G
Goryl343
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2023
- Odpowiedzi
- 2
Witam, mam kocioł w życiu, a z nim szereg pytań.
Jestem w związku z dziewczyną, 17 latką. Dziewczyna jest w 5 miesiącu ciąży. Chcielibyśmy zamieszkać już teraz razem. Jesteśmy w trakcie wyrabania dla niej dowodu osobistego i zamierzamy złożyć wniosek do sądu rodzinnego o zgodę na ślub cywilny. Powody są takie, że dziewczyna jest z trudnego domu - matka alkoholiczka, umiarkowanie upośledzona, pozbawiona praw, z niebieską kartą + ojciec, z ograniczonymi prawami, niebieską kartą, przebywający za granicą, przyjeżdzający co 2 tygodnie na sobotę i niedzielę. Rodzina jest pod nadzorem kuratora oraz opieki społecznej. W domu poza nią i rodzicami mieszkają 3 siostry i brat, do tego mają tam 4 koty i psa, więc jak możecie sobie wyobrazić, jest ciasno, brudno, tłoczno, głośno. W domu ogrzewanie jest na piec, więc gdy jej bratu (który nomen omen ma 15 lat i nie jest to jego obowiązkiem IMO) nie chce się palić w piecu, to w jej pokoju jest bardzo zimno. Wieczne awantury przez pijaną matkę, pijaną starszą siostrę, jest wiecznie wyzywana, wykorzystywana, gdzie w tym stanie powinna unikać stresu, ma go w nadmiarze. Do tego ojciec ma mieć teraz sprawę o utratę praw do dwóch najmłodszych sióstr i mają je wysłać do domu dziecka/rodziny zastępczej. I teraz tak:
1. Jeżeli przeprowadzi się do mnie, jej rodzice mogą ją siłą ściągnąć do siebie?(w sensie przy pomocy policji) Słyszałem o sytuacjach, gdzie dziewczyny nie chciały wracać do domu, a policja nie chciała lub nie mogła(?) siłą ich zabrać z powrotem.
2. Czy zachowanie ojca nie podpada pod jakieś narażanie, zagrożenie życia? O ciąży wie od samego początku, nie poszedł z nią ani razu do lekarza, nie kwapił się kupić jej chociażby witamin, ja z nią latam wszędzie, choć w większości miejsc odbijam się od ściany, gdyż lekarze nie chcą się nią zajmować bez obecności opiekuna prawnego. A teraz gdy przebywa zagranicą, mam totalnie związane ręce. Dlatego też chcemy jak najszybciej wziąć ślub cywilny.
3. Od złożenia wniosku do sądu, jaki jest mniej więcej czas oczekiwania? Słyszałem wersje, że 2 tygodnie, miesiąc, dwa miesiące, czy nawet rok. Do 18 ma jeszcze 11 miesięcy.
4. Która instytucja jest wyżej/ważniejsza, kurator czy opieka społeczna? Czy odpowiadają za coś innego?
Rozważaliśmy opcję z ośrodkami, ale jeżeli jest szansa na zamieszkanie razem vs zamknięcie na 11 miesięcy i odizolowanie się od siebie wybór jest oczywisty.
Odbyłem też rozmowę z kimś kto siedzi mniej więcej w tych sprawach ale wolę się jeszcze dopytać tu.
Zasugerował, że jeżeli rodzice nie zgłoszą sprawy na policję, to nikt jej szukać nie będzie. Ze względu na sytuację w domu mogą nie chcieć tego robić, gdyż dziewczyna będzie pytana dlaczego uciekła i wszelkie konsekwencje będą ponosić jej rodzice - prawda?
Jeżeli nawet by to zgłosili, zabrałaby ją policja i poszłaby sprawa do sądu rodzinnego o ucieczkę - zanim sprawa w sądzie doszłaby do finału, miałaby już 18 lat lub byłaby już moją małżonką, tak podobno te sprawy się ciągną - prawda?
Gdyby jednak ją zabrali i wysłali w jakimś trybie przyśpieszonym do ośrodka dla nieletnich matek/domu dziecka/itd. czy może stamtąd wyjść i wziąć ślub cywilny czy jest już skazana i zamknięta na siedzienie tam do 18rż.?
Wiem co na to wszystko mówi prawo. Ale prawo prawem, życie życiem. Sam w tym domu byłem świadkiem jak opieka raz zasłania się paragrafami, a innym razem ich łamanie wcale ich nie ruszało - kwestia ich humoru i widzimisię.
