S
Syphar
Stały bywalec
- Dołączył
- 02.2007
- Odpowiedzi
- 13 564
Jeśli dług istnieje, a wierzyciel jest wierzycielem, to od czego tu się odwoływać? Przedawnienie pozwala Ci go nie spłacić, ale nie zmienia to faktu, że on jest.
Podążaj za instrukcjami wyświetlonymi na poniższym wideo, aby zainstalować aplikację internetową na Twoim urządzeniu.
Uwaga: Ta opcja może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach internetowych.
Sabaudia77 napisał:Ponieważ te zobowiązanie przejeła moja mama
Jakie to ma znaczenie dla wierzyciela? Bez jego wiedzy i zgody - żadnego.Podpisałeś się pod tym?
A podstawa prawna?Ale nie zmienia to faktu ze wg dzisiejszych przepisów wierzyciel nie moze dochodzic dlugu przedawnionego w zaden sposob, czyli m.in. umieszczac w bazach gospodarczych pod grozba zadoscuczynienia za naruszenie dobr osobistych.
amadis napisał:Jakie to ma znaczenie dla wierzyciela? Bez jego wiedzy i zgody - żadnego.
wierzyciel nie moze dochodzic dlugu przedawnionego w zaden sposob
Zgadza się, szerszy. Moim zdaniem oznacza to, że nie może on złożyć pozwu o zapłatę. Stąd właśnie zostanie on odrzucony przez sąd jako niedopuszczalny.Natomiast w §2[1] jasno jest napisane, że wierzyciel nie może domagać się zaspokojenia. Sugeruje to więc szerszy zakres działań niż w przypadku pozwu o zapłatę.
Orzecznictwo możemy podawać publicznie, natomiast nie ma ani takiego, które mój tok potwierdza, ani też zaprzeczającego. Owszem, sądy uznają wytoczenie powództwa względem konsumenta w wypadku przedawnionego długu za niedopuszczalne, ale to są na razie jednostkowe przypadki (bo i sądy działają powoli...) i nie wiem czy jest sens przytaczać fakt, że sady z urzędu przedawnienie "uwzględniają". No uwzględniają, to fakt bezsporny. Tutaj natomiast należałoby pozywać wierzyciela - takiego procesu jeszcze na oczy nie widziałem.Jak zaznaczyłem na wstępie - jeszcze nie zapoznałem się z nowym orzecznictwem, więc jeśli któreś neguje mój tok myślenia, to bardzo bym Cie prosił o info na priv i zwracam honor.
Ale istnieje konieczność zakładania racjonalności ustawodawcy. Mimo, że czasami każdy miewałby wątpliwości. Obowiązek ten wynika z samej konstrukcji prawa (por. Z. Ziembiński "Teoria prawa", PWN 1978, s. 106-123, jak też postanowienie SN z dnia 22 czerwca 1999 r., sygn. akt I KZP 19/99, OSNKW 1999/7-8/42).EDIT: A dodatkowo nie trafia do mnie argument ze zmianą pozostałych ustaw, bo jest to typowe dla polskiego ustawodawstwa
Błąd, bo to inna sprawa. Teraz to pozostaje Ci poprosić moderatora o wydzielenie...Aby nie zakładać nowego wątku pozwolę sobie zadać moje pytanie tutaj.
To dowiedz się, na jaki adres wysłano nakaz. To prawdopodobnie będzie e-sąd, więc załóż sobie konto, tam będzie wszystko napisane.Nie mam ani tego nakazu zapłaty z sądu ani nawet informacji czego dług dotyczy.
A to akurat za wcześnie, żeby stwierdzić. Zajrzyj w te akta w e-sądzie, zobacz gdzie doręczono. Jeśli na adres nieprawidłowy, wnoś sprzeciw.Czy ten dług nie jest już przedawniony?
To dobry pomysł, ale weź ze sobą wiedzę o sprawie. Zajrzyj w te akta, określ datę wydania nakazu, na jaki adres, czy tam mieszkałaś, zobacz jakimi dowodami dysponuje KI. Radca to nie wróżka, na podstawie Twojego opisu to nikt nic nie wie.Mam zamiar jeszcze w tym tygodniu wybrać się do jakiegoś radcy prawnego ale chciałabym się wpierw upewnić w słuszności mojego rozumowania.
Jeśli to informacja pewna, to wystarczy, że udowodnisz adres w 2010 roku, rzeczywisty zamieszkania.Jeśli dostałam jakąkolwiek korespondencję z sądu to na adres zameldowania pod którym nie mieszkam od jakiś 16 lat.
No to dowody na adres zamieszkania w dniu wydania nakazu i trochę przed. I sprzeciw, w sprzeciwie zarzuty:Datę wydania nakazu oraz klauzuli wykonalności znam - mam te informacje zawarte w piśmie od komornika.