Potrzebuję pomocy

  • Autor wątku Autor wątku natalii4
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
N

natalii4

Zbanowany
Dołączył
08.2016
Odpowiedzi
25
Witam,mam problem w pracy doradzi ktos i pomoze?za nie caly miesiac koncze staz.Jestem na stazu w Stowarzyszeniu pracuje z chorymi dziecmi.Zawsze chcialam sie tam dostac od lat sie staralam wkoncu sie udalo.Przyjmuja tam glownie po znajomosci,wiekoszosc ma tylko liceum a mnie sie dyrektorka uczepila,ze mnie nie zatrudni bo nie mam studiow a to ze mam studium to sie nie liczy.Problem w tym,ze slyszalam od dziewczyn,ze dyrektorka planowala sie juz dawno mnie pozbyc z osrodka.Nagadala prezesce na mnie glupot.Bylam w urzedzie pracy i powiedzieli mi,ze po stazu musi mnie zatrudnic na okres 6 miesiecy po zakonczeniu stazu tak jest w umowie.Ona nie chce i wymysla,ze nie ma wolnych etatow.Sa w osroku 2 babki,ktorych nikt nie cierpi obgaduja aby i malo co robia jedna w osrodku zamaist sie zajmowac praca to handluje avonem powinna zostac zwolniona za takie cos.Chodzi o to,ze te dziewczyny byly zemna niestety na grupie i zazdrosic,ze mi dobrze idzie i dzieci mnie lubia i zebym czasem awansu nie dostala donosliy do dyrekcji pierdoly i oszczerstwa na moj temat np ze przeklinam na sali kaze sikac dziecia przez okno.dyrektorka tez jest nei wporzadku duzo wymysla i wszystko co powie prezesce to jej wierzy w to.Glownie te skargi wpynely tez na decyzje,ze nie chce mnie po stazu zatrudnic.Byly tez kradzieze w osrodku i dyrekcja zamknela pracownikow na kilka godz w sali na klucz i przeszukiwali torebki a tak nie wolno.

czy moge powiadomic o sprawie prokuratora kogos,zeby mi pomogl wsumie oszczerstwa i wymysly sa karalne.I musi mnie zatrudnic po stazu co robic?

- korzystaj z tego i nie pisz postu pod postem.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
RE: Potrzebuje pomocy

natalii4 napisał:
Byly tez kradzieze w osrodku i dyrekcja zamknela pracownikow na kilka godz w sali na klucz i przeszukiwali torebki a tak nie wolno.

Jeśli zamknęli was bez waszej zgody, siłą to możesz zgłosić zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa polegającemu na bezprawnym pozbawieniu wolności (ścigane z urzędu [przez Prokuraturę], koszty rozprawy ponosi Skarb Państwa/ skazany), pomówienia niestety są ścigane z oskarżenia prywatnego (sama jesteś prokuratorem we własnej sprawie, piszesz własny akt oskarżenia, koszt takiego aktu to 300 zł, Sądem właściwym będzie Sąd Rejonowy, jakiś Wydział Karny). Pytanie tylko czy są osoby, które były z tobą i to potwierdzą (może nawet pracownicy).

Kara grożąca za pozbawienie wolności to :

Dz.U. 1997 nr 88 poz. 553
Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny
Przepis prawny:
Art. 189. § 1. Kto pozbawia człowieka wolności,
podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

§ 2. Jeżeli pozbawienie wolności trwało dłużej niż 7 dni, sprawca
podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.
§ 3. Jeżeli pozbawienie wolności, o którym mowa w § 1 lub 2, łączyło się ze
szczególnym udręczeniem, sprawca
podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 3

Zazwyczaj jest to kara w zawieszeniu, grzywna, albo ograniczenie wolności (prace społeczne), decyzja należy do Sądu.

Co do nieprzedłużenia umowy, zawarcia nowej, chyba pracodawca nie ma obowiązku po stażu proponować umowy. Jako dyrektor ma prawo wybierać kogo zatrudnia a kogo nie.


rozdzieliłem Twój post na osobne tematy. mod
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
RE: Potrzebuje pomocy

ale jest przecież obowiązek zatrudnienia po stażu.Byłam się pytać w urzędzie pracy i po skończeniu stażu musi mnie zatrudnić na 6 miesięcy.Tak jest w papierach ale ona kombinuje i wszystko robi,żeby mnie nie zatrudnić.
 
Nie znam się na prawie pracy, ale faktycznie praktyka a staż to dwie różne rzeczy, dopytaj w dziale prawa pracy. Moim zdaniem to urząd powinien się tym zająć bo przecież, nie podejmując pracy po stażu narażasz się na utratę statusu osoby bezrobotnej, a przecież to z winy pracodawcy.
 
Tylko,że w moim mieście te dziewczyny z urzędu pracy to do niczego są.A stowarzyszenie nie podlega pod burmistrza starostę żeby zgłosić.I tu chodzi,że mam wylecieć przez te oszczerstwa.Dlaczego mam nie mieć umowy kiedy skończę Staż przez jakieś idiotki zazdrosne.W urzędzie mówili,że musi mnie przyjąć.Tylko dyrektorka moja napewno nawymysla,że się nie nadaje albo nie ma etatu.
 
Czy mogę w razie czego prosić o pomoc prokuratora czy mnie wyśmieje.Bo nie mam dowodów.Wkoncu zajmuje się pracą a nie szpiegowaniem kogoś.
 
natalii4 napisał:
Czy mogę w razie czego prosić o pomoc prokuratora czy mnie wyśmieje.

W sprawie ?
W sprawie pozbawienia wolności to zawiadomienie możesz złożyć w Prokuraturze, Komisariacie Policji, Komendzie Miejskiej Policji itd., nikt nie ma prawa nie przyjąć zgłoszenia. Przy przyjęciu jak również odmowie przyjęcia zawiadomienie wymagane jest spisanie protokołu, wymuszone jest to art. 143 § 1 Kodeksu Postępowania Karnego.
Prokurator zajmuje się przestępstwami, niezawiązanie z tobą umowy nie jest przestępstwem, chyba, że przekroczone zostały jakieś uprawnienia funkcjonariusza publicznego, należy pamiętać, że przez przekroczenie uprawnień rozumie się również zaniechanie. Możesz powiedzieć o zachowaniu tych urzędniczek w zeznaniach, być może ktoś dopatrzy się tam przestępstwa.
 
No tak tylko,że przez te idiotki z pracy co wymyślają głupoty żeby się mnie pozbyć i oczerniaja.To ma duży wpływ na to,że dyrektorka nie chce mnie zatrudnić po stażu.To chyba jest przestępstwo.
 
Jak już pisałem, to pozbawienie wolności możesz zgłosić i opisać resztę sytuacji w zeznaniach, wyjaśnieniem i kwalifikacją prawną czynu lub czynów popełnionych na twoją szkodę lub szkodę interesu publicznego, zajmą się powołane do tego organy ścigania. Ty tylko w zeznaniach opowiesz wszystko jak było, nie musisz rzucać żadnymi artykułami czy ustawami, ba ! Nawet dziwnie by to wyglądało. Prokurator postara się ustalić jakich przestępstw popełniono a potem pociągnąć osoby winne do odpowiedzialności karnej. Pięknie to brzmi ale i swoje czasu zajmuje (tak piszę aby nie spodziewać się efektów w przeciągu np. miesiąca, jak to jest na filmach).
 
Nigdy nie rozmawiałam z prokuratorem nie wiem jak wygląda taka rozmowa i czy by mnie przyjął i jak potraktował.Czyli uważasz,że mogę śmiało pójść wrazie czego do niego i zapytać się czy może mi w jakiś sposób pomóc,ponieważ przez dziewczyny z pracy,które mnie oczerniaja i wymyślają kłamstwa dyrekcja nie chce mi umowy przedłużyć i opowiedzieć o tym zamknięciu pracowników.
 
Jutro wracam do pracy po urlopie,doradz mi jak mozesz jak rozmawiac z dyrekcja.Teraz mi sie przypomnialo jak z nia rozmawialam stanowczo bo normalnie do niej nic nie dociera to sama powiedzial,zebym tego nigdzie nie zglaszala tylko,ze ja jej nic nie mowilam ze gdzies to zglosze.tylko bylam w urzedzie zapytac sie czy musi mnie zatrudnic po stazu.
 
natalii4 napisał:
dziewczyny z pracy,które mnie oczerniaja i wymyślają kłamstwa dyrekcja nie chce mi umowy przedłużyć
natalii4 napisał:
Jutro wracam do pracy po urlopie,doradz mi jak mozesz jak rozmawiac z dyrekcja.Teraz mi sie przypomnialo jak z nia rozmawialam stanowczo bo normalnie do niej nic nie dociera to sama powiedzial,zebym tego nigdzie nie zglaszala tylko,ze ja jej nic nie mowilam ze gdzies to zglosze.tylko bylam w urzedzie zapytac sie czy musi mnie zatrudnic po stazu.
Temat poruszono w wątku http://forumprawne.org/bezrobocie/699435-pomocy-2.html#post3721374.
Tam też udzielono odpowiedzi na główny problem.
http://forumprawne.org/bezrobocie/699435-pomocy-2.html#post3721374
 
i pracowalam przed stazem 3 tygodnie za darmo,tak wykorzystuja
 
natalii4 napisał:
i pracowalam przed stazem 3 tygodnie za darmo,tak wykorzystuja
Złamała Pani zatem prawo na równi z pracodawcą/organizatorem stażu. Praca "na czarno" jest karalna.
 
Ze,co jakies zarty?To byl wedlug dyrekcji wolontariat wtedy tylko,ze dyrekcja tak wykorzystuje duzo osob.

Jaka praca na czarno? jak ja nic nie dostalam pieniedzy za ta prace.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
natalii4 napisał:
Ze,co jakies zarty?To byl wedlug dyrekcji wolontariat wtedy tylko,ze dyrekcja tak wykorzystuje duzo osob.
Obawiam się, że to raczej Pani raczy żartować. Chyba, że zakuto Panią w kajdany i kazano pracować? Niewolnictwo dawno nie istnieje, droga Pani.
Zakładam, że jest Pani osobą dorosłą... więc pytam dlaczego nie ustaliła Pani warunków świadczenia pracy takich jak np. wynagrodzenie przed przystąpieniem do niej? Do kogo ma Pani teraz pretensję?
 
Tylko,ze potrzebowali kogos do pracy na juz,urzad pracy wtedy utrudnial i zbyt dlugo trawalo przyznanie pieniedzy na moj staz.I dyrekcja mowila,zebym przychodzila codziennie na 2,3 godz zeby sie wdrozyc.I co mialam zrobic powiedziec nie to by mi podziekowali i po pracy.

Tak sa zapisy kiedy do pracy przychodzilam i kiedy wychodzilam i kamery.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Do zatrudnienia po stażu ich nie zmusisz , bo nie ma jak
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra