Wezwanie do zapłaty

  • Autor wątku Autor wątku adam111112222
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

adam111112222

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2018
Odpowiedzi
6
Witam wszystkich i proszę o pomoc.
Otrzymałem wezwanie do zapłaty od firmy ***. Jak wynika z pisma za mój dług który odkupili w 2017.r od firmy *** za niedopełnienie przeze mnie obowiązku uiszczenia należności przewozowych w 2003 roku. Nie jestem na sto procent pewien ale może to dotyczyć jazdy bez biletu. Do tego ma być już wystawiony przez sąd nakaz zapłaty w roku 2004. Mam kilka pytań do ludzi posiadających wiedzę w tym temacie.:(
Jak uzyskać informację o jakie roszczenia dokładnie chodzi (ja nigdy nie jechałem bez biletu)?
Czy można żądać i od kogo kopii mandatu?
Czy w związku z okresem jaki upłynął roszczenie jest aktualne ?
Jak zatrzymać proces windykacji w przypadku przekazania sprawy do komornika?(w związku z tym iż na pewno nie dotyczy to mnie, ktoś może podał moje dane)
Czy kontaktować się z tą firmą windykacyjną czy sobie odpuścić?
Jaki informacje można uzyskać w sądzie wystawiającym nakaz?
Co dziwnego jeszcze zauważyłem firma od której odkupiono dług nie ma w zakresie usług transportu tylko wydobywanie minerałów i inne.


moderacja
 

Załączniki

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Witam. Dosłownie jakbym czytała swój post:o.Dwa tygodnie temu również dostałam taki list.

Udaj się do Sądu i wystąp z wnioskiem o udostępnienie akt z tej sprawy (sygnatura akt znajduję się w liście od firmy windykacyjnej),jak będziesz miał wiedzę skąd jest ta należność,wtedy możesz działać.

Jazda bez biletu. Zerknełam na załącznik.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Mam problem gdyż mieszkam 200 kilometrów od warszawy. Może istnieje możliwość uzyskania tych informacji telefonicznie lub kopie materiałów pocztą?
 
adam111112222 napisał:
Może istnieje możliwość uzyskania tych informacji telefonicznie lub kopie materiałów pocztą?

telefonicznie nie , ale kopie akt sprawy pocztą tak najlepiej przez profil zaufany składasz wniosek o kserokopie akt sprawy o sygnaturze .... potem otrzymujesz informację jaka kwota do zapłaty również przez profil zaufany (strona to 1 zł).
 
Mógłbyś dokładnie podpowiedzieć przez jaką stronę składać o fotokopie.
 
najpierw załóż profil zaufany najszybciej przez konto bankowe , lub tradycyjnie wniosek o kserokopie akt sprawy listownie za ZPO.
 
Profil zaufany mam założony tylko nie wiem przez jaką stronę złożyć wniosek.
 
Witam serdecznie dostałam od Bvt wezwanie do zapłaty ale tak naprawdę nie wiem za co, bo nic z sądu mi nie przyszło. W Ramce jest napisane kwota główna z nakazu zapłaty z dnia 13.07.2003 wynosi 131,76 z odsetkami 225 zł, zaś 24.02.2004 kwota to 156, 00 zł. Jest napisane że brak wpłaty w ciągu 5 dni od daty otrzymania (dodam że list był bez poleconego) spowoduje skierowanie do egzekucji komorniczej. Dziś jest 4.10.a list z Tarnowa został nadany z dniem 28.09. Nie wiem czy pisać coś do nich.
 
Witam. Cos firma *** ma chyba kumulacje,bo duza grupa osób otrzymała list o takiej samej treści. Sama jestem wśród ''wybranych''. Skoro ostatni ruch był w 2004 roku, podnosisz zarzut przedawnienia.Sprawa jest przedawniona.


moderacja
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Dostałe odpowiedź dziś z Sądu który według *** wystawił nakaz zapłaty. Odpisali że nie została w ich wydziale zarejestrowana sprawa o podanym przeze mnie numerze (który wskazuje ***). Takiej odpowiedzi się nie spodziewałem. Nie chce się kontaktować z *** bo jak poczują krew to będą mnie nękać pismami i telefonami a do tej pory dostałem tylko jeden list. I nie wiem za bardzo co mógłbym jeszcze zrobić.


moderacja
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
W czym macie problem. Setki, jeśli nie tysiące tematów na forum, a w każdym to samo: listy z takich firm ignorować, jeśli nie chcecie płacić, albo uznać, jeśli chcecie.

To dosłownie tak proste.

Natomiast jeśli jest nakaz zapłaty, to należy zgadzając się - zapłacić, a nie zgadzając się - wnieść sprzeciw w ciągu 2 tygodni od jego otrzymania z sądu.
 
Syphar napisał:
W czym macie problem. Setki, jeśli nie tysiące tematów na forum, a w każdym to samo: listy z takich firm ignorować, jeśli nie chcecie płacić, albo uznać, jeśli chcecie.

To dosłownie tak proste.

