Zdjęcia z pożaru na terenie firmy

  • Autor wątku Autor wątku kaul
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kaul

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2012
Odpowiedzi
10
Witam, sytuacja wygląda tak: jest pożar w fabryce, podjeżdżapodjeżdżam pod otwartą bramę, wchodzę, robiebreportaz na potrzeby portalu w którym jestem fotoreporterem. robię zdjęcia, i zostaje wyproszony z terenu prywatnego. wychodzę bez sprzeciwu. Słyszę że właściciel firmy nie życzy sobie aby zdjęcia jego budynku były publikowane, aby nie można było skojarzyć pożaru z jego firma.

Ok, jasne że wszystkie dane adresowe, logotypy będą zamazywane - jasna sprawa.

1. Czy te zdjęcia które zrobiłem przed wyproszeniem z terenu prywatnego mogę publikować?
2. Czy właściciel firmy może jakiekolwiek roszczenia mieć wobec mnie z tego powodu?
3. Czy zwykła anonimizacja i opisanie wydarzenia jako "pożar na terenie jednej z firm w miejscowości XX" w zupełności zamkną drogę do jakichkolwiek roszczeń?
4. Czy jeżeli nie bylo żadnego ochroniarza ani nikogo kto by mi zabronił wejść, i zostałem dopiero później poproszony o wyhscie- czy to stanowi też jakakolwiek podstawę do roszczeń?
 
1. Możesz.
2. Źle zadane pytanie, możesz mieć roszczenia ale brak podstawy prawnej.
3. Tylko i wyłącznie wizerunek osoby fizycznej podlega ochronie i w pewnych warunkach wymaga anomizacji.
4. Teoretycznie tak, otwarta brama nie oznacza prawa na wejście na cudzy teren.
 
Hej, dzięki za odpowiedź. Doprecyzuje kilka rzeczy.
1. Opublikuje zdjęcia wykonane przed wyproszeniem i jednocześnie potwierdzę to że byłem na terenie prywatnym.
2. Czy biorąc pod uwagę pkt 1. Czyli moja publikacje zdjęć z terenu prywatnego właściciel obiektu może wysunąć jakieś roszczenia wobec mnie?
3. Jasne, i obiekty które są unikatowe, i podlegają 'pod prawo autorskie' a budynku magazynowego w to nie da się podpiąć.
4. Oczywiście rozumiem że był to teren prywatny po tym jak mi to powiedziano i zostałem wyposażony. Wcześniej nie było żadnej informacji na bramie na płocie informujące o tym że jest to teren prywatny czy że wstęp wzbroniony... Po tej informacji usłyszanej odpuściłem teren. Czy w związku z tym że tak wyglądala sytuacja, to na jakiej podstawie jakieś roszczenia może właściciel obiektu mieć?

Najistotniejszy jest teraz pkt 4ty, bo własność zdjęć jest moja i po zanonimizowaniu ich jest sprawa jasna, ale jak je puszce to zastanawiam się czy nie dostanę w drugą stronę za wykroczenie na teren prywatny, chociaż nie było żadnej przeszkody, a po informacji ze to teren prywatny i prośbie o opuszczenie - grzecznie doszedłem.
 
1. Raczej masz na myśli rozpowszechnienie.
2. Z tytułu samego rozpowszechnienia nie ma podstawy.
3. Nie, nie podlegają.
4. Nie musi być żadnej informacji, już sama brama wystarczy.
 
2. a z jakiegokolwiek tytułu że to są jego budynki (oczywiście wszystkie dane tele-adresowe, logotypy są wypikslowane), ale fakt faktem, społeczność lokalna rozpozna pewnie od razu. Czy jest jakiś artykuł pod który mógłby się podczepić z roszczeniami wobec mnie?
4. Brama była otwarta, wracając do podpunktu o naruszenie miru (bo jak mniemam, o to może się rozchodzić), czy do niego doszło? Czy w momencie w którym zostałem poproszony o opuszczenie terenu, na który otwartą bramą wszedłem - wychodząc, nie można mówić o tym że było to naruszenie miru? tudzież jakiekolwiek wtargnięcie na teren prywatny?
 
2. Nic nie musisz usuwać, nie ma podstaw do roszczeń, wróć do postu #2.

4. To nadal niczego nie zmienia, otwarta brama nie oznacza automatycznie zaproszenia, to w Twoim interesie jest posiadanie zgody na wejście na cudzy teren.
 
4. Po tej sytuacji już to rozumiem, nie mniej patrząc jak z tego wybrnąć aby mieć reportaż: wszedłem, zrobiłem zdjęcia, nie otrzymałem uprzednio "wejścia" na teren, otrzymałem wyproszenie z terenu, co wykonałem. Czy skoro otrzymałem wyproszenie z terenu które wykonałem - mają podstawy do jakichkolwiek roszczeń?
 
Powrót
Góra