umieszczenie zdjęcia obiektu w internecie

  • Autor wątku Autor wątku tenar
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

tenar

Użytkownik
Dołączył
08.2010
Odpowiedzi
93
Nie wiem czy akurat chodzi o prawo autorskie, ale to forum jest chyba najbliższe.

Czy mogę robić zdjęcia obiektów bez wiedzy czy zgody właścicieli tych obiektów i publikować je w internecie. Takich obiektów jak:
  • prywatne domy i ogrody (z zewnątrz oczywiście i bez numerów domów)
  • sklepy (wewnątrz)
  • sklepy (zewnątrz - witryny z rozpoznawalnymi szyldami)
  • ulice z samochodami na których widać numery rejestracyjne
  • wnętrza muzeów (tam gdzie nie ma tabliczki zakaz fotografowania)
I dodatkowe pytanie, czy mogę takie zdjęcia sprzedawać w internecie.

A może jest jakiś konkretny przepis (zabraniający lub pozwalający), który reguluje te sprawy.
 
Reguluje to art. 2 i 33 pkt. 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, a także art. 34 i 35 tejże ustawy. Cytuję te przepisy poniżej:

Przepis prawny:
Art. 2.
1. Opracowanie cudzego utworu, w szczególności tłumaczenie, przeróbka, adaptacja, jest przedmiotem prawa autorskiego bez uszczerbku dla prawa do utworu pierwotnego.
2. Rozporządzanie i korzystanie z opracowania zależy od zezwolenia twórcy utworu pierwotnego (prawo zależne), chyba że autorskie prawa majątkowe do utworu pierwotnego wygasły. W przypadku baz danych spełniających cechy utworu zezwolenie twórcy jest konieczne także na sporządzenie opracowania.
3. Twórca utworu pierwotnego może cofnąć zezwolenie, jeżeli w ciągu pięciu lat od jego udzielenia opracowanie nie zostało rozpowszechnione. Wypłacone twórcy wynagrodzenie nie podlega zwrotowi.
4. Za opracowanie nie uważa się utworu, który powstał w wyniku inspiracji cudzym utworem.
5. Na egzemplarzach opracowania należy wymienić twórcę i tytuł utworu pierwotnego.

Art. 33.
Wolno rozpowszechniać:

1) utwory wystawione na stałe na ogólnie dostępnych drogach, ulicach, placach lub w ogrodach, jednakże nie do tego samego użytku,
2) utwory wystawione w publicznie dostępnych zbiorach, takich jak muzea, galerie, sale wystawowe, lecz tylko w katalogach i w wydawnictwach publikowanych dla promocji tych utworów, a także w sprawozdaniach o aktualnych wydarzeniach w prasie i telewizji, jednakże w granicach uzasadnionych celem informacji,
3) w encyklopediach i atlasach - opublikowane utwory plastyczne i fotograficzne, o ile nawiązanie porozumienia z twórcą celem uzyskania jego zezwolenia napotyka trudne do przezwyciężenia przeszkody. Twórcy przysługuje wówczas prawo do wynagrodzenia.

Art. 34.
Można korzystać z utworów w granicach dozwolonego użytku pod warunkiem wymienienia imienia i nazwiska twórcy oraz źródła. Podanie twórcy i źródła powinno uwzględniać istniejące możliwości. Twórcy nie przysługuje prawo do wynagrodzenia, chyba że ustawa stanowi inaczej.

Art. 35.
Dozwolony użytek nie może naruszać normalnego korzystania z utworu lub godzić w słuszne interesy twórcy.

Co do sprzedawania, to pozwolę sobie zacytować prof. prof. Janusza Bartę i Ryszarda Markiewicza z ich komentarza do ustawy ("Prawo autorskie i prawa pokrewne. Wprowadzenie"):
Rozporządzanie dziełami zależnymi i korzystanie z nich wymaga zgody twórcy utworu macierzystego (chyba że prawa autorskie do niego wygasły lub eksploatacja jest realizowana w granicach dozwolonego użytku [13]) – w przeciwnym razie dochodzi do naruszenia prawa autorskiego. Dla powstania ochrony takiego dzieła nie ma jednak znaczenia fakt, że odpowiednia zgoda twórcy dzieła macierzystego nie została uzyskana.