Natomiast jeśli jest nakaz zapłaty, to należy zgadzając się - zapłacić, a nie zgadzając się - wnieść sprzeciw w ciągu 2 tygodni od jego otrzymania z sądu.
Ale gdzie wnieść sprzeciw? Do tego *** ?
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
adam111112222 napisał:
Witam wszystkich i proszę o pomoc.
Otrzymałem wezwanie do zapłaty od firmy ***. Jak wynika z pisma za mój dług który odkupili w 2017.r od firmy *** za niedopełnienie przeze mnie obowiązku uiszczenia należności przewozowych w 2003 roku. Nie jestem na sto procent pewien ale może to dotyczyć jazdy bez biletu. Do tego ma być już wystawiony przez sąd nakaz zapłaty w roku 2004. Mam kilka pytań do ludzi posiadających wiedzę w tym temacie.:sad:
Jak uzyskać informację o jakie roszczenia dokładnie chodzi (ja nigdy nie jechałem bez biletu)?
Czy można żądać i od kogo kopii mandatu?
Czy w związku z okresem jaki upłynął roszczenie jest aktualne ?
Jak zatrzymać proces windykacji w przypadku przekazania sprawy do komornika?(w związku z tym iż na pewno nie dotyczy to mnie, ktoś może podał moje dane)
Czy kontaktować się z tą firmą windykacyjną czy sobie odpuścić?
Jaki informacje można uzyskać w sądzie wystawiającym nakaz?
Co dziwnego jeszcze zauważyłem firma od której odkupiono dług nie ma w zakresie usług transportu tylko wydobywanie minerałów i inne.



Odświeże temat dziś dostałem kopię nakazu zapłaty wystawioną 24.03.2004r i postanowienie o nadaniu klauzuli wykonalności z dnia 01.03.2012r. Proszę o poradę jak to można ugryźć.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Też dostaje od nich pisma. Za niby jakiś mandat ztm z 2004 roku. Z tego roku ma niby też pochodzić nakaz zapłaty. Szukam, szukam, nigdy nie mogę wyszukać jednak informacji o takiej sygnaturze akt. Cierpliwie czekam, jak dostane jakieś pismo od komornika( oby nie) albo z sądu ( już lepiej) to będę reagować.
 
adam111112222 napisał:
Witam wszystkich i proszę o pomoc.
Otrzymałem wezwanie do zapłaty od firmy ***. Jak wynika z pisma za mój dług który odkupili w 2017.r od firmy *** za niedopełnienie przeze mnie obowiązku uiszczenia należności przewozowych w 2003 roku. Nie jestem na sto procent pewien ale może to dotyczyć jazdy bez biletu. Do tego ma być już wystawiony przez sąd nakaz zapłaty w roku 2004. Mam kilka pytań do ludzi posiadających wiedzę w tym temacie.:(
Jak uzyskać informację o jakie roszczenia dokładnie chodzi (ja nigdy nie jechałem bez biletu)?
Czy można żądać i od kogo kopii mandatu?
Czy w związku z okresem jaki upłynął roszczenie jest aktualne ?
Jak zatrzymać proces windykacji w przypadku przekazania sprawy do komornika?(w związku z tym iż na pewno nie dotyczy to mnie, ktoś może podał moje dane)
Czy kontaktować się z tą firmą windykacyjną czy sobie odpuścić?
Jaki informacje można uzyskać w sądzie wystawiającym nakaz?
Co dziwnego jeszcze zauważyłem firma od której odkupiono dług nie ma w zakresie usług transportu tylko wydobywanie minerałów i inne.


moderacja

Po pierwsze jeżeli był wydany jakikolwiek nakaz zapłaty, to powinieneś go dostać fizycznie. Obojętnie, czy to było w 2004 roku czy to obecnie.
W sądzie mogą nie mieć już fizycznie akt tej sprawy, bo to jest sprawa "archiwalna" i zakończona z 2004 roku. W sądzie jest specjalny program zwany Curendą, gdzie jest wszystko zapisywane co dotyczy danej sprawy. Jako, że sprawa dot. 2004 roku, to w Curendzie mogą jej nie mieć. Nie pamiętam od kiedy jest Curenda. I nie wiem, czy w Curendzie wpisywali sprawy przed wprowadzeniem tego programu.
Co mnie dziwi to to, że nie ma w ogóle dnia wydania tego nakazu (chyba, że jej nie zauważyłam, bo słabo widać).
Ponadto nie ma w ogóle podane w jakim to było postępowaniu wydany ten nakaz, czy w nakazówce czy w upominawczym. Powinna być nadana klauzula wykonalności takiego nakazu, jeżeli było to w upominawczym. Chyba, że to była nakazówka a tam to sam nakaz jest tytułem wykonawczym.
Jeżeli był nakaz zapłaty wydany, to komornik już w 2004 roku teoretycznie powinien do Ciebie "zapukać". Bo po co chodzić do sądu jak ze sprawą nic się później nie robi.
Prawdopodobnie roszczenie może być nieaktualne.
Co do firmy od, której kupiono dług - nie wiem po czym ją sprawdzałeś oraz gdzie (czy ogólnie w internecie, czy w KRS), ale mogła w zasadzie zmienić "profil działalności", może to być jedynie taka sama nazwa (nazwy się powtarzają) itd.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra