Potrzebna pomoc co trzeba zrobić po śmierci współwłaściciela.

  • Autor wątku Autor wątku tadeusz.sl74
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

tadeusz.sl74

Użytkownik
Dołączył
09.2013
Odpowiedzi
113
W skrócie - zmarł mąż mojej mamy jakiś czas temu.
Mama nie bardzo się orientuje w tych tematach (wiek) a i ja zupełnie nie jestem obyty, stąd pytanie do Was.

Jak mama wychodziła za mąż to mieszkanie było jej. Po ślubie notarialnie zrobiła z mężem zmiany, patrz poniższe zdjęcia aktu notarialnego (dane wymazane).

I w sumie nawet o tym nie pomyślelibyśmy, żeby nie dopisek na informacji o czynszu ze spółdzielni "Nieuregulowany tytuł prawny" czy jakoś tak.

Co teraz mama ma zrobić aby wszystko było porządnie?

4Mp2Or9.jpg

Z1NqroP.jpg

Ildsisn.jpg

3f9eybJ.jpg
 
Ostatnia edycja:
Z przedstawionego aktu wynika, że przed jego sporządzeniem Anna posiadała jedynie lokatorskie spółdzielcze prawo do lokalu, zaś w skutek w/w aktu Anna wraz z Krzysztofem stali się współwłaścicielami w/w lokalu w równych częściach (spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu).

Zatem (o ile Krzysztof nie pozostawił testamentu) jego udział w lokalu z mocy ustawy dziedziczą Anna oraz oraz dzieci Krzysztofa w równych częściach (przy czym Anna nie mniej niż 1/4 udziału).
Należy przeprowadzić postępowanie spadkowe lub sporządzić notarialny akt poświadczenia dziedziczenia, a następnie ujawnić prawa wszystkich spadkobierców w Księdze Wieczystej.
 
Dziękuję za odpowiedź.
Krzysztof nie miał dzieci.
Anna ma, ale są dorosłe i takie też były w momencie pisania powyższego aktu.
 
Jeśli Krzysztof nie miał dzieci, to dziedziczą po nim Anna i jego rodzice.
Jeśli rodzice Krzysztofa nie żyją, wówczas w ich miejsce dziedziczy rodzeństwo Krzysztofa lub zstępni rodzeństwa.
Zresztą kolejność dziedziczenia znajdziesz w Poradniku spadkobiercy

Dzieci Anny nie dziedziczą po Krzysztofie.
 
Ok.
Rodzice Krzysztofa nie żyją.
Rodzenstwo ma, ale z tego co mi wiadomo, nie oczekują żadnego spadku, wszystko jest dla Anny.
Dzieci Anny chcą tylko pomóc w "wyprostowaniu" prawnej sytuacji.

Co powinna zrobić Anna?
A co jeśli nic nie zrobi i zostawi wszystko jak jest?
 
Rodzenstwo ma, ale z tego co mi wiadomo, nie oczekują żadnego spadku, wszystko jest dla Anny
Zatem rodzeństwo Krzysztofa powinno odrzucić spadek w ustawowym terminie 6 miesięcy, w przeciwnym wypadku nabędą go z mocy ustawy.

Jeśli posiadają dzieci, to one również musiałyby odrzucić spadek, podobnie jak wnuki itd.
W przypadku małoletnich na odrzucenie spadku wymagana jest zgoda sądu.

Co powinna zrobić Anna?
Jak już pisałem przeprowadzić postępowanie spadkowe przed sądem, lub uzyskać notarialny akt poświadczenia dziedziczenia (wymaga jednomyślności wszystkich spadkobierców).

A co jeśli nic nie zrobi i zostawi wszystko jak jest?
Jeśli nikt nic nie zrobi, to po upływie 6 miesięcy od momentu gdy dowiedzieli się o śmierci Krzysztofa, zarówno Anna jak i jego rodzeństwo z mocy ustawy odziedziczą jego udział w mieszkaniu (oraz ewentualny pozostały spadek) w równych częściach. Przy czym Anna nie mniej niż 1/4.
 
Swamp napisał:
Zatem rodzeństwo Krzysztofa powinno odrzucić spadek w ustawowym terminie 6 miesięcy, w przeciwnym wypadku nabędą go z mocy ustawy.

Jeśli posiadają dzieci, to one również musiałyby odrzucić spadek, podobnie jak wnuki itd.

Więc zamiast odrzucać spadek niech po prostu podarują bądź sprzedadzą jej swoje udziały w spadku.
 
Anna dziedziczy 1/2 spadku męża.
Na odrzucenie wartościowego spadku przez małoletnie dzieci na pewno nie zgodził by się sąd opiekuńczy więc pomysł z odrzucaniem spadku jest "ślepą uliczką".
Przyjęcie przez Annę darowizn udziałów w prawie własności lokalu było by niekorzystne bo jako należąca do III grupy podatkowej musiała by zapłacić wysoki podatek od darowizn. Bardziej naturalne jest aby spadkobiercy dokonali działu spadku. Nabycie majątku na podstawie działu spadku nie podlega podatkowi od spadków i darowizn. Czyli że Anna może przyjąć te udziały od rodzeństwa męża tytułem działu spadku nawet bez obowiązku spłat.
 
OK, dzięki, choć nie ukrywam, że to trochę zawiłe jak dla mnie.

Od czego powinna zacząć mama? Nadmieniam, że nie wszyscy z rodzeństwa Krzysztofa są na miejscu.
 
Przeprowadzenie sprawy spadkowej po zmarlym:
1) u notariusza - wymagana obecnosc wszystkich spadkobiercow
2) w sadzie - troche taniej niz u notariusza, czas oczekiwania dluzszy.
 
Tu nie chodzi o to co najtańsze, bardziej o to co mniej uciążliwe dla mamy.

Zakładając, że żadne z rodzeństwa zmarłego się nie rozmyśli (póki co są jednomyślni - mieszkanie zawsze było i ma pozostać mamy).

W przypadku notariusza - co mama i rodzeństwo zmarłego powinni zrobić? Na rodzeństwie temat się kończy czy zaangażowane są również ich dzieci?

W przypadku sądu - mama zapewne musi założyć sprawę o nabycie spadku? Co z pozostałymi uczestnikami tematu? Jeśli nie mogą być obecni to co? Jeśli nie chcą spadku, to co?
 
I jeszcze jedno:
Swamp napisał:
zarówno Anna jak i jego rodzeństwo z mocy ustawy odziedziczą jego udział w mieszkaniu (oraz ewentualny pozostały spadek) w równych częściach. Przy czym Anna nie mniej niż 1/4.

Paulie Gualtieri napisał:
Anna dziedziczy 1/2 spadku męża.

To oststecznie ile?
 
tadeusz.sl74 napisał:
To oststecznie ile?
Anna dziedziczy 1/2 spadku swojego męża Krzysztofa skoro miał on rodzeństwo ale nie miał dzieci.
Kolega Swamp po prostu się pomylił.
 
Powrót
Góra