taka sama firma windykacyjna jak inne.

Jest tu wiele wątków o armadzie i tego rodzaju smsach i w każdym z nich prędzej czy później dochodzi się do tego samego - dwa-trzy-cztery razy się zgłasza, że numer to pomyłka i problem jest rozwiązany. Im szybciej grzeczniej się to załatwia tym prędzej problem znika. Dlatego ja zawsze radzę, by na spokojnie wszystko załatwiać...
Jacek_883432 jest off-line  
19-04-2014, 13:11  
amelia2013
Stały bywalec
 
amelia2013 na Forum Prawnym
 
Posty: 6.089
Domyślnie RE: SMS od Kancelarii Armada, oszustwo?!

Cytat:
Napisał/a Jacek_883432 Zobacz post
Puenta jest taka, że słuchałem rad takich jak dawała Pani i kilku innych użytkowników i nie pomogło, tylko zaogniało to mój spór z Armadą. Po kilku miesiącach miałem dość i po prostu się dogadałem. Mam ugodę. Telefony ustały, nie mam smsów, sąsiadów, nie mam żadnych problemów. Tyle moich doświadczeń
Zapytam jedynie czy dług był zasadny? Czy może podpisałeś ugodę dla świętego spokoju i opłacasz comiesięczny haracz za cichy telefon? Nie wiem czy zrozumiałeś moje pytanie, więc doczytaj raz jeszcze proszę. Ja pytałam, jak ktoś niezwiązany zupełnie ze sprawą, a nękany przez Armadę, może się tego nagabywania pozbyć?
amelia2013 jest off-line  
19-04-2014, 20:00  
_tomasz
Użytkownik
 
Posty: 36
Domyślnie RE: SMS od Kancelarii Armada, oszustwo?!

Cytat:
Napisał/a Jacek_883432 Zobacz post
Im szybciej grzeczniej się to załatwia tym prędzej problem znika. Dlatego ja zawsze radzę, by na spokojnie wszystko załatwiać...
Zapewniam, że takie próby polubownego załatwienia sprawy w przypadku, który opisałem w tym wątku zostały na początku podjęte, lecz spełzły na niczym.
_tomasz jest off-line  
19-04-2014, 20:09  
Jacek_883432
Użytkownik
 
Posty: 48
Domyślnie RE: SMS od Kancelarii Armada, oszustwo?!

Cytat:
Napisał/a _tomasz Zobacz post
Zapewniam, że takie próby polubownego załatwienia sprawy w przypadku, który opisałem w tym wątku zostały na początku podjęte, lecz spełzły na niczym.
I gnębią Pana znajomą w dalszym ciągu?
Jacek_883432 jest off-line  
19-04-2014, 20:47  
_tomasz
Użytkownik
 
Posty: 36
Domyślnie RE: SMS od Kancelarii Armada, oszustwo?!

W związku z działaniami organizacji armada nasunęło mi się kilka pytań:

1.Na jakiej podstawie bez jakiegokolwiek sądowego nakazu zapłaty, organizacja armada może domagać się czegokolwiek od "rzekomego" dłużnika?

2.Na jakiej zasadzie odbywa się proces pozyskiwania przez organizację armada numerów komórkowych bądź stacjonarnych abonentów od operatorów sieci komórkowych?

3.Co daje organizacji armada legitymację do dzwonienia do sąsiadów "rzekomego" dłużnika i informowania ich(osób trzecich) o fakcie istnienia "rzekomego" długu?

4.Co daje przyzwolenie jakiejkolwiek osobie dzwoniącej do mnie do domagania się ode mnie podania jej swojej daty urodzenia?

5.W jaki sposób mogę zweryfikować czy osoba, która do mnie dzwoni z nieznanego mi numeru jest tym za kogo się podaje? Jaką mogę mieć pewność, że ktoś kto przedstawia się jako pan/pani x z organizacji armada jest w istocie panem/panią x z organizacji armada, a nie np. dybiącym na moje życie mariuszem t. lub groźnym terrorystą abdulem rahmanem?

6.We wiadomościach sms otrzymywanych od organizacji armada zawarta jest m.in. groźba wizyty pracowników terenowych organizacji pod adresem zameldowania "rzekomego" dłużnika co dobitnie sugeruje, że organizacja armada jest w posiadaniu takowego adresu, zatem w jaki sposób go zdobyła?

