S
seodawid
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2011
- Odpowiedzi
- 4
Witam,
Mam pytanie odnośnie ważnej i znanej już chyba każdemu kto korzysta z internetu sprawy. Pytanie dotyczy firmy Centrum Energetyczne.
Naświetlając krótko sprawę chodzi o to, że firma wchodząc na rynek zaczęła na skalę ogólnopolską wysyłać do ludzi przedstawicieli handlowych z ich ofertą. Zasadnicza polityka to tańsza energia i pakiet dla zdrowia, co było bardzo chwytliwe dla wielu konsumentów. Mimo wszystko jakiś czas później pojawiło się wiele artykułów i komentarzy o niekorzystnej ofercie, czy wprowadzeniu w błąd m.in. przez sprytne powołanie się na ówczesną firmę zarządzającą energią przez przedstawicieli handlowych. Generalnie w wielu sytuacjach mogło dojść do poważnych uchybień, ale konsekwencje tego spadały zawsze na konsumentów. Sprawa nadal jest głośna, więc można o tym poczytać.
Moje pytanie jednak dotyczy dalszego jej rozwoju, a mianowicie polityki przyjętej przez firmę, czyli niejako odcięcie się od sprawy poprzez wskazania na nieuczciwych przedstawicieli handlowych.
"Proces pozyskiwania nowych Klientów odbywał się przez zewnętrzne firmy i ich przedstawicieli handlowych, występujących w imieniu EC. Niestety w wielu przypadkach osoby te kierowane chęcią zysku posuwały się do działań nieetycznych, aby tylko doprowadzić do podpisania umowy, zamiast zadbać o pełną i rzetelną informację potencjalnych klientów."
Można o tym przeczytać pod tym linkiem: Energetyczne Centrum przeciw nieuczciwym przedstawicielom handlowym - Dziennikzachodni.pl
Mimo powołania się na błąd przedstawicieli handlowych firma nadal pobiera kary za rozwiązanie umowy, czyli bez względu na sytuacje nadal cierpi na tym konsument i to na nim spoczywa jarzmo błędów i uchybień popełnionych przez przedstawicieli (jeżeli taką wersję uznamy za jedyną słuszną). Nie słyszałem także o przypadkach umorzenia kary wynikłej z tej sytuacji (wprowadzenie w błąd, brak rzetelnej i należytej informacji itp). Wszelkie próby zerwania umowy, wyjaśnienia sprawy i jej załatwienia komentowane są w sieci jako utrudniane przez firmę (trudny kontakt, brak konkretów, długie terminy odpowiedzi, jakieś dziwne rachunki (nawet po czasie) itp.)
Chciałbym się dowiedzieć jak to wygląda w świetle prawa. Na logikę wszystko jest z nim zgodne poprzez umiejętne wykorzystanie wszelkich jego luk, ale nadal cierpią na tym konsumenci. Czy jest to jakiś punkt zaczepienia do np. pozwu zbiorowego? Wszelkie informacje będą przydatne.
Mam pytanie odnośnie ważnej i znanej już chyba każdemu kto korzysta z internetu sprawy. Pytanie dotyczy firmy Centrum Energetyczne.
Naświetlając krótko sprawę chodzi o to, że firma wchodząc na rynek zaczęła na skalę ogólnopolską wysyłać do ludzi przedstawicieli handlowych z ich ofertą. Zasadnicza polityka to tańsza energia i pakiet dla zdrowia, co było bardzo chwytliwe dla wielu konsumentów. Mimo wszystko jakiś czas później pojawiło się wiele artykułów i komentarzy o niekorzystnej ofercie, czy wprowadzeniu w błąd m.in. przez sprytne powołanie się na ówczesną firmę zarządzającą energią przez przedstawicieli handlowych. Generalnie w wielu sytuacjach mogło dojść do poważnych uchybień, ale konsekwencje tego spadały zawsze na konsumentów. Sprawa nadal jest głośna, więc można o tym poczytać.
Moje pytanie jednak dotyczy dalszego jej rozwoju, a mianowicie polityki przyjętej przez firmę, czyli niejako odcięcie się od sprawy poprzez wskazania na nieuczciwych przedstawicieli handlowych.
"Proces pozyskiwania nowych Klientów odbywał się przez zewnętrzne firmy i ich przedstawicieli handlowych, występujących w imieniu EC. Niestety w wielu przypadkach osoby te kierowane chęcią zysku posuwały się do działań nieetycznych, aby tylko doprowadzić do podpisania umowy, zamiast zadbać o pełną i rzetelną informację potencjalnych klientów."
Można o tym przeczytać pod tym linkiem: Energetyczne Centrum przeciw nieuczciwym przedstawicielom handlowym - Dziennikzachodni.pl
Mimo powołania się na błąd przedstawicieli handlowych firma nadal pobiera kary za rozwiązanie umowy, czyli bez względu na sytuacje nadal cierpi na tym konsument i to na nim spoczywa jarzmo błędów i uchybień popełnionych przez przedstawicieli (jeżeli taką wersję uznamy za jedyną słuszną). Nie słyszałem także o przypadkach umorzenia kary wynikłej z tej sytuacji (wprowadzenie w błąd, brak rzetelnej i należytej informacji itp). Wszelkie próby zerwania umowy, wyjaśnienia sprawy i jej załatwienia komentowane są w sieci jako utrudniane przez firmę (trudny kontakt, brak konkretów, długie terminy odpowiedzi, jakieś dziwne rachunki (nawet po czasie) itp.)
Chciałbym się dowiedzieć jak to wygląda w świetle prawa. Na logikę wszystko jest z nim zgodne poprzez umiejętne wykorzystanie wszelkich jego luk, ale nadal cierpią na tym konsumenci. Czy jest to jakiś punkt zaczepienia do np. pozwu zbiorowego? Wszelkie informacje będą przydatne.