2 darczyńców a odwołanie darowizny

  • Autor wątku Autor wątku pharaon
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

pharaon

Użytkownik
Dołączył
07.2009
Odpowiedzi
41
Szanowni grupowicze

Jak wygląda sprawa w przypadku, gdy :

2 darczyńców (małżeństwo) przekazuje darowizne na dziecko.
Po kilku latach małżeństwo rozchodzi się, jeden z małżonków życzy sobie cofnięcia darowizny.
Czy w takim przypadku może domagać się wyłącznie części proporcjonalnej do tego, co darował ? Jeśli oboje darowali dom córce w zamian za służebność, nie ma rażącego zaniedbania, to jak wówczas takie sprawy są rozwiązywane ?
Do czego ma prawo jeden z darczyńców ?
 
Nie wiem dokładnie, ale myślę że spokojnie ponad rok temu. Sprawdzę jeszcze.
 
dwie możliwe sytuacje kiedy może zostać odwołana darowizna:

art. 896 kodeksu cywilnego, który stanowi:

Darczyńca może odwołać darowiznę jeszcze nie wykonaną, jeżeli po zawarciu umowy jego
stan majątkowy uległ takiej zmianie, że wykonanie darowizny nie może nastąpić bez uszczerbku dla jego własnego utrzymania odpowiednio do jego usprawiedliwionych potrzeb albo bez uszczerbku dla ciążących na nim ustawowych obowiązków alimentacyjnych.

oraz

art.898
§ 1. Darczyńca może odwołać darowiznę nawet już wykonaną, jeżeli obdarowany dopuścił się względem niego rażącej niewdzięczności.
§ 2. Zwrot przedmiotu odwołanej darowizny powinien nastąpić stosownie do przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu. Od chwili zdarzenia uzasadniającego odwołanie obdarowany ponosi odpowiedzialność na równi z bezpodstawnie wzbogaconym, który powinien się liczyć z obowiązkiem zwrotu.
 
Art 896 nie wchodzi w gre,
Razaca niewdziecznosc - tez raczej nie, choc ostatnio zglebiam literature i ciezko jednoznacznie to zdefiniowac. Na pewno jednak jest brak jakichkolwiek negatywnych zachowan w strone darczyncy ze strony obdarowanego.
 
tak więc nie można w takiej sytuacji odwołać darowizny
 
Czy można gdzieś dokładnie dowiedzieć się czym jest rażąca niewdzięczność ?
Wiele stron podaje nieścisle informacje, potrzebuję konkretów.

Obdarowana mieszka z darczyńcą ( było to w zamian za służębność ) , relacje troszkę się popsuły, ale bardziej stały się obojętne. Brak wrogości, złego nastawienia, itp. Darczyńca sam się odizolował. Może chce to sprowokować ?

Uprzejmie dziękuję
 
"przez rażącą niewdzięczność należy rozumieć takie zachowanie obdarowanego (działanie, jak i zaniechanie), które narusza powszechnie panujące w społeczeństwie normy moralne czy obyczajowe. W grę wchodzić może także dopuszczenie się wobec darczyńcy przestępstwa lub naruszenia obowiązków rodzinnych. Istotne jest to, aby zachowanie obdarowanego było świadomie skierowane przeciwko darczyńcy. Dlatego na przykład wyłączone będą krzywdy dokonane w stanie wzburzenia, wywołanego zachowaniem darczyńcy. Jako rażącą niewdzięczność należy też traktować naganne zachowanie obdarowanego wobec bliskich darczyńcy (np. jego dzieci), jeśli zachowanie to dotyka odczuć darczyńcy. Rażąca niewdzięczność może też polegać na tym, że obdarowany nie powstrzymuje innych osób od działań przeciwko darczyńcy."
 
Czy zatem obojętność obdarowanego, (spowodowana izolacją darczyńcy na własne życzenie) brak głębszego zainteresowania darczyńcą, bez żądnych przejawów wrogości, itp, z zachowaniem pełnego szacunku jest rażącą niewdzięcznością ?

Strony normalnie rozmawiają, nie ma żądnych awantur, po prostu jest ograniczony kontakt stron niemal do minimum ...
 
trudno uznać obojętnośc obdarowanego jako rażąca niewdzięcznośc...
 
Wielki Szacunek i ogromne podziękowania za pomoc.

Wesołych Świąt życzę.
 
Powrót
Góra