[13] Zaliczenie do dzieł zależnych tej ostatniej kategorii utworów jest jednak dyskusyjne.
 
W związku z tym mam pytanie, czy domy, ogrody, sklepy wewnątrz i zewnątrz (szyldy) oraz ulice są w ogóle dziełami i w związku z tym podpadają pod zacytowany Art 33 ?

I dalej, czy zdjęcie domu stojącego przy drodze to dzieło zależne?

Cytowany Art 33. Jest tam napisane w punkcie 1 "(...) jednakże nie do tego samego użytku". Czy w tym przypadku chodzi np. o rozpowszechnianie domu przez architekta, tzn wykonuje od dokładną kopię ("plagiat"?) domu i sprzedaje to jako projekt domu do celów mieszkalnych? Jeśli tak, to zdjęcia chyba się do tego nie zaliczają.

Przeczytałam na innym wątku:
Zaprojektowałem krzesło. Produkuję je i sprzedaję.
Nie wolno Ci bez mojej zgody produkować i sprzedawać takich samych krzeseł.
Nie mogę Ci natomiast zabronić sfotografowania krzesła i rozpowszechnienia fotografii.
Podobnie jak nie mógłbym Ci zabronić wystawienia zakupionego egzemplarza krzesła na widok publiczny.
Bardzo fajne wyjaśnienie, ale brakuje mi ostatniego ogniwa, czyli, czy będzie można takie zdjęcie krzesła wykorzystać do celów komercyjnych, w tym sprzedać. Zdjęcie, nie krzesło, na przykład na portalu gdzie się kupuje i sprzedaje grafikę.

Bo jeśli zaliczymy domy, samochody, krzesła, ubrania itd. jako dzieła, to faktycznie jak ktoś w tamtym wątku zauważył, zrobienie zdjęcia np. ulicy graniczyłoby z paranoją, bo za jednym pstryknięciem robimy fotografię 1000 "dzieł". A przecież na portalach handlujących grafiką są zdjęcia ulic, domów, ogrodów i t.d.

W wymienionym wyżej wątku ale na stronie pierwszej, jest też powiedziane:
Samochodowi danej marki też nie możesz zrobić zdjęcia i go sprzedawać, bez zgody właściciela marki. Z tym, że tutaj to nie kwestia prawa autorskiego, a własności przemysłowej.
Zauważ, jak ta sprawa wygląda np. w produkcjach telewizyjnych - jeżeli auto nie jest prezentowane w ramach jakiejś formy product placement, to ma najczęściej zaklejony "znaczek na masce" (bo to on jest najczęściej zastrzeżony).
Autor nie doprecyzował (albo ja nie doczytałam) - czy w takim razie, po zaklejeniu znaczka/logo zastrzeżonej marki, mogę zrobić i sprzedać zdjęcie samochodu danej marki bez zgody producenta?

Jeszcze jeden cytat z tamtego wątku:
Budynki jak najbardziej można fotografować (poza wyjątkowymi sytuacjami) i bez zgody właściciela praw autorskich fotografie takie rozpowszechniać, nawet komercyjnie - wynika to z zapisów prawa autorskiego.
Tutaj chyba mowa o artykule Art 33. Ale nie wiem, jak odnieść tutaj wymieniony wcześniej komentarz Janusza Barty i Ryszarda Markiewicza. W końcu można czy nie można sprzedawać zdjęć budynków i innych obiektów wystawionych na widok publiczny?
 
Po kolei. Budynki jak najbardziej mogą, choć nie muszą być utworami w rozumieniu prawa autorskiego. O tym czy dane dzieło jest utworem decyduje to czy spełnia przesłanki z art. 1 ust. 1 pr.aut. czyli, czy mają twórczy i indywidualny charakter. Nie ma tu żadnej zasady, te przesłanki trzeba odnosić zawsze w stosunku do konkretnego dzieła.

