SMS od Kancelarii Armada, oszustwo?! - Forum Prawne

 

SMS od Kancelarii Armada, oszustwo?! 7

Cytat: Napisał/a _tomasz Uczciwe? Czyżby? Czyli w Rzeczypospolitej Polskiej, jeśli dany bank ma w stosunku do swojego klienta jakiekolwiek roszczenie finansowe(uzasadnione czy nie), to nie posiadając sądowego nakazu zapłaty tego zobowiązania, jak również nie posiadając ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa prywatnego > Prawo cywilne > Windykacja


Zamknięty temat
 
22-04-2014, 23:06  
NagłaPomoc
Stały bywalec
 
Posty: 1.359
Domyślnie RE: SMS od Kancelarii Armada, oszustwo?!

Cytat:
Napisał/a _tomasz Zobacz post
Uczciwe? Czyżby? Czyli w Rzeczypospolitej Polskiej, jeśli dany bank ma w stosunku do swojego klienta jakiekolwiek roszczenie finansowe(uzasadnione czy nie), to nie posiadając sądowego nakazu zapłaty tego zobowiązania, jak również nie posiadając bankowego tytułu wykonawczego tego zobowiązania, może przekazać to zobowiązanie bezpośrednio firmie windykacyjnej do wszczęcia egzekucji, tak?(chciałbym to mieć na piśmie)
Nie tylko bank może sprzedać wierzytelność. Jak pożyczysz na piwo sąsiadowi to też taką wierzytelność możesz sprzedać Armadzie czy komukolwiek innemu, dłużnik nie ma w tej sprawie nic do powiedzenia, a ten podmiot, który wierzytelność kupił, może dochodzić roszczenia nie tylko przed sądem. A niekiedy nawet *MUSI* próbować dochodzić polubownie, bo inaczej sąd go przepędzi z niczym.

Ogólnie rozmowa z Tobą polega na tym, że Ty twierdzisz, iż dłużniczka nie jest dłużniczką, bo tak jej się wydaje, a nie z powodu tego, że naprawdę nie jest. Sam piszesz, że udowadniała X, że nic mu nie jest winna, więc stąd jasny wniosek, że według X było inaczej. Armada kupiła taką wierzytelność, więc skoro ona bezspornie nieistnieje to nic prostszego, jak wytoczyć Armadzie proces o nieistnienie zobowiązania i udowodnić ten fakt przed sądem i problem z głowy.
NagłaPomoc jest off-line  
22-04-2014, 23:12  
Użytkownik
Gość
Domyślnie RE: SMS od Kancelarii Armada, oszustwo?!

Cytat:
Napisał/a _tomasz Zobacz post
Po pierwsze powołując się na to co napisałem, prosiłbym celowo nie mącić.
Zaznaczyłem, nie przypadkiem, że nie wiem jak naprawdę wygląda sytuacja konkretnego dłużnika. Ty pisałeś o bankach X i Y. Nie wiem po co. Ty zapewne wiesz, czy kredyt został spłacony, czy nie, więc ja się nad tym zastanawiać nie muszę.
Cytat:
Napisał/a _tomasz Zobacz post
Uczciwe? Czyżby? Czyli w Rzeczypospolitej Polskiej, jeśli dany bank ma w stosunku do swojego klienta jakiekolwiek roszczenie finansowe(uzasadnione czy nie), to nie posiadając sądowego nakazu zapłaty tego zobowiązania, jak również nie posiadając bankowego tytułu wykonawczego tego zobowiązania, może przekazać to zobowiązanie bezpośrednio firmie windykacyjnej do wszczęcia egzekucji, tak?(chciałbym to mieć na piśmie)
O co Ci chodzi? Sprzedaż wierzytelności jest tak samo legalna i oczywista, jak sprzedaż np. samochodu. Wiem, że nie znosisz odsyłania do ustaw, lecz tu muszę podpowiedzieć art. 509-516 kodeksu cywilnego. I nie trzeba likwidować sądów (co za logika), wszak nabywca wierzytelności tylko w sądzie może uzyskać tytuł wykonawczy. Po za tym, Armada, czy inny windykator zastępuje nie sąd (ach te wywody o instancjach), tylko poprzedniego wierzyciela (zbywcę). I co ważne, dłużnikowi służą wszystkie zarzuty do nabywcy wierzytelności, jakie służyłyby mu do pierwotnego wierzyciela. Tym samym, sytuacja prawna dłużnika nie ulega żadnej zmianie wskutek cesji wierzytelności.
Cytat:
Napisał/a _tomasz Zobacz post
Kodeks, kodeksem, ale ja "prostaczek" i tak każdą próbę bezpodstawnego plądrowania mojej kieszeni nazywam złodziejstwem i tak zostanie.
Ty napisałeś "prostaczek", ja bym jeszcze dodał ... jednak miało być bez używania słów typu "idiota", "debil" itp., więc nic nie dodam. Sytuacja jest taka. Wierzyciel, w przekonaniu, że istnieje zasadne roszczenie w stosunku do dłużnika, wysyła do niego wezwanie do uregulowania należności. Przy czym dłużnik nie musi wcale na takie wezwanie odpowiadać a tym bardziej płacić. Ostatecznie zasadność roszczenia na wniosek (pozew) wierzyciela oceni sąd. Czyli, jeśli dług faktycznie istnieje, to może uda się go Armadzie odzyskać, jeśli nie istnieje, to Armada na pewno nie dostanie żadnych pieniędzy od dłużnika. Gdzież tu Eugeniuszu (to więcej niż geniusz) kradzież? I gdzie tu złodziej? Zaiste, piękny masz umysł kolego.
Cytat:
Napisał/a _tomasz Zobacz post
Dobieranie pytań selektywnie, przy lekceważeniu pozostałych stwarza pole do manipulacji.
Naprawdę dostrzegłeś u mnie jakąś próbę manipulacji?
Cytat:
Napisał/a _tomasz Zobacz post
To prawda. Skąd przekonanie, że to nie prawda?
Tomaszu, litości! Ręce opadają. Zważ, że postanowiłem już nie pastwić się nad Twoim rozumem. Proszę, daj mi w tym wytrwać.
 
22-04-2014, 23:32  
_tomasz
Użytkownik
 
Posty: 36
Domyślnie RE: SMS od Kancelarii Armada, oszustwo?!

Cytat:
Napisał/a E_Klein Zobacz post
Jak już wcześniej zwróciłem na to uwagę, teraz posłużę się cytatem ze starej mądrości ludowej: największe podejrzenia rzucają własne wyjaśnienia...
W tym przypadku raczej pustym frazesem bez pokrycia.


Cytat:
Napisał/a E_Klein Zobacz post
Opisałeś ckliwą historyjkę o strasznie niesprawiedliwie nękanej koleżance, którą Armada bezpodstawnie windykuje. I po iluś mętnych postach, między opowieścią o współżyjących 16-letnich córkach, a wiaderkiem z fekaliami dodajesz, że DŁUG ZASADNY NIE JEST BO KOLEŻANKA BYŁA WINNA BANKOWI X, A NIE BANKOWI Y, KTÓRY ÓW BANK X WCHŁONĄŁ.
Przyjąłem zasadę, że do wywodów pisanych w "delirium" nie będę się odnosił.


Cytat:
Napisał/a E_Klein Zobacz post
Po tym zdaniu już wiem wszystko.
Jak się głównie prowadzi ze sobą monolog to faktycznie można popaść w przeświadczenie o własnej nieomylności.


Cytat:
Napisał/a E_Klein Zobacz post
Po tym zdaniu już wiem wszystko. Nie masz po prostu racji. Powiem więcej - jestem w 100% pewny, że skoro bank X kupił bank Y to zgodnie z obowiązującymi przepisami Komisji Nadzoru Finansowego wszystkie nakazy zapłaty dawnego podmiotu zostały zgłoszone do sądu o wystawienie właściwych. Nie mam co do tego żadnych wątpliwości bo czasy, w których banki po fuzji przez bałagan nie pilnowały własnych wierzytelności objętych rezerwami skończyły się w połowie minionego dziesięciolecia.
Kompletnie mnie nie zajmuje jak wyglądały wzajemne relacje banków X i Y oraz jak wyglądał obieg informacji pomiędzy nimi. Mnie interesuje tylko, to że osoba której historię przytoczyłem nie była obarczona jakimkolwiek zobowiązaniem finansowym zarówno w stosunku do banku Y, z którym podpisywała umowę jak i tym bardziej w stosunku do banku X, z którym nie podpisywała czegokolwiek.


