E
erde
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2012
- Odpowiedzi
- 3
Witam wszystkich,
mam pewien problem związany z samochodem, który sprzedałem i prosiłbym o pomoc. Jestem osobą prywatną, podobnie jak kupujący.
W 2009r. kupiłem używany samochód z przebiegiem ok.120kkm.
Na początku marca 2012 sprzedałem ten samochód przy przebiegu 190kkm, przebieg został wpisany na umowę. Kupujący dokładnie sprawdził stan samochodu, wiedział też o stłuczce, którą miałem, widział zdjęcia samochodu po stłuczce.
Na początku maja kupujący zadzwonił do mnie z informacją, że w samochodzie zepsuła mu się skrzynia biegów i przy jej wymianie dowiedział się w serwisie, że samochód ma rzeczywisty przebieg ponad 500kkm. Byłem tym mocno zaskoczony, bo samochód był w b. dobrym stanie, również wnętrze nie wskazywało większego przebiegu. Nie wiem w jaki sposób została wydana ekspertyza i na ile jest ona wiarygodna. Kupujący zażądał zwrotu pieniędzy za samochód, wraz z kosztami naprawy. Odmówiłem, ponieważ nic nie wiedziałem o takim przebiegu, nigdy nic przy tym nie kręciłem i nigdy też nie miałem żadnych problemów z tym samochodem. Powiedział, że spotkamy się w sądzie.
Kilka dni temu otrzymałem od niego pismo, w którym informuje mnie, że ze względu na wadę ukrytą (przebieg), która zaniża wartość samochodu odstępuje od umowy kupna-sprzedaży. Napisał też, że ze względu na tą ekspertyzę z serwisu należy uznać, że sprzedający obniżył przebieg w samochodzie i wiedział o nim. Żąda w ciągu 7 dni przelewu kwoty z umowy + kosztów naprawy + kosztów przejazdu samochodem do swojego miejsca zamieszkania. Pisze, że w przeciwnym wypadku sprawa zostanie skierowana do sądu.
Nie zamierzam zwracać mu żadnych kosztów, ponieważ nie miałem pojęcia, że licznik mógł być cofnięty.
Proszę o pomoc i informacje, czy kupujący ma jakiekolwiek podstawy do odstąpienia do umowy. Czy powinienem obawiać się ewentualnego procesu? Czy powinienem też w jakiś sposób odpowiedzieć kupującemu?
Z góry dziękuję wszystkim za pomoc.
mam pewien problem związany z samochodem, który sprzedałem i prosiłbym o pomoc. Jestem osobą prywatną, podobnie jak kupujący.
W 2009r. kupiłem używany samochód z przebiegiem ok.120kkm.
Na początku marca 2012 sprzedałem ten samochód przy przebiegu 190kkm, przebieg został wpisany na umowę. Kupujący dokładnie sprawdził stan samochodu, wiedział też o stłuczce, którą miałem, widział zdjęcia samochodu po stłuczce.
Na początku maja kupujący zadzwonił do mnie z informacją, że w samochodzie zepsuła mu się skrzynia biegów i przy jej wymianie dowiedział się w serwisie, że samochód ma rzeczywisty przebieg ponad 500kkm. Byłem tym mocno zaskoczony, bo samochód był w b. dobrym stanie, również wnętrze nie wskazywało większego przebiegu. Nie wiem w jaki sposób została wydana ekspertyza i na ile jest ona wiarygodna. Kupujący zażądał zwrotu pieniędzy za samochód, wraz z kosztami naprawy. Odmówiłem, ponieważ nic nie wiedziałem o takim przebiegu, nigdy nic przy tym nie kręciłem i nigdy też nie miałem żadnych problemów z tym samochodem. Powiedział, że spotkamy się w sądzie.
Kilka dni temu otrzymałem od niego pismo, w którym informuje mnie, że ze względu na wadę ukrytą (przebieg), która zaniża wartość samochodu odstępuje od umowy kupna-sprzedaży. Napisał też, że ze względu na tą ekspertyzę z serwisu należy uznać, że sprzedający obniżył przebieg w samochodzie i wiedział o nim. Żąda w ciągu 7 dni przelewu kwoty z umowy + kosztów naprawy + kosztów przejazdu samochodem do swojego miejsca zamieszkania. Pisze, że w przeciwnym wypadku sprawa zostanie skierowana do sądu.
Nie zamierzam zwracać mu żadnych kosztów, ponieważ nie miałem pojęcia, że licznik mógł być cofnięty.
Proszę o pomoc i informacje, czy kupujący ma jakiekolwiek podstawy do odstąpienia do umowy. Czy powinienem obawiać się ewentualnego procesu? Czy powinienem też w jakiś sposób odpowiedzieć kupującemu?
Z góry dziękuję wszystkim za pomoc.