7.We wiadomościach sms otrzymywanych od organizacji armada zawarte są m.in. groźby wizyt pracowników terenowych pod adresem zameldowania "rzekomego" dłużnika, w których precyzowane są daty i godziny takowych wizyt, czy zatem jeśli w dniu i godzinie takiej wizyty "rzekomy" dłużnik będzie się znajdował pod adresem zameldowania oczekując na wizytę pracowników terenowych armady, a ci się we wskazanym czasie nie pojawią, to nie jest uzasadnioną obawa, że nie dysponują oni aktualnym adresem zameldowania "rzekomego" dłużnika, a np. nieaktualnym bądź tymczasowym adresem zameldowania i co za tym idzie czy nie stwarza to potencjalnego zagrożenia dla osób trzecich mogących w tej danej chwili znajdować się pod takimi adresami?(bowiem w smsach od organizacji armada nie jest sprecyzowana intencja pracowników terenowych, zatem nie wiadomo czy udają się oni do "rzekomego" dłużnika z zamiarem przeprowadzenia rozmowy, zajęcia jakieś własności, dokonania rabunku, aresztowania "rzekomego" dłużnika czy np. wykonania na nim wyroku śmierci)(na dobrą sprawę o pracownikach terenowych armady nie wiadomo nic, jak choćby jakie posiadają uprawnienia i jakimi narzędziami dysponują w trakcie wykonywania obowiązków służbowych, czy są "uzbrojeni" w aktówkę czy np. w colta, równie dobrze za eufemizmem "pracownicy terenowi" mogą kryć się po prostu jakieś pospolite wykidajła wynajęte w celu wyrządzenia komuś krzywdy...)

8.We wiadomościach sms otrzymywanych od organizacji armada zawarte są m.in. groźby wizyt pracowników terenowych(potencjalnych rzezimieszków) u sąsiadów "rzekomego" dłużnika pod jego nieobecność we wskazanym adresie zameldowania, czy zatem nie jest zasadnym przypuszczenie, że ludzie ci również mogą być potencjalnie zagrożeni?(bowiem nie mogą mieć pewności że pracownicy terenowi składając im wizytę nie będą chcieli np. przykładnie ich ukarać ku przestrodze dla "rzekomego" dłużnika)

9.Jaką wiarygodność posiada organizacja, która np. przysyłając mi wiadomość sms informującą mnie że w dniu 15 lutego o godz. 10 odbędzie się pierwsza wizyta pracowników terenowych, po czym 16 lutego dostaję sms że wizyta pracowników terenowych się odbyła ale nikogo nie zastali następnie w dniu 22 lutego otrzymuję wiadomość, że pierwsza wizyta odbędzie się 24 lutego, by wreszcie 28 lutego dostać od armady informację, że w dniach 15,16,22,25 lutego odbyły się u mnie 3 wizyty i za każdym razem pracownicy terenowi mnie nie zastali i przed następną wizytą może mnie uchronić wysłanie faxu pod nr... do dnia (uwaga!) 29 lutego(którego na próżno szukałem w kalendarzu)...to chyba mówi samo za siebie(kłamstwo ma krótkie nogi, ale kto by przypuszczał że aż tak)

Nie wspomnę już o smsach w stylu: cytat: "armada: w związku z brak wpłat. dajemy 3 dni na kon. tel. w przyp. brak. tel. sprawa zost. skierowana do dział. egz." ... i jak tu kogoś takiego traktować poważnie...
_tomasz jest off-line  
19-04-2014, 20:48  
_tomasz
Użytkownik
 
Posty: 36
Domyślnie RE: SMS od Kancelarii Armada, oszustwo?!

Cytat:
Napisał/a Jacek_883432 Zobacz post
I gnębią Pana znajomą w dalszym ciągu?
Owszem, po dzień dzisiejszy.
_tomasz jest off-line  
19-04-2014, 20:57  
_tomasz
Użytkownik
 
Posty: 36
Domyślnie RE: SMS od Kancelarii Armada, oszustwo?!

Dodam jeszcze, że wartość "rzekomego" zadłużenia osoby, której historię opisałem jest mniejsza niż cena przeciętnej kosiarki z leroy merlin i zapłacenie tej kwoty nie stanowiłoby problemu, ale co do zasady osoba ta nie odpuści w przypadku jeśli ktoś mówiąc brzydko próbuje ją "orżnąć".
_tomasz jest off-line  
19-04-2014, 23:05  
Użytkownik
Gość
Domyślnie RE: SMS od Kancelarii Armada, oszustwo?!

Cytat:
Napisał/a _tomasz Zobacz post
W związku z działaniami organizacji armada nasunęło mi się kilka pytań:
Nie powinieneś tracić czasu na takie bezproduktywne przemyślenia. Twoje dociekania i wnioski są dość naiwne. Proponuję, abyś już zapomniał o tej sprawie, bo nie warta ona wkładanych w nią emocji. Aby Cię uspokoić, krótko odpowiem na Twoje, przedstawione w punktach, pytania.
1. Pierwsze pytanie trochę żenujące. Podobnym w tym wątku kompromitował się już niejaki ferdek. Zapamiętaj sobie raz na całe życie, że w wolnym społeczenstwie, każdy ma prawo do każdego zgłaszać roszczenia. I tyle. Jeśli więc, zwraca się ktoś do Ciebie z roszczeniem niezasadnym, po prostu odmawiasz jego spełnienia. Wtedy roszczący może wystąpić do sądu żądając zasądzenia wykonania świadczenia. Druga strona zaś ma prawo wtedy zaprzeczyć twierdzeniom powoda. Itd., itp.
2. To sprawa armady jak zdobywa potrzebne do wykonywania swoich zadań informacje. Na pewno korzysta ze zwykłych usług informacyjnych operatorów telefonii, jak i przeprowadza jakieś niewielkie czynności "detektywistyczne" w celu uzyskania numeru telefonu dłużnika. Czasem też mają taki numer po prostu w aktach sprawy, bo dłużnik podał przy zawieraniu umowy. Coś też zapewne udaje znaleźć się w internecie. Skoro dzwonią, znaczy iż jakoś ustalili numer (to należy do zadań windykatorów, więc chyba potrafią).
3. Nic im nie daje takiej legitymacji. Dzwonić do sąsiada oczywiście mają prawo (jak każdy), jednak informować go o cudzym długu już nie. Armada więc w celu dyscyplinowania nieuczciwych dłużników przekracza tu prawo (cóż, takie mamy prawo).
4. Znów pytanie w stylu ferdka. Głupie. Każdy ma prawo zapytać Cię o Twoją datę urodzenia itp. Możesz (też jak każdy) odpowiedzieć na to pytanie, lub nie. Wolność.
5. Nie możesz mieć pewności. Podobnie jak w przypadku rozmowy przez telefon z kimkolwiek (czy to teściowa, czy tylko ktoś udatnie naśladujący jej głos i przedstawiający się jako ona). Jak nie wierzysz, możesz nie udzielać informacji, nie rozmawiać, odłożyć telefon, wrzucić telefon do pieca. Po prostu, co chcesz. Naprawdę nie wstyd zadawać Ci tego typu pytania? Ile Ty masz lat?
6. Oj, po co ja się wziąłem za odpowiadanie na te pytania. Jest coraz gorzej. Adres mają z akt sprawy (umowa, rachunki itp.), to raz. Kierują też zapytania do odpowiednich urzędów o aktualny adres zameldowania dłużnika, to dwa. Zapewne mają jeszcze swoje zawodowe sposoby, to trzy. To znów problem windykatora, a nie dłużnika.
7 i 8. Jakieś kompletne bzdury nawypisywałeś. Jakie groźby, jakie zagrożenie dla osób trzecich? Wreszcie najgłupsze, jakie przykładne karanie? Wizyta windykatora terenowego, to nie żadne zagrożenie. Przyjdzie (lub nie) pan (pani, panowie, panie) i będzie chciał rozmawiać o spłacie długu (np. podpisaniu ugody itp.). Wejdzie do domu tylko wtedy, gdy zostanie wpuszczony. Na pewno nikomu nic nie zrobi, nic nie zabierze itd. Nikogo też przykładnie, ani bezprzykładnie nie będzie karał. Może tylko rozmawiać i prosić o dokonanie zapłaty (taki windykator, zależnie od przyjętej taktyki, bywa niegrzeczny, nawet chamski, lecz nikt nie musi go słuchać).
9. Jeśli ktoś mówi, że coś zrobi a tego nie robi, to oczywiście jest mało wiarygodny w swych obietnicach. Jest to jakaś strategia (wykorzystująca też drobne kłamstwa i niedopowiedzenia) skłonienia dłużnika do wykonania swojego zobowiązania.
Koniec.
 
20-04-2014, 02:36  
_tomasz
Użytkownik
 
Posty: 36
Domyślnie RE: SMS od Kancelarii Armada, oszustwo?!

Cytat:
Napisał/a Robilee Zobacz post
Nie powinieneś tracić czasu na takie bezproduktywne przemyślenia. Twoje dociekania i wnioski są dość naiwne. Proponuję, abyś już zapomniał o tej sprawie, bo nie warta ona wkładanych w nią emocji. Aby Cię uspokoić, krótko odpowiem na Twoje, przedstawione w punktach, pytania.
Akurat się składa, że dziś mam czas(czekam na walkę mojego pięściarskiego idola).
Po pierwsze polecam ochłonąć. Myślałem że ironia w tych luźnych, okraszonych "odrobiną" czarnego humoru pytankach jest widoczna...cóż jak widać trzeba było użyć emotionek.(muszę się z nimi oswoić)
Poza tym jak to jest, że pomimo stoickiego spokoju przy opisywaniu perypetii związanych z armadą, kolejna osoba imputuje mi jakieś rozgorączkowanie? Nieważne.


