AGATA MEBELE - Problem z reklamacją krzeseł.

  • Autor wątku Autor wątku hiropter
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
H

hiropter

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2013
Odpowiedzi
3
Witam,

w listopadzie 2011 roku zakupiłem w sieci salonów meblowych AGATA MEBLE, sześć krzeseł firmy "HALEX", model IRYD.

Ostatnio podczas jednej z rodzinnych imprez z jednego z nich odpadła śrubka mocująca siedzisko z szkieletem krzesła. Po uroczystości chciałem przykręcić śrubkę, jednak po obróceniu krzesła do góry nogami okazało się, iż spód siedziska jest cały popękany. Z tego co widzę (a raczej przypuszczam, bo od spodu też nałożony jest materiał, który z tego co wnioskuję ma maskować pękniecie i nie dopuścić do całkowitego rozerwania się dykty na kilka części) producent wsadził do środka jakąś cienka dyktę, która po prostu połamała się. Po oględzinach wszystkich krzeseł okazało się, iż tylko jedno pozbawione jest tej wady - dodam, że używane jest ono sporadycznie, bo stoi w garderobie. Co lepsza podejrzewam, iż producent wie o słabości materiałów z jakich korzysta, gdyż w szkielecie krzesła są specjalne otwory montażowe, do których można przymocować dodatkowy wspornik w postaci krzyża - info od stolarza, który minimalizuje ryzyko pęknięcia dykty z siedziska. Dołączam zdjęcia, na których widać, iż praktycznie w każdym przypadku linia załamani jest taka sama na wszystkich krzesłach.

Firma "AGATA" wspólnie z firmą "HALEX" odrzuciły moje roszczenie o nieodpłatną naprawę i zasugerowały, iż reklamacja może zostać zrealizowana przez producenta odpłatnie.

Producent oświadczył, iż krzesła posiadają uszkodzenia mechaniczne, które powstało na skutek: (...)niewłaściwego lub niezgodnego z zasadami użytkowania i konserwacji mebli(...)". Pytanie tylko jak inaczej niż do siedzenia przy stole mam ich używać? Dodam, iż za namową sprzedawcy, zakupiliśmy droższe siedziska ze względu na ich "niesamowitą" trwałość.

Aktualnie napisałem odwołanie w którym "pi razy oko" zawarłem to co jest powyżej. Konsultowałem się także z rzeczoznawcą w tej sprawie, jednak z przyczyn niezależnych ode mnie jego wizyta może nastąpić dopiero w przyszły poniedziałek.

Czy można jeszcze coś w tej sprawie zrobić?
 

Załączniki

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.
Podaj dla pewności istotne informacje. Zgaduję, ze reklamowałeś z gwarancji, jest jednak inna lepsza opcja:

Gdy jesteś konsumentem masz prawo reklamować w trybie ustawowej niezgodności towaru z umową żądając od sprzedawcy wymiany.W linku podaję instrukcję jak to robić oraz formularz reklamacji.

Odrzucenie reklamacji i jak sobie z tym poradzić

Wersja mniej ekonomiczna:

Idź do rzeczoznawcy np. WIIH uzyskaj korzystną opinię, po uznaniu reklamacji przedstaw sprzedawcy rachunek od rzeczoznawcy i zażądaj wykonania obowiązkowego zwrotu kosztów (przy okazji również dostarczenia towaru) na podstawie art. 8.2.


Opcja ekonomiczna, stopniując środki:

1 Samodzielnie negocjować uznanie reklamacji. Tak jak to skutecznie zrobili inni (i wielokrotnie ja sam):

http://forumprawne.org/prawa-konsum...ja-obuwia-przez-rzeczoznawce.html#post2191583


http://forumprawne.org/prawa-konsum...-pomoc-w-napisaniu-odwolania.html#post2125716


Patrz tu krok 5 i 6


2 mamy rok na dochodzenie roszczenia naprawy/wymiany zgłoszonej wady


3 więc po miesiącu polubownych rokowań można poprosić o pomoc Rzecznika Konsumentów, Inspekcję Handlową czy inne instytucje pomagające konsumentom, lub zaproponować przedsiębiorcy rozstrzygniecie sprawy przez bezpłatny Stały Polubowny Sąd Konsumencki, przesyłając wcześniej do wglądu sprzedawcy wypełniony wniosek o rozpatrzenie sprawy z prośbą o zgodę na rozpatrzenie sprawy przez SPSK Patrz - Biuletyn Informacji Publicznej - Wojewódzki Inspektorat Inspekcji Handlowej we Wrocławiu

4 ostatecznie skierować sprawę do sądu cywilnego (ważąc wcześniej szanse na wygranie sprawy, np. opinia rzeczoznawcy WIIH)
 
Powrót
Góra