Jeśli chodzi o loga, to nie jest tak do końca. Sprawę regulują art. 153 ust. 1-3 i art. 154 ustawy prawo własności przemysłowej:
Przepis prawny:
Art. 153. 1. Przez uzyskanie prawa ochronnego nabywa się prawo wyłącznego używania znaku towarowego w sposób zarobkowy lub zawodowy na całym obszarze Rzeczypospolitej Polskiej.
2. Czas trwania prawa ochronnego na znak towarowy wynosi 10 lat od daty zgłoszenia znaku towarowego w Urzędzie Patentowym.
3. Prawo ochronne na znak towarowy może zostać, na wniosek uprawnionego, przedłużone dla wszystkich lub części towarów, na kolejne okresy dziesięcioletnie.

Art. 154. Używanie znaku towarowego polega w szczególności na:
1) umieszczaniu tego znaku na towarach objętych rejestracją lub ich opakowaniu i wprowadzaniu tych towarów do obrotu;
2) umieszczaniu znaku na dokumentach związanych z wprowadzaniem towarów do obrotu lub związanych ze świadczeniem usług;
3) posługiwaniu się nim w celu reklamy.

Co do art. 33 pr.aut. - przepis ten w żaden sposób nie ogranicza użytkowania w celach komercyjnych. Trzeba mieć jednakże na względzie to, że dozwolony użytek nie może naruszać normalnego korzystania z utworu, ani godzić w słuszne interesy twórcy! Naruszaniem normalnego korzystania utworu będzie taka eksploatacja utworu, która "robi konkurencję" normalnemu korzystaniu ze swoich praw autorskich przez twórcę. W słuszne interesy twórcy godzić zaś będzie na pewno taka eksploatacja, która będzie powodować niesłuszne zmniejszenie jego dochodów - jednakże słuszne interesy twórcy nie sprowadzają się jedynie do jego interesów majątkowych.
Oczywiście, oba kryteria są nieostre, co powoduje pewne ryzyko, ale z tym się nic nie zrobi.

PS. Jeśli potrzebuje Pan opinii prawnej na potrzeby rozpoczęcia działalności gospodarczej, to polecam zamówić opinię u prawnika. Oczywiście to kosztuje, ale daje pewne bezpieczeństwo - bo nawet gdyby się okazało, że taka opinia będzie błędna, to jeśli poniesie Pan przez nią jakieś straty, to będzie się Pan mógł domagać odszkodowania z ubezpieczenia OC prawnika.
 
Ostatnia edycja:
Jeśli chodzi o loga, to nie jest tak do końca. Sprawę regulują art. 153 ust. 1-3 i art. 154 ustawy prawo własności przemysłowej:
Czytam ten artykuł i szczerze mówiąc, dla mnie wynika z niego że własnie po zakryciu loga można robić i sprzedawać zdjęcia samochodu/obiektu. Bo one mówią o znakach towarowych, że są zastrzeżone, a nie same towary.

Ale nasunęło mi się w związku z tym artykułem jedno ważne pytanie. Co mianowicie, jeśli ktoś zechce np. sprzedawać długopisy Pelikan, albo zeszyty z myszką Miki. Co z reklamą? Czy w takim wypadku można na stronie internetowej swojej firmy umieścić w dziale "oferowane produkty" logo Pelikana i zdjęcia długopisów z tym logiem w takim kontekście, z którego wyraźnie by wynikało, ze po prostu sprzedaję produkty Pelikana. Po to, zeby przyciągnąć oko potencjalnych nabywców. Raczej bez uszczerbku dla interesów Pelikana, bo niby jaki to uszczerbek? Czy do tego też potrzebna jest zgoda Pelikana a ewentualnie jeśli tak, to gdzie uzyskać taką zgodę?
 
Powrót
Góra