Cytat:
Napisał/a E_Klein Zobacz post
... fap fap fap, ...
A cóż to takiego?


Cytat:
Napisał/a E_Klein Zobacz post
Po prostu niech koleżanka zadzwoni przy tobie do nich i zażądajcie podania wam sygnatury sądowego nakazu zapłaty na podstawie którego armada windykuje twoją koleżankę. Dostaniesz - to koleżanka powinna zapłacić.
A z jakiej racji ktokolwiek z nas ma dzwonić do armady? Jeśli zostałby wystosowany sądowy nakaz zapłaty w stosunku do osoby to musi on w pierwszej kolejności zostać jej doręczony do rąk własnych. Jeśli takowego nie ma to nie ma również tematu armady.


Cytat:
Napisał/a E_Klein Zobacz post

Ewentualnie jak nadal będziesz na tropie spiskowej teorii dziejów to niech koleżanka z tą sygnatura zgłosi się do Sądu i sprawdzi, czy takowy istnieje.
Jakiej spiskowej teorii? Nie ma potrzeby angażowania w to dallas, illuminatów czy loży 33...


Cytat:
Napisał/a E_Klein Zobacz post
Bo jeśli mają nakaz zapłaty to przez swoje rady zrobisz z koleżanki idiotkę na komendzie, u tego waszego komendanta który zrobił z siebie jeszcze większego kretyna (zaczynam wątpić czy ta postać w ogóle jest prawdziwa bo debile komendantami raczej nie zostają), a już w Sądzie na wielkiej rozprawie o miliardowe odszkodowanie od armady za to, że kontaktowała się z sąsiadami aby skontaktować się z dłużniczką ewidentnie grającą nieczysto bo kolega jej doradził ŻE JEMU SIĘ WYDAWAŁO, ŻE TAK BĘDZIE LEPIEJ DLA NIEJ to też będzie powód do wyśmiania Was. A obawiam się, że wasze pozwy są niewiele lepiej wyjaśnione niż snute opowieści na tym forum, czyli pełne półprawd i niedomówień wygodnych dla ckliwości twojej historyjki (inaczej już tych wszystkich wywodów nie nazwę jak forum-fiction)... szkoda wstydu, chłopie
Nawrót amoku... Dużo przymiotników, epitetów, ciągła abnegacja, natomiast rzeczowych argumentów jak na lekarstwo. Coś takiego ciężko się czyta, a jak tu z tym polemizować...


Cytat:
Napisał/a E_Klein Zobacz post
Moim zdaniem sam sobie strzeliłeś gola i całe to zamieszanie ma na celu mętnę i pokraczne wymiganie się z zapłaty. Tyle ode mnie.
Nikomu nie odmawiam prawa do posiadania własnego zdania.


Hmm...trochę zachodu przy odkłamywaniu tych wywodów jest, ale myślę że koniec końców warto...
_tomasz jest off-line  
22-04-2014, 23:35  
E_Klein
Początkujący
 
E_Klein na Forum Prawnym
 
Posty: 25
Domyślnie RE: SMS od Kancelarii Armada, oszustwo?!

Cytat:
Napisał/a _tomasz Zobacz post
Hmm...trochę zachodu przy odkłamywaniu tych wywodów jest, ale myślę że koniec końców warto...
Jesteś zwycięzcą!
E_Klein jest off-line  
22-04-2014, 23:58  
_tomasz
Użytkownik
 
Posty: 36
Domyślnie RE: SMS od Kancelarii Armada, oszustwo?!

Cytat:
Napisał/a NagłaPomoc Zobacz post
Nie tylko bank może sprzedać wierzytelność. Jak pożyczysz na piwo sąsiadowi to też taką wierzytelność możesz sprzedać Armadzie czy komukolwiek innemu, dłużnik nie ma w tej sprawie nic do powiedzenia, a ten podmiot, który wierzytelność kupił, może dochodzić roszczenia nie tylko przed sądem. A niekiedy nawet *MUSI* próbować dochodzić polubownie, bo inaczej sąd go przepędzi z niczym.
Wszystko rozumiem ok, tylko jeśli się zagłębić w etymologię tego słowa, to co w zasadzie znaczy polubownie?
Czy metodą polubowną mogę nazwać natarczywe wydzwanianie do kogoś przez cztery miesiące niemal codziennie, nagrywanie dziesiątek wiadomości na pocztę, zasypywanie skrzynki odbiorczej "spamem", wydzwanianie po sąsiadach, czy straszenie telefoniczne dziecka? Pytam się więc kiedy kończy się ta polubowność i sprawa trafia do sądu? Czy np. niemal czteromiesięczne ignorowanie takich prób "polubownego" dochodzenia należności nie jest wystarczającym bodźcem do skierowania sprawy do sądu, w przypadku jeśli dług jest według wierzyciela zasadny, a egzekucja bezskuteczna?


Cytat:
Napisał/a NagłaPomoc Zobacz post
Ogólnie rozmowa z Tobą polega na tym, że Ty twierdzisz, iż dłużniczka nie jest dłużniczką, bo tak jej się wydaje, a nie z powodu tego, że naprawdę nie jest. Sam piszesz, że udowadniała X, że nic mu nie jest winna, więc stąd jasny wniosek, że według X było inaczej. Armada kupiła taką wierzytelność, więc skoro ona bezspornie nieistnieje to nic prostszego, jak wytoczyć Armadzie proces o nieistnienie zobowiązania i udowodnić ten fakt przed sądem i problem z głowy.
Wszystko rozumiem tylko, skoro istniała rozbieżność i X miał inne zdanie na temat "rzekomej" wierzytelności to dlaczego X nie potrafił tego dowieść odpierając argumenty osoby w sposób merytoryczny tylko o tak po prostu sprzedał "rzekomą" wierzytelność armadzie? Przecież gdyby X miał rację i był pewien tej racji to w pierwszej kolejności powinien ją merytorycznie obronić...Przynajmniej tak nakazywałby dobrzy obyczaj...


Cytat:
Napisał/a NagłaPomoc Zobacz post
Armada kupiła taką wierzytelność, więc skoro ona bezspornie nieistnieje to nic prostszego, jak wytoczyć Armadzie proces o nieistnienie zobowiązania i udowodnić ten fakt przed sądem i problem z głowy.
Takie działania już zostały podjęte.(Jak wspomniałem wcześniej sprawa jest rozwojowa.)
_tomasz jest off-line  
23-04-2014, 01:34  
amelia2013
Stały bywalec
 
amelia2013 na Forum Prawnym
 
Posty: 6.089
Domyślnie RE: SMS od Kancelarii Armada, oszustwo?!

Cytat:
Napisał/a E_Klein Zobacz post
fap fap fap
Cytat:
Napisał/a _tomasz Zobacz post
A cóż to takiego?
Jak co to takiego FAP? Tu jest objaśnienie: Filtr cząstek stałych – Wikipedia, wolna encyklopedia

Odnoszę nieodparte wrażenie, że E_Klein to wielki szczęściarz. Codziennie ma szczęście umykać obławie w akcji "trzeźwy poranek", stąd też i treść jego płodnych postów będąca kompletną ignorancją wypowiedzi oponentów, jak również oblewająca pomyjami z kłamstwami oraz wciskająca innym w usta słowa, których nigdy nie powiedzieli. To znaczy nie napisali. Przykłady na taką działalność kolegi mnożą sie tutaj w postępie niemalże geometrycznym.


Cytat:
Napisał/a E_Klein Zobacz post
Opisałeś ckliwą historyjkę o strasznie niesprawiedliwie nękanej koleżance, którą Armada bezpodstawnie windykuje. I po iluś mętnych postach, między opowieścią o współżyjących 16-letnich córkach, a wiaderkiem z fekaliami dodajesz, że DŁUG ZASADNY NIE JEST BO KOLEŻANKA BYŁA WINNA BANKOWI X, A NIE BANKOWI Y, KTÓRY ÓW BANK X WCHŁONĄŁ.



a już w Sądzie na wielkiej rozprawie o miliardowe odszkodowanie od armady za to, że kontaktowała się z sąsiadami aby skontaktować się z dłużniczką ewidentnie grającą nieczysto bo kolega jej doradził ŻE JEMU SIĘ WYDAWAŁO, ŻE TAK BĘDZIE LEPIEJ DLA NIEJ
amelia2013 jest off-line  
23-04-2014, 09:48  
NagłaPomoc
Stały bywalec
 
Posty: 1.359
Domyślnie RE: SMS od Kancelarii Armada, oszustwo?!

Cytat:
Napisał/a _tomasz Zobacz post
Wszystko rozumiem ok, tylko jeśli się zagłębić w etymologię tego słowa, to co w zasadzie znaczy polubownie?
W polskiej dżungli prawnej to oznacza w zasadzie wszystko co nie podpada pod groźby karalne i stalking. Można wydzwaniać i nachodzić. W końcu upominają się, według nich, o jak najbardziej należne im pieniądze. Trudno by robili to tak byś tego nie odczuł i czuł się z tym komfortowo.

Cytat:
Napisał/a _tomasz Zobacz post
Wszystko rozumiem tylko, skoro istniała rozbieżność i X miał inne zdanie na temat "rzekomej" wierzytelności to dlaczego X nie potrafił tego dowieść odpierając argumenty osoby w sposób merytoryczny tylko o tak po prostu sprzedał "rzekomą" wierzytelność armadzie? Przecież gdyby X miał rację i był pewien tej racji to w pierwszej kolejności powinien ją merytorycznie obronić...Przynajmniej tak nakazywałby dobrzy obyczaj...
Nie ma odpowiedzi na tak zadane pytanie. Nawet X nie udzieli Ci takiej informacji. Po prostu mógł to zrobić, miał na to ochotę, znalazł kupca i zrobił to i taki stan faktyczny trzeba przyjąć do wiadomości. Drążenie dlaczego nie zmienia w żaden sposób sytuacji prawnej dłużnika.
NagłaPomoc jest off-line  
23-04-2014, 10:39  
Użytkownik
Gość
Domyślnie RE: SMS od Kancelarii Armada, oszustwo?!

Cytat:
Napisał/a NagłaPomoc Zobacz post
W polskiej dżungli prawnej to oznacza w zasadzie wszystko co nie podpada pod groźby karalne i stalking. Można wydzwaniać i nachodzić. W końcu upominają się, według nich, o jak najbardziej należne im pieniądze. Trudno by robili to tak byś tego nie odczuł i czuł się z tym komfortowo.
Jest prostsze wyjaśnienie. Polubownie, oznacza po prostu nakłonienie dłużnika do dobrowolnej spłaty długu. Przeciwieństwem windykacji polubownej, jest przymusowa egzekucja, czyli skorzystanie przez wierzyciela z usług komornika, który już nie nakłania dłużnika do spłaty, tylko po prostu zabiera, co się należy (oczywiście kwota roszczenia wtedy znacznie wzrasta o koszty komornicze).
 
23-04-2014, 11:35  
Ag_Maz
Moderator w spoczynku
 
Ag_Maz na Forum Prawnym
 
Posty: 33.943
Domyślnie RE: SMS od Kancelarii Armada, oszustwo?!

Proszę się skupić na rozwiązaniu problemu a nie na wycieczkach osobistych. Albo zamykam wątek.
Ag_Maz jest off-line  
23-04-2014, 13:36  
_tomasz
Użytkownik
 
Posty: 36
Domyślnie RE: SMS od Kancelarii Armada, oszustwo?!

