Czy istnieje przepis zakazujący sadzenia drzew leśnych tuż przy granicy działki?

  • Autor wątku Autor wątku intensywny_niebieski
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
I

intensywny_niebieski

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2009
Odpowiedzi
2
80 cm od granicy mojej posesji kilka lat temu sąsiad posadził świerki.
obecnie mają po kilkanaście metrów i zacieniają kompletnie tą część działki oraz okna pokoi wychodzących na tą stronę

czy istnieje przepis ktory reguluje takie kwestie tzn. czy w ogole mozna sadzić wielkie leśne drzewa na granicy działki w centrum miasta, czy nie powinna być zachowana jakaś odległość?

i na podstawie jakich przepisów mogę domagać się ich wycięcia a nie tylko obcinania wystających na moją działkę gałęzi? Chodzi o zacienienie pokoi w moim domu, niszczenie murków ogrodzeniowych przez korzenie, uniemożliwienie sadzenia przeze mnie czegokolwiek na tej części działki ze względu na brak światła itp

z góry dziękuję za pomoc
 
Przepisów administracyjnych nie znam. Jest kodeks cywilny:

Art. 144. Właściciel nieruchomości powinien przy wykonywaniu swego prawa powstrzymywać się od działań, które by zakłócały korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę, wynikającą ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych.
 
Mam identyczną sytuację ale w znacznie większym natężeniu, nie dość, że rosną wysokie drzewa zacieniające, to w pasie około 3 m sąsiad stale nasadza następne drzewa jedno koło drugiego. W chwili obecnej jest już zwarta ściana zieleni, szczelna, nie przepuszczająca promieni słońca. Może jest jakaś wygrana sprawa sądowa, która może być precedensem.
 
przepisy kc to oczywiste minimum.
chodzi mi o jakies inne przepisy szczególowe lub o orzeczenia interpretujace ten przepis w sytuacji takiego zacieniania dzialki
 
Przepis KC i jego interpretacje, które można znaleźć w internecie są tylko pobożnymi życzeniami. Sąsiad powinien..., można z sąsiadem rozmawiać lub skierować sprawę do sądu...., ponad przeciętną miarę..., społecznie szkodliwe..., to tylko życzenia i zalecenia a nie przepisy i konkrety.
Ponieważ w przypadku sprawy sądowej ocena szkodliwości i wynikający z tego wyrok zależy tylko od dobrej woli i interpretacji składu sędziowskiego to trzeba poszukać precedensu.
Może ktoś zna kogoś, kto miał taką sprawę i wygrał lub słyszał o takim przypadku w konkretnej miejscowości i konkretnym sądzie.
 
Mam jeszcze jedno pytanie.
Czy można w zgodzie z prawem wrzucić zebrane liście opadłe z drzew sąsiada za jego płot jako, że nie są to moje liście.
 
Powrót
Góra