Jestem w związku z dziewczyną, 17 latką. Dziewczyna jest w 5 miesiącu ciąży. Chcielibyśmy zamieszkać już teraz razem. Jesteśmy w trakcie wyrabania dla niej dowodu osobistego i zamierzamy złożyć wniosek do sądu rodzinnego o zgodę na ślub cywilny. Powody są takie, że dziewczyna jest z trudnego domu - matka alkoholiczka, umiarkowanie upośledzona, pozbawiona praw, z niebieską kartą + ojciec, z ograniczonymi prawami, niebieską kartą, przebywający za granicą, przyjeżdzający co 2 tygodnie na sobotę i niedzielę. Rodzina jest pod nadzorem kuratora oraz opieki społecznej. W domu poza nią i rodzicami mieszkają 3 siostry i brat, do tego mają tam 4 koty i psa, więc jak możecie sobie wyobrazić, jest ciasno, brudno, tłoczno, głośno. W domu ogrzewanie jest na piec, więc gdy jej bratu (który nomen omen ma 15 lat i nie jest to jego obowiązkiem IMO) nie chce się palić w piecu, to w jej pokoju jest bardzo zimno. Wieczne awantury przez pijaną matkę, pijaną starszą siostrę, jest wiecznie wyzywana, wykorzystywana, gdzie w tym stanie powinna unikać stresu, ma go w nadmiarze. Do tego ojciec ma mieć teraz sprawę o utratę praw do dwóch najmłodszych sióstr i mają je wysłać do domu dziecka/rodziny zastępczej. I teraz tak:
1. Jeżeli przeprowadzi się do mnie, jej rodzice mogą ją siłą ściągnąć do siebie?(w sensie przy pomocy policji) Słyszałem o sytuacjach, gdzie dziewczyny nie chciały wracać do domu, a policja nie chciała lub nie mogła(?) siłą ich zabrać z powrotem.
2. Czy zachowanie ojca nie podpada pod jakieś narażanie, zagrożenie życia? O ciąży wie od samego początku, nie poszedł z nią ani razu do lekarza, nie kwapił się kupić jej chociażby witamin, ja z nią latam wszędzie, choć w większości miejsc odbijam się od ściany, gdyż lekarze nie chcą się nią zajmować bez obecności opiekuna prawnego. A teraz gdy przebywa zagranicą, mam totalnie związane ręce. Dlatego też chcemy jak najszybciej wziąć ślub cywilny.
3. Od złożenia wniosku do sądu, jaki jest mniej więcej czas oczekiwania? Słyszałem wersje, że 2 tygodnie, miesiąc, dwa miesiące, czy nawet rok. Do 18 ma jeszcze 11 miesięcy.
4. Która instytucja jest wyżej/ważniejsza, kurator czy opieka społeczna? Czy odpowiadają za coś innego?
Rozważaliśmy opcję z ośrodkami, ale jeżeli jest szansa na zamieszkanie razem vs zamknięcie na 11 miesięcy i odizolowanie się od siebie wybór jest oczywisty.
Odbyłem też rozmowę z kimś kto siedzi mniej więcej w tych sprawach ale wolę się jeszcze dopytać tu.
Zasugerował, że jeżeli rodzice nie zgłoszą sprawy na policję, to nikt jej szukać nie będzie. Ze względu na sytuację w domu mogą nie chcieć tego robić, gdyż dziewczyna będzie pytana dlaczego uciekła i wszelkie konsekwencje będą ponosić jej rodzice - prawda?
Jeżeli nawet by to zgłosili, zabrałaby ją policja i poszłaby sprawa do sądu rodzinnego o ucieczkę - zanim sprawa w sądzie doszłaby do finału, miałaby już 18 lat lub byłaby już moją małżonką, tak podobno te sprawy się ciągną - prawda?
Gdyby jednak ją zabrali i wysłali w jakimś trybie przyśpieszonym do ośrodka dla nieletnich matek/domu dziecka/itd. czy może stamtąd wyjść i wziąć ślub cywilny czy jest już skazana i zamknięta na siedzienie tam do 18rż.?
Wiem co na to wszystko mówi prawo. Ale prawo prawem, życie życiem. Sam w tym domu byłem świadkiem jak opieka raz zasłania się paragrafami, a innym razem ich łamanie wcale ich nie ruszało - kwestia ich humoru i widzimisię.
Ostatnia edycja: