20 miesięcy czekam na decyzję w sprawie Jobseeker's Benefit

  • Autor wątku Autor wątku marakuja
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

marakuja

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2010
Odpowiedzi
2
Piszę do państwa z następującym problemem,zacznę od początku.Mieszkam w Navan,w październiku 2008 zwolniono mnie z pracy(redukcja),16 października udalam się do Department of Social&Family Affairs w celu zlożenia wniosku o Jobseeker's Benefit (mialam oplacone 52 skladki tutaj w Irlandii,brakowalo mi tylko skladek w roku podatkowym,ale to nie byl problem,bo razem z innymi wypelnionymi formularzami,dolączylam również przetlumaczone przez tlumacza przysięglego swiadectwo pracy z Polski,a pracowalam tam nieprzerwanie prawie 4 lata).Kobieta,która przyjęla ode mnie wszystkie potrzebne dokumenty,powiedziala,że na czas decyzji,mogę pójsć do Community Social Welfare,zapytać się I może dostanę od nich pomoc finansową.I tak się stalo,dostalam żóltą kartkę do pobierania pieniędzy na poczcie.Pod koniec marca 2009 dostalam pismo od HRC3,że nie jestem rezydentką Irlandii,moje życie nie kręci się wokól Irlandii I kilka innych powodów I przez to nie należy mi się Jobseeker's Allowance,odwolalam się OD tej decyzji,wyslalam formularz odwolawczy I dolączylam do tego list z wyjasnieniem,że czekam na decyzję w sprawie JB,a nie JA.Przyjęto moje odwolanie.Oczywiscie,zaangażowana bylam w szukanie pracy,lecz bez skutku.We wrzesniu 2009 zatrzymano moje pieniądze,poszlam do "socjalu"zapytać o przyczynę,panie które tam pracują zbywaly mnie nie udzielając konkretnej odpowiedzi,zostalam odsylana z Department of Social&Family Affairs do CWO I odwrotnie,lecz odpowiedzi nie uzyskalam,nie moglam się odwolać nawet ponieważ nie mialam nic na pismie.Oblęd.Przez jakis czas żylam z oszczędnosci,w grudniu udalo mi się zaczepić w supermarkecie,jako Chrismas staff,ale tylko na okres swiąt,potem już nie potrzebowali.Dostalam jeszcze w grudniu pisma z EIUSection w Co.Donegal,że potrzebują moje swiadectwo pracy z Polski,NIP,PESEL,wyslalam im te dokumenty,po czym oni odeslali do Warszawy do Urzędu Pracy,z Warszawy z kolei odeslano do Donegal moje E301,wiem o tym ,ponieważ dzwonilam do Warszawy I tam powiadomiono mnie,że E301 wyslano do Irlandii 18 lutego 2010.Ucieszylam się,że wreszcie Po 18 miesiącach,dostanę wreszcie odpowiedź w sprawie mojego zasilku.Niestety,otrzymalam pismo z Appeal Office,że nie jestem rezydentką Irlandii I moja apelacja zostala odrzucona,byl jeszcze dopisek,że wlasciwym dla mnie rozwiązaniem byl by Jobseeker's Benefit.Ręce mi opadly.Nierezygnując jednak,udalam się do CitizenInformation,gdzie pani w moim imieniu zadzwonila do tego biura,tam jej powiedziano,że w systemie komputera nie ma sladu,że w październiku 2008 skladalam wniosek o JB.
Zastanawiam się,dlaczego więc chcieli ode mnie swiadectwo pracy,po co im bylo potrzebne E301,nie wiem,nierozumiem tego blagam,może państwo zwrócą uwagę na moją sprawę I udzielą mi porady.
Moim zdaniem,ktos musi za taka pomylkę odpowiedzieć,ja mam wszystkie dokumenty,które dostawalam przez ten czas,pieczątkę I nazwisko pani,która przyjmowala moje formularze o JB w 2008 roku.
Z góry dziękuję za odpowiedzi.
 
pomóżcie!!!!!!!!!!!!!!!:tuptup:
 
Dla mnie dziwne czemu się uczepili rezydencji,przecież to nic nie ma do zasiłku,przecież przebywasz w Irlandii i szukasz pracy ,
 
Powrót
Góra