Cytat:
Napisał/a Robilee Zobacz post
Ty pisałeś o bankach X i Y. Nie wiem po co.
Cytat:
Napisał/a Robilee Zobacz post
Ty zapewne wiesz, czy kredyt został spłacony, czy nie, więc ja się nad tym zastanawiać nie muszę.O co Ci chodzi?
Myślę, że mój rozmówca wie na czym polegało owo mącenie, więc udając niewiedzę albo się zgrywa albo znów mąci. Niby nie powinienem sobie strzępić języka, ale co mi tam...

Bo kiedy ja piszę takie zdanie:
cytat:
"Osoba której przypadek opisałem nie była obciążona jakąkolwiek wierzytelnością wobec banku Y, z którym podpisywała umowę(była z bankiem na "czysto")."

A mój rozmówca powołując się no to co napisałem, pisze:
cytat:
"Prościej, wszyscy Ci którzy mieli dług w stosunku do banku Y, po połączeniu obu podmiotów, mają dług do banku X."

To dla mnie to nic innego jak próba mącenia i przekręcenia sensu mojej wypowiedzi.


Cytat:
Napisał/a Robilee Zobacz post
Sprzedaż wierzytelności jest tak samo legalna i oczywista, jak sprzedaż np. samochodu. Wiem, że nie znosisz odsyłania do ustaw, lecz tu muszę podpowiedzieć art. 509-516 kodeksu cywilnego. I nie trzeba likwidować sądów (co za logika), wszak nabywca wierzytelności tylko w sądzie może uzyskać tytuł wykonawczy. Po za tym, Armada, czy inny windykator zastępuje nie sąd (ach te wywody o instancjach), tylko poprzedniego wierzyciela (zbywcę). I co ważne, dłużnikowi służą wszystkie zarzuty do nabywcy wierzytelności, jakie służyłyby mu do pierwotnego wierzyciela. Tym samym, sytuacja prawna dłużnika nie ulega żadnej zmianie wskutek cesji wierzytelności.
Po pierwsze odpowiedź jest pokrętna(żadna nowość).
Po drugie nie chodziło mi o sam fakt sprzedaży wierzytelności przez jeden podmiot drugiemu, bo to jest dość oczywiste że takie transakcje odbywają się na zasadach wolnorynkowych. Sednem sprawy był tytuł wykonawczy. I tak:
Skoro nabywca wierzytelności może uzyskać tytuł wykonawczy tylko w sądzie, to dlaczego:
1. Nie dysponując tytułem wykonawczym od niemal 4 miesięcy prowadzi czynności egzekucyjne względem "rzekomego" dłużnika?
2. Dlaczego dotychczas(niemal 4 miesiące) nie wylegitymował się tytułem wykonawczym?
3. Jakie są ramy czasowe przewidziane przez polskie prawo dla tego typu działań egzekucyjnych, prowadzonych bez sądowego tytułu wykonawczego? Innymi słowy'; jak długo będzie trwało nim np. taka armada będzie zobligowana wylegitymować się przed "rzekomym" dłużnikiem, sądowym tytułem wykonawczym.


Cytat:
Napisał/a Robilee Zobacz post
...I nie trzeba likwidować sądów (co za logika),... Po za tym, Armada, czy inny windykator zastępuje nie sąd (ach te wywody o instancjach),...
Czy ja mam wszystkie tego typu moje dygresje opatrzyć wytłuszczonymi przypisami "żartobliwe" czy jak?



Cytat:
Napisał/a Robilee Zobacz post
Sprzedaż wierzytelności jest tak samo legalna i oczywista, jak sprzedaż np. samochodu. Wiem, że nie znosisz odsyłania do ustaw, lecz tu muszę podpowiedzieć art. 509-516 kodeksu cywilnego. I nie trzeba likwidować sądów (co za logika), wszak nabywca wierzytelności tylko w sądzie może uzyskać tytuł wykonawczy. Po za tym, Armada, czy inny windykator zastępuje nie sąd (ach te wywody o instancjach), tylko poprzedniego wierzyciela (zbywcę). I co ważne, dłużnikowi służą wszystkie zarzuty do nabywcy wierzytelności, jakie służyłyby mu do pierwotnego wierzyciela. Tym samym, sytuacja prawna dłużnika nie ulega żadnej zmianie wskutek cesji wierzytelności.
Natomiast ja napisałem:
Cytat:
Napisał/a _tomasz Zobacz post
Uczciwe? Czyżby? Czyli w Rzeczypospolitej Polskiej, jeśli dany bank ma w stosunku do swojego klienta jakiekolwiek roszczenie finansowe(uzasadnione czy nie), to nie posiadając sądowego nakazu zapłaty tego zobowiązania, jak również nie posiadając bankowego tytułu wykonawczego tego zobowiązania, może przekazać to zobowiązanie bezpośrednio firmie windykacyjnej do wszczęcia egzekucji, tak?(chciałbym to mieć na piśmie)
Więc zapytam jeszcze raz. Czy mój rozmówca jest w stanie podpisać się pod zdaniem?:
Jeśli dany bank działający na terenie Rzeczypospolitej Polskiej, posiada w stosunku do swojego klienta jakiekolwiek roszczenie finansowe(uzasadnione czy nie), to nie posiadając bankowego tytułu wykonawczego tego zobowiązania oraz nie posiadając sądowego nakazu zapłaty tego zobowiązania, może sprzedać to zobowiązanie, bezpośrednio firmie windykacyjnej, aby ta mogła(bez w.w. dokumentów) prowadzić czynności egzekucyjne względem tego klienta, tego danego banku.


Cytat:
Napisał/a Robilee Zobacz post
Sytuacja jest taka. Wierzyciel, w przekonaniu, że istnieje zasadne roszczenie w stosunku do dłużnika, wysyła do niego wezwanie do uregulowania należności.
Sytuacja tylko hipotetycznie mogłaby być taka, bowiem nic takiego do "rzekomego" dłużnika nie zostało wysłane. No bo chyba nie mówimy tu o tych lakonicznych, często pozbawionych składni smsach?
Czy może to ja się mylę?
Może jest tak, że w naszym kraju sms w stylu: "w związku z brak wpłat. jutro wizyta 2 pracowników terenowych", można nazwać oficjalnym, prawomocnym wezwaniem do zapłaty?


Cytat:
Napisał/a Robilee Zobacz post
Ostatecznie zasadność roszczenia na wniosek (pozew) wierzyciela oceni sąd.
Ponawiam pytanie:
Czy polskie prawo definiuje w jakikolwiek sposób rozpiętość czasową okresu pomiędzy rozpoczęciem przez wierzyciela w stosunku do podmiotu czynności egzekucyjnych, a złożeniem przez tegoż wierzyciela wniosku do sądu o zasadność swojego roszczenia?
Innymi słowy jestem ciekaw, czy armada może kogoś nękać przez np. 20 lat, przez cały ten okres nie legitymując się wnioskiem sądowym, czy może kogoś nękać przez np. 20 lat, ale po jakimś czasie prawo niejako wymusza na niej wylegitymowanie się wnioskiem sądowym?


Cytat:
Napisał/a Robilee Zobacz post
Gdzież tu Eugeniuszu (to więcej niż geniusz) kradzież? I gdzie tu złodziej?
Odpowiem pytaniem.
Czy jeśli roszczenie wobec banku X zostało przez osobę zakwestionowane(zostało podważone, zostało w sposób merytoryczny wykazane, że roszczenie banku X w stosunku do osoby nie powinno istnieć), a bank X bez jakiegokolwiek ustosunkowania się do tego zakwestionowania, czyli nie obroniwszy i nie uzasadniwszy swojego żądania finansowego wobec osoby, sprzedaje to "żądanie finansowe" armadzie i ta zaczyna prowadzić czynności egzekucyjne, zmierzające do uzyskania od osoby tego "żądania finansowego", to czy nie jest to przypadkiem próba kradzieży?
Ja uważam, że jest to próba okradzenia osoby przez bank X, tyle że rękami kogoś innego, w tym wypadku armady.
Kto jest złodziejem?
Przy założeniu, że armada przy nabywaniu "rzekomej" wierzytelności nie została "wprowadzona" przez bank X we wszystkie animozje związane z ową "rzekomą" wierzytelnością i powiedzmy że działa wyłącznie jako "emisariusz sprawiedliwości" czy jako jakiś inny bojownik o jedynie słuszną sprawę, to wynika z tego jasno że złodziejem jest w takim razie bank X.


Cytat:
Napisał/a Robilee Zobacz post
Naprawdę dostrzegłeś u mnie jakąś próbę manipulacji?
Napisałem tylko, że wybiórcze ustosunkowywanie się do moich wypowiedzi, z pominięciem innych potencjalnie istotnych w kontekście sprawy wątków, może ale nie musi stworzyć pole do potencjalnej manipulacji.


Cytat:
Napisał/a Robilee Zobacz post
Tomaszu, litości! Ręce opadają. Zważ, że postanowiłem już nie pastwić się nad Twoim rozumem. Proszę, daj mi w tym wytrwać.
Czy zatem nie prościej zamiast strzelać kolejnym zawoalowanym epitetem, po prostu ustosunkować się ściśle do tego co napisałem?
Bo ja to widzę tak, że jeśli zamiast kontrargumentu otrzymuję zawoalowany epitet to niejako utwierdzam się w tym że mam rację...


Cytat:
Napisał/a Robilee Zobacz post
Ty napisałeś "prostaczek", ja bym jeszcze dodał ... jednak miało być bez używania słów typu "idiota", "debil" itp., więc nic nie dodam.Zaiste, piękny masz umysł kolego.Tomaszu, litości! Ręce opadają. Zważ, że postanowiłem już nie pastwić się nad Twoim rozumem. Proszę, daj mi w tym wytrwać.
Ehh..widzę że "TO" jest silniejsze...
Nie wiem czy aż tak "wjechałem" mojemu rozmówcy na ego, ale wychodzą tu jakieś straszne kompleksy(nie wnikam, nie moje życie), wyobrażam sobie tylko, że obcowanie na co dzień z taką osobą musi być "zaiste" gargantuicznym poświęceniem...
Więcej pokory.
_tomasz jest off-line  
23-04-2014, 13:47  
Ag_Maz
Moderator w spoczynku
 
Ag_Maz na Forum Prawnym
 
Posty: 33.943
Domyślnie RE: SMS od Kancelarii Armada, oszustwo?!

Wystarczy. Zamykam.
Ag_Maz jest off-line  
Zamknięty temat

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Windykacja Armada (odpowiedzi: 37) Szanowni państwo jestem szantażowany przez windykatora z Armady, że jak nie spłacę w całości 2300 to naślą na mnie prokuratora i pójdę siedzieć na 5...
§ Armada jak się bronić? (odpowiedzi: 49) Witam, ja mam problem z tą kancelarią. W roku 2012 w firmie EkspresKasa wnioskowałam o pożyczkę. Nie odezwali się, do dnia dzisiejszego pożyczka...
§ Armada Polska (odpowiedzi: 111) Mam problem z firmą windykacyjną Armada Polska. Dzwonią do mnie codziennie, straszą że już jedzie do mnie 2 pracowników windykacji terenowej,...
§ Armada-usadzić ich (odpowiedzi: 24) W nieznanej dla mnie sprawie kontaktuje się telefonicznie ze mna kancelaria Armada. Ich rozmowa zaczyna się od: proszę podać swoje dane osobowe....
§ armada (odpowiedzi: 23) witam. mam problem z firmą armada. wujek który jest u nas zameldowany widocznie wziął kiedyś jakiś kredyt którego oczywiście nie spłacał bo jak...
§ Armada (odpowiedzi: 27) Witam! Od września 2013 roku mam problem z firmą windykacyjną Armada Polska. Dzwonią i grożą,że mam im zapłacić 20 tysięcy,że wysyłają do mnie...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 08:06.