Cytat:
Napisał/a Robilee Zobacz post
1. Pierwsze pytanie trochę żenujące. Podobnym w tym wątku kompromitował się już niejaki ferdek. Zapamiętaj sobie raz na całe życie, że w wolnym społeczenstwie, każdy ma prawo do każdego zgłaszać roszczenia. I tyle. Jeśli więc, zwraca się ktoś do Ciebie z roszczeniem niezasadnym, po prostu odmawiasz jego spełnienia. Wtedy roszczący może wystąpić do sądu żądając zasądzenia wykonania świadczenia. Druga strona zaś ma prawo wtedy zaprzeczyć twierdzeniom powoda. Itd., itp.
1.Nie ma głupich pytań. (Nie dowiedziałem się czegokolwiek nowego).


Cytat:
Napisał/a Robilee Zobacz post
2. To sprawa armady jak zdobywa potrzebne do wykonywania swoich zadań informacje. Na pewno korzysta ze zwykłych usług informacyjnych operatorów telefonii, jak i przeprowadza jakieś niewielkie czynności "detektywistyczne" w celu uzyskania numeru telefonu dłużnika. Czasem też mają taki numer po prostu w aktach sprawy, bo dłużnik podał przy zawieraniu umowy. Coś też zapewne udaje znaleźć się w internecie. Skoro dzwonią, znaczy iż jakoś ustalili numer (to należy do zadań windykatorów, więc chyba potrafią).
2.To nie do końca sprawa armady, bo jeśli jedną z tzw. "czynności detektywistycznych" jest uzyskanie numeru abonenta jakimiś bocznymi kanałami od operatora pomimo, że podpisując umowę z operatorem osoba nie wyrażała zgody na jakiekolwiek przekazywanie numeru podmiotom nieupoważnionym to wówczas doszło do złamania prawa(umowa drobiazgowo przestudiowana i czterokrotnie korygowana przez operatora zgodnie z oczekiwaniami, opatrzona stosownymi załącznikami).


Cytat:
Napisał/a Robilee Zobacz post
3. Nic im nie daje takiej legitymacji. Dzwonić do sąsiada oczywiście mają prawo (jak każdy), jednak informować go o cudzym długu już nie. Armada więc w celu dyscyplinowania nieuczciwych dłużników przekracza tu prawo (cóż, takie mamy prawo).
3.Nie podoba mi się używanie przedrostka "nieuczciwy", w przypadku, który opisałem poprzestańmy na "rzekomy".


Cytat:
Napisał/a Robilee Zobacz post
4. Znów pytanie w stylu ferdka. Głupie. Każdy ma prawo zapytać Cię o Twoją datę urodzenia itp. Możesz (też jak każdy) odpowiedzieć na to pytanie, lub nie. Wolność.
4.Szkoda kruszyć kopie, pytanie zostało opacznie zrozumiane. Ale co mi tam, ugryzę to inaczej; dajmy na to zadzwoni do mnie ktoś z armady, zapyta czy rozmawia np. z tadeuszem rzetuskim, na co ja odpowiem twierdząco i następnie spyta mnie o datę urodzenia(pominę kwestię kobiet, bo to pytanie zwyczajnie nieeleganckie), podam datę i wtedy możemy przejść do panelu rozmowy, ok rozumiem, ale...jaką ten ktoś ma pewność, że ja to tadeusz rzetuski, a nie hugo kołątaj, toż moją datę urodzenia może znać dowolna ilość osób? Więc pytam co to za rodzaj weryfikacji skoro pan/pani z armady o moich sprawach finansowych(informacje poufne) może rozmawiać np. z moim szwagrem podającym się za mnie? Czyż nie jest to jeden z rodzajów szykany stosowanej przez armadę, takie pytanie ugruntowane na rozdrażnienie "rzekomego" dłużnika?


Cytat:
Napisał/a Robilee Zobacz post
5. Nie możesz mieć pewności. Podobnie jak w przypadku rozmowy przez telefon z kimkolwiek (czy to teściowa, czy tylko ktoś udatnie naśladujący jej głos i przedstawiający się jako ona). Jak nie wierzysz, możesz nie udzielać informacji, nie rozmawiać, odłożyć telefon, wrzucić telefon do pieca. Po prostu, co chcesz. Naprawdę nie wstyd zadawać Ci tego typu pytania? Ile Ty masz lat?
5.To było pytanie zadane pół-żartem, pół-serio, więcej chłodnej głowy!(Chociaż z drugiej strony tabuny emerytów, których ktoś kiedyś podszedł przez telefon, płacą co miesiąc wysoką cenę za to że "wstydzili się" zadać sobie to pytanie...) Ile mam lat? Nie jestem ani specjalnie młody, ale staro też się nie czuję.


Cytat:
Napisał/a Robilee Zobacz post
6. Oj, po co ja się wziąłem za odpowiadanie na te pytania. Jest coraz gorzej. Adres mają z akt sprawy (umowa, rachunki itp.), to raz. Kierują też zapytania do odpowiednich urzędów o aktualny adres zameldowania dłużnika, to dwa. Zapewne mają jeszcze swoje zawodowe sposoby, to trzy. To znów problem windykatora, a nie dłużnika.
6.Akt jakiej sprawy? Jakich urzędów? Czy czasem do urzędów państwowych windykator nie może wystąpić o udostępnienie adresu zameldowania "rzekomego" dłużnika tylko z prawomocnym sądowym nakazem zapłaty? A te ich enigmatyczne "swoje sposoby" to zapewne jakieś kolejne działanie kompletnie rozmijające się z prawem.


Cytat:
Napisał/a Robilee Zobacz post
7 i 8. Jakieś kompletne bzdury nawypisywałeś. Jakie groźby, jakie zagrożenie dla osób trzecich? Wreszcie najgłupsze, jakie przykładne karanie? Wizyta windykatora terenowego, to nie żadne zagrożenie. Przyjdzie (lub nie) pan (pani, panowie, panie) i będzie chciał rozmawiać o spłacie długu (np. podpisaniu ugody itp.). Wejdzie do domu tylko wtedy, gdy zostanie wpuszczony. Na pewno nikomu nic nie zrobi, nic nie zabierze itd. Nikogo też przykładnie, ani bezprzykładnie nie będzie karał. Może tylko rozmawiać i prosić o dokonanie zapłaty (taki windykator, zależnie od przyjętej taktyki, bywa niegrzeczny, nawet chamski, lecz nikt nie musi go słuchać).
7 i 8.Po pierwsze; "pracownicy terenowi armady" to oksymoron. Czegoś takiego zwyczajnie nie ma. Armada to tylko zbitek stażystów i paru "wyliniałych kocurów" kiszących się w kilku pokoikach na piętrze biurowca we wrocławiu i nic ponadto, nie ma żadnych pracowników terenowych i dobrze o tym wiemy. Te pytania były podszyte humorem. Tu chodziło bardziej o podsunięcie komuś zainteresowanemu dodatkowego motywu do potencjalnego pozwu przeciwko armadzie(tak, tak z pozoru absurd, ale przeciwko intrum justitia i jednej firmie z sosnowca zadziałało!)


Cytat:
Napisał/a Robilee Zobacz post
9. Jeśli ktoś mówi, że coś zrobi a tego nie robi, to oczywiście jest mało wiarygodny w swych obietnicach. Jest to jakaś strategia (wykorzystująca też drobne kłamstwa i niedopowiedzenia) skłonienia dłużnika do wykonania swojego zobowiązania.
Koniec.
9.No właśnie, a jak ktoś jest dla mnie mało wiarygodny i jego strategią są kłamstewka i niedopowiedzenia to nie ma pomiędzy nami platformy do współpracy, bowiem nie "układam się" z kłamcami. To jedno. Po drugie chciałem w tym punkcie wytknąć i ośmieszyć brak profesjonalizmu armady(momentami groteskowy), no bo czy te smsy piszą jacyś gimnazjaliści? I po wtóre, wobec złodziej nie można mieć zobowiązania, można zostać przezeń okradziony, a to co innego.

10.Na koniec mam pytanie, trochę zadziorne, na którego odpowiedź poczekam cierpliwie do finału sprawy osoby, której historię przytoczyłem(daj Bóg szczęśliwego finału), chodzi mianowicie o zadośćuczynienie, jestem bardzo ciekaw czy gdy armada przegra sprawę to czy wówczas uda nam się jeszcze ugrać jakieś odszkodowanie?

Spokojnego świętowania dla "domorosłego" prawnika
_tomasz jest off-line  
20-04-2014, 10:44  
Użytkownik
Gość
Domyślnie RE: SMS od Kancelarii Armada, oszustwo?!

Cytat:
Napisał/a _tomasz Zobacz post
Nie ma głupich pytań. (Nie dowiedziałem się czegokolwiek nowego).
Nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi. Powszechne powiedzonko debili. Zapytaj sąsiada, jak smakuje jego trzustka. Albo nadal zadawaj pytania na forum prawnym w stylu, jak jest podstawa prawna do zadzwonienia po pizzę. Nic dziwnego, że nie dowiedziałeś się niczego nowego. Po prostu umysł słabo wchłania.
Cytat:
Napisał/a _tomasz Zobacz post
do złamania prawa(umowa drobiazgowo przestudiowana i czterokrotnie korygowana przez operatora zgodnie z oczekiwaniami, opatrzona stosownymi załącznikami).
Nie wiem. Być może operator, czy jego pracownik złamał prawo. Na pewno nie Armada.
Cytat:
Napisał/a _tomasz Zobacz post
Nie podoba mi się używanie przedrostka "nieuczciwy", w przypadku, który opisałem poprzestańmy na "rzekomy".
Pisałem ogólnie o metodzie, nie o konkretnej Twojej sprawie, więc słowo "nieuczciwy" nie odnosiło się akurat do Twojego znajomego (nic o nim nie wiem).
Cytat:
Napisał/a _tomasz Zobacz post
Czyż nie jest to jeden z rodzajów szykany stosowanej przez armadę, takie pytanie ugruntowane na rozdrażnienie "rzekomego" dłużnika?
Akurat nie. Jest to po prostu niedoskonała (doskonała nie istnieje) metoda identyfikacji rozmówcy. Stosowana powszechnie przez podmioty dysponujące danymi wrażliwymi.
Cytat:
Napisał/a _tomasz Zobacz post
Chociaż z drugiej strony tabuny emerytów, których ktoś kiedyś podszedł przez telefon, płacą co miesiąc wysoką cenę za to że "wstydzili się" zadać sobie to pytanie...) Ile mam lat? Nie jestem ani specjalnie młody, ale staro też się nie czuję.
Rozumiem, żarcik.
Cytat:
Napisał/a _tomasz Zobacz post
Akt jakiej sprawy?
Akt dłużnika. Dług wynika z jakiegoś stosunku prawnego potwierdzonego dokumentami, które zawierają dane stron. Kim Ty jesteś? Takie podstawowe rzeczy trzeba wyjaśniać?
Cytat:
Napisał/a _tomasz Zobacz post
Czy czasem do urzędów państwowych windykator nie może wystąpić o udostępnienie adresu zameldowania "rzekomego" dłużnika tylko z prawomocnym sądowym nakazem zapłaty?
Skąd taki głupi pomysł? Tego by chyba nawet ferdek nie wymyślił. Oczywiście, że nie.
Cytat:
Napisał/a _tomasz Zobacz post
A te ich enigmatyczne "swoje sposoby" to zapewne jakieś kolejne działanie kompletnie rozmijające się z prawem.
Kolejne? Jakie? Nie odpowiadaj. Już dość napisałeś bredni.
Cytat:
Napisał/a _tomasz Zobacz post
Tu chodziło bardziej o podsunięcie komuś zainteresowanemu dodatkowego motywu do potencjalnego pozwu przeciwko armadzie
To podsunąłeś. Wnoszę o zasądzenie dużej bańki od Armady, bo napisali, że ktoś przyjedzie a nikt nie przyjechał. I w dodatku, ten co nie przyjechał, to mógł przyjechać pod inny adres, niż miał przyjechać, a tak na prawdę to wcale nie przyjechać. Brawo mistrzu. Pewnie ferdek skorzysta z porady.
Cytat:
Napisał/a _tomasz Zobacz post
No właśnie, a jak ktoś jest dla mnie mało wiarygodny i jego strategią są kłamstewka i niedopowiedzenia to nie ma pomiędzy nami platformy do współpracy, bowiem nie "układam się" z kłamcami.
Dlużnik (nie rzekomy, tylko prawdziwy) ma obowiązek dług oddać. Niezależnie od tego, czy wierzyciel jest prostolinijny i brzydzi się podstępem, czy też ogólnie rzecz biorąc, jest świnia.
Cytat:
Napisał/a _tomasz Zobacz post
I po wtóre, wobec złodziej nie można mieć zobowiązania, można zostać przezeń okradziony, a to co innego.
Po pierwsze, nie wiem z czego wywnioskowałeś, że to "złodzieje". Po drugie zaś, teza jest na Twoim zwykłym poziomie, czyli niesamowicie głupia. Jeśli jesteś winien pieniądze złodziejowi, to masz je złodziejowi oddać. Nawet skazanie przestępcy nie powoduje, że wygasają wobec niego zobowiązania. Znów muszę zapytać retorycznie, ile Ty masz lat? Niektóre Twoje wypowiedzi bardziej pasują do niezbyt bystrego dziecka, niż do dorosłego ignoranta.
Cytat:
Napisał/a _tomasz Zobacz post
chodzi mianowicie o zadośćuczynienie, jestem bardzo ciekaw czy gdy armada przegra sprawę to czy wówczas uda nam się jeszcze ugrać jakieś odszkodowanie?
Teraz ja sobie pożartuję. Oczywiście. Po milionie dolarów za każdy sms i po trzy za każdy telefon.
Cytat:
Napisał/a _tomasz Zobacz post
dla "domorosłego" prawnika
Zarówno Twoja wiedza prawnicza, jak i ta ogólna pozwoliła Ci na dokonanie tej oceny. Cóż, wesołych Świąt.
 
20-04-2014, 14:32  
E_Klein
Początkujący
 
E_Klein na Forum Prawnym
 
Posty: 25
Domyślnie RE: SMS od Kancelarii Armada, oszustwo?!

Jak na człowieka, który czuje się urażony za używanie słowa "nieuczciwy" (3) wobec swojej znajomej, nie widzisz nic złego w poniżaniu innych (7,8,9).

Skoro kłamcami są windykatorzy próbujący odzyskać kasę od kogoś kto jej nie chce zapłacić to jak nazwać kobietę, która wie, że jest winna szmal i go nie oddaje świadomie? Bo tu już nawet nie chodzi o to, że ona jest biedna i nie ma. Skoro to kwestia wysokości ceny kosiarki, a ją samą stać na adwokatów co teraz o miliardy się z armadą sądzić będą bo sąsiad dostał smsa, którego nie powinien dostać, to ta twoja koleżanka po prostu ma kasę, ale nie chce jej zapłacić. Te wszystkie epitety, którymi określasz pracowników armady - wyliniałe kocury, stażyści... to akurat uważasz za eleganckie i właściwie. I spoko, bo masz do tego pełne prawo. Ale już widzę twoje wypieki na policzkach i oburzenie na chamstwo gdyby jakikolwiek windykator nazwał twoją koleżankę wyliniałym kocurem...

Z jednej strony masz pretensje, że armada uzyskuje dane meldunkowe z urzędów państwowych na podstawie obowiązujących przepisów (bo przecież nie włamują się do nich po nocach), a z drugiej masz pretensje do armady, że wypełniają obowiązek weryfikacji rozmówcy jaki narzucił na nich ustawodawca?
Gdzie tu logika?
Serio być chciał, aby o twoich długach każdy mógł rozmawiać z każdym kto powie - tak nazywam się Tomasz Nowak? - po to jest ta weryfikacja, aby chronić nas obywateli przed ujawnieniem naszych brudów bankowych z pierwszym lepszym oszustem podszywającym się pod nas.

Argument, że jest nieelegancko pytać kobietę o datę urodzenia na serio uważam za komiczny, idąc Twoją logiką - kobiety winny być wykluczone z możliwości zawierania jakichkolwiek umów w Polsce bo musiałyby pokazać dowód osobisty i ujawnić swoją datę urodzenia podczas jakiegokolwiek późniejszego telefonicznego wyjaśniania czegokolwiek. Człowieku to nie czasy ziemi obiecanej! Czasy dyskryminacji kobiet już dawno się skończyły. Ja wiem, że jesteś starej daty i pewnie z wielkim bólem patrzysz na to jakie kobiety dziś są równouprawnione, pewnie gdyby to od ciebie zależało to byś je do kuchni zagonił i odebrał prawa bo przecież nawet to TY się w jej imieniu wypowiadasz na forum, a nie ona osobiście. Mężczyzna jest od tego, aby dbać o interesy kobiety, nie? Maczuga i polowanie na mamuty, a baba (wybacznie kobiety) ma siedzieć w jaskini i pilnować ognia pod kotłem i bachorów. Chryste, skąd tacy ludzie się biorą. Przykre.

Co do samego zaczętego twojego wątku to ja powiem tak, zacząłeś niezłym thrillerem rodem z Hichcocka ten wątek, ale im głębiej w szczegóły tym bardziej się okazuje, że sytuacja nie jest czarno-biała, a armada nie jest w tej bajce jedynym czarnym charakterem. Powiem więcej - po tym co tu od Ciebie przeczytałem nie dziwię się, że stosują takie metody na twoją koleżankę.

Ludzie tu opisują prawdziwe dramaty, oszukani przez państwo, oskubani przez rodzinę, świetnie zarabiający stracili przez kryzys pracę i ledwo wiążą koniec z końcem abym dożyć jakoś do pierwszego. A ty jak z filip z konopii wyskakujesz z opowiastką o jakieś grosze za kosiarkę, w dodatku macie kasę na adwokatów, radców, układy z komendantami policji którego wykorzystujecie by przestraszyć windykatorów (a chwilę wcześniej byłeś oburzony, że to armada wykorzystuje na lewo urzędników do wyciągania danych meldunkowych - teraz się okazuje, że sam robisz to na co się oburzasz, zabawne)...

Nie pogrążaj się już, poważni użytkownicy poświęcają swój cenny czas aby pomóc twojej tajemniczej koleżance bo sądziliśmy, że jest to biedna, oszukana kobieta, która wpadła w pułapkę kredytową, a tymczasem to jakaś granda ostatnia jest!

Cytat:
Napisał/a _tomasz Zobacz post

3.Nie podoba mi się używanie przedrostka "nieuczciwy", w przypadku, który opisałem poprzestańmy na "rzekomy".

4.(pominę kwestię kobiet, bo to pytanie zwyczajnie nieeleganckie),

7 i 8.Po pierwsze; "pracownicy terenowi armady" to oksymoron. Czegoś takiego zwyczajnie nie ma. Armada to tylko zbitek stażystów i paru "wyliniałych kocurów" kiszących się w kilku pokoikach na piętrze biurowca we wrocławiu i nic ponadto

9.No właśnie, a jak ktoś jest dla mnie mało wiarygodny i jego strategią są kłamstewka i niedopowiedzenia to nie ma pomiędzy nami platformy do współpracy, bowiem nie "układam się" z kłamcami.
E_Klein jest off-line  
20-04-2014, 16:55  
amelia2013
Stały bywalec
 
amelia2013 na Forum Prawnym
 
Posty: 6.089
Domyślnie RE: SMS od Kancelarii Armada, oszustwo?!

Cytat:
Napisał/a Robilee Zobacz post
Wnoszę o zasądzenie dużej bańki od Armady, bo napisali, że ktoś przyjedzie a nikt nie przyjechał. I w dodatku, ten co nie przyjechał, to mógł przyjechać pod inny adres, niż miał przyjechać, a tak na prawdę to wcale nie przyjechać.
Gdyby to o mnie chodziło w takiej sytuacji to absolutnie czułabym się rozczarowana, zawiedziona i żądałabym odszkodowania. To ja koszty ponoszę, ciasta piekę na wizytę gości, cieszę się że zobaczę takich męskich panów terenowych z Armady. Może i w samochodzie terenowym, skoro oni tacy terenowi to a jak, terenowi na całość. A tu taki psikus. Nikogo nie ma
amelia2013 jest off-line  
21-04-2014, 11:04  
kulasniezna
Użytkownik
 
Posty: 204
Domyślnie RE: SMS od Kancelarii Armada, oszustwo?!

Amelia od razu do sadu o zwrot utraconego zarobku, bo kto wie czy w oczekiwaniu na panów z Armady nie musiałaś wziąć wolnego albo urlopu.

A abstrachujac od wszystkiego:
czy aby otrzymać od MSWiA danych meldunkowych nie należy się wykazać w podaniu "interesem prawnym" czyli załączyć kopie nakazu zapłaty, pisemna informacje od komornika lub sądową o wskazanie adresu zamieszkania dłużnika?

Jakieś 3 lata temu jak w przygotowywałam wnioski do CBA musiałam ksera dopinać.
kulasniezna jest off-line  
21-04-2014, 12:07  
Użytkownik
Gość
Domyślnie RE: SMS od Kancelarii Armada, oszustwo?!

Cytat:
Napisał/a kulasniezna Zobacz post
czy aby otrzymać od MSWiA danych meldunkowych nie należy się wykazać w podaniu "interesem prawnym"
Tak, trzeba. Jednak to nie musi być dokument z sądu, czy od komornika. Wystarczy np. faktura (jakikolwiek dokument potwierdzający istnienie stosunku prawnego).
Cytat:
Napisał/a kulasniezna Zobacz post
Amelia od razu do sadu o zwrot utraconego zarobku, bo kto wie czy w oczekiwaniu na panów z Armady nie musiałaś wziąć wolnego albo urlopu.
Mam nadzieję, że to żart. Amelia żartowała.
 
21-04-2014, 12:13  
kulasniezna
Użytkownik
 
Posty: 204
Domyślnie RE: SMS od Kancelarii Armada, oszustwo?!

w tym odcinku o utraconym zarobku ja również

w takim razie, wychodzi ze Armada ma jakiś papierek z danymi "rzekomej dłużniczki" i do czasu aż sąd nie rozstrzygnie o jego zasadności będą sobie dzwonić

tak przy następnym telefonie grzecznie poinformować ze czekasz albo na wizytę komornika albo na wezwanie do sądu aby ustosunkować się do zarzutów i ich słuszności

swoja droga cały watek to fascynującą lektura
kulasniezna jest off-line  
Zamknięty temat

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Windykacja Armada (odpowiedzi: 37) Szanowni państwo jestem szantażowany przez windykatora z Armady, że jak nie spłacę w całości 2300 to naślą na mnie prokuratora i pójdę siedzieć na 5...
§ Armada jak się bronić? (odpowiedzi: 49) Witam, ja mam problem z tą kancelarią. W roku 2012 w firmie EkspresKasa wnioskowałam o pożyczkę. Nie odezwali się, do dnia dzisiejszego pożyczka...
§ Armada Polska (odpowiedzi: 111) Mam problem z firmą windykacyjną Armada Polska. Dzwonią do mnie codziennie, straszą że już jedzie do mnie 2 pracowników windykacji terenowej,...
§ Armada-usadzić ich (odpowiedzi: 24) W nieznanej dla mnie sprawie kontaktuje się telefonicznie ze mna kancelaria Armada. Ich rozmowa zaczyna się od: proszę podać swoje dane osobowe....
§ armada (odpowiedzi: 23) witam. mam problem z firmą armada. wujek który jest u nas zameldowany widocznie wziął kiedyś jakiś kredyt którego oczywiście nie spłacał bo jak...
§ Armada (odpowiedzi: 27) Witam! Od września 2013 roku mam problem z firmą windykacyjną Armada Polska. Dzwonią i grożą,że mam im zapłacić 20 tysięcy,że wysyłają do mnie